Czego potrzebujesz?

Godzina 00:47, a ja siedzę na łóżku zalana łzami, trzęse się okropnie i krzyczę w poduszkę.
Jest mi smutno i znowu ogarnia mnie strach, zawsze ten sam.
Próbuję się uspokoić, ale w mojej głowie wyrastają kolejne demony.
W tej chwili jestem jak alkoholik, przed którym stoi kieliszek wódki, otwieram małe pudełeczko, wcześniej dobrze schowane przed światłem dziennym, wyjmuję ostrze i przyglądam mu się.
Mój oddech powoli się uspokaja.
Chowam je, nie mogę, obiecałam mu.
Obejmuję kolana ramionami.
Potrzebuję go.

The answer hasn’t got any rewards yet.