Kiedyś ktoś mnie bardzo skrzywdził i robi to niestety czasami do teraz ... zmieniło to bardzo dużo, stałam się tak jakby nie czuła na różne bodźce, nie płakałam nawet na pogrzebie bardzo ważnej dla mnie osoby... nie potrafię ufać ludziom, stałam się nieśmiała i jakby "inna" ostatnio mam wszystko gdzieś, interesuje mnie teraz tylko moja waga i nauka... praktycznie nie rozmawiam z ludźmi, nie wychodzę z domu itp ... ):
Ja również! Miłego wieczoru ?
Chciałabym usłyszeć w końcu że schudłam :(
Dzisiejszy bilans:
✨Śniadanie : płatki z mlekiem z dodatkami - 210 kcal
✨ Obiad : Ryż Parboiled z kurczakiem - 343 kcal
✨ Kolacja : 3 kromki chleba pełnoziarnistego z szyneczką - 460 kcal
= 1013 kcal ....
To tylko ponad tysiąc kcal a ja już przed kolacją czułam się taka pełna.. nie wiem jak bedę w stanie jeść to planowane 1400 kcal ): mam nadzieję że jutrzejszy jadłospis będzie lepszy. Nie udało mi się poćwiczyć niestety, cały dzień leżałam w łóżku i nie byłam w stanie z niego wstać... chociaż poprawił mi się chumor bo waga już pokazała 61 kg ?
Moim zdaniem 48,3 kg jest zaliczone bo te 3 dg to pewnie woda ?
Ja również ! ?
Witaj! ? polecam: "Po drugiej stronie drzwi" "Zanim się obudzę" "Poltergeist" "Kwiaty na poddaszu" "Płatki na wietrze" "Body/Ciało" "Obce niebo" "Wolność słowa" nie umiem sobie przypomnieć więcej teraz. Chudych snów !
Bardzo dziękuję! Nareszcie zaczynam w siebie wierzyć i wiem że mi się uda, a jak się nie uda to zabiorę się za to od nowa 2 razy bardziej! Waga pokazała dzisiaj -2,4 kg! Jestem z siebie dumna , tylko obawiam się że to przez to że trochę się odwodniłam, ale czuję się znakomicie! ? Tobie również życzę powodzenia! ?
Nie wiem czy do grudnia Ci się uda, bo to rzeczywiście bardzo mało czasu, ale myślę że gdybyś odjęła od zapotrzebowania np 600 tak jak ja robiłam to ruszyłby twój metabolizm, tylko zwiększaj i zmniejszaj np o 100-200kcal co 1,5 o tygodnia żeby nie było efektu jojo, 7kg to dużo, więc nie licz że akurat Ci się uda bo na wszystko trzeba czasu, wszystko zależy od organizmu i od tego ile jadłaś dotychczas :) Nawet jeśli do grudnia schudłabyś np tylko 3-4 kilo to nie trać motywacji. Mam nadzieję że Ci się uda, Powodzenia ! Na mnie ten sposób podziałał, ale każdy jest inny ?
Ja również ? Wzajemnie! ?
Polecam cynamonowe latte - warte grzechu ?
Ja również ?
Heh u mnie rodzeństwo też chore, może zjem trochę zupki albo ryż.... Przynajmniej nagdonię czytanie i obejrzę serial ?
Mam nadzieję, że nam obu uda się osiągnąć wymarzony cel :*
Jak narazie bilans : 0 kcal :(
Chyba chwyciło mnie chorupsko i od 1 w nocy wymiotuję i słabo mi, więc nie wiem jak z treningiem dzisiaj, ale na spacer idę obowiązkowo ! Wie ktoś może co lepsze rumianek czy szałwia? ?
Bardzo Dziękuję ??
Uwielbiam też pomarańczową, czerwoną, zieloną, kocham wszystkie herbatki heh , piłam kiedyś inkę, ale robiło mi się po niej niedobrze kawę piję tylko czarną, bardzo rzadko z mlekiem... Jakoś mi nie podchodziła ta inka ?
Bardzo Dziękuję!
Niby zwykłe "powodzenia" a odrazu się robi ciepło na serduszku, że zostałam miło przyjęta do miejsca jakim jest właśnie ask. ?
*pozwól że użyczę twojego pytanka*
Od jutra startuję z nowymi postanowieniami:
- zero słodyczy i cukru
- zero fastfood'ów
- koniec z "nie chce mi się" i "jestem zmęczona"
- zero potknięć! Trzeba pokazać że jest się wart więcej niż innym by się zdawało ! ?
- do kolejnego piątku startujemy z 1400 kcal a potem 1100
- nauka jednym z priorytetów
- 2,5 - 3,5 L wody codziennie
- i ćwiczyć ile się da
"Jeśli ty nie zadbasz o swoje zdrowie teraz, to los nie zadba o ciebie później" ? !!
Myślę, że cheaty nie są najgorszym pomysłem, ale z umiarem. U mnie na pewno nie byłyby częściej niż trzy w miesiącu i oczywiście przemyślane. Raz na cheata zjem słodycze a kolejnym razem pozwolę sobie np na hot doga. Znam osoby, które przez pół roku potrafiły trzymać czystą michę bez cheatów (więc da się bez nich żyć) ?
Nie przepadam za ludźmi więc raczej w samotnośći. No chyba że z dziećmi, one jedyne są niewinne i nieświadome jeszcze świata. Dzieci zawsze są szczere a ich śmiech jest jedną z najlepszych melodii na świecie. Spędzam też czas z moim kotem. ?
Inspiruje mnie moja własna silna wola, siła i samokontrola! Inspirują mnie osoby, które pomimo porażek i przeciwnośći dalej walczą i żwawo idą do przodu.
Moje kompleksy na punkcie mojej wagi zaczęły się już w 5 klasie podstawówki, wyśmiewano się ze mnie i szykanowano mnie.... Rodzina nie okazała żadnego wsparcia - co więcej zachowywała się wobec mnie tak samo. Codziennie mi powtarzali że jestem nikim bo jestem gruba a takie osoby są inne, gorsze. W wieku 12 lat miałam tak zniszczoną psychikę, że chciałam ze sobą skonczyć, ale jakoś pokonałam smutek i postanowiłam się za siebie porządnie zabrać. I mimo tego że te komentarze dalej są kierowane w moją stronę to nie reaguje na nie tak jak dawniej.
"Kiedy nasza dusza uznaje coś za koniec, dopuśćmy do głosu serce" ?
Uwielbiam siedzieć pod trzema kocami pić gorącą karmelową herbatkę i czytać.
Ja również, dziękuję! ?
Bardzo Dziękuję! ?
Oczywiście że jest zdrowa! Pomimo że sama nie jestem wegetarianką to z czystym sercem mogę każdemu polecić odstawienie mięsa. Nie musi być to na zawsze, spróbujcie nie jeść go miesiąc a zobaczycie różnicę.
Hej! Jestem tu aby zostać motywacją nie tylko dla samej siebie ale i dla innych. Mam za sobą wiele nie udanych diet i prób ale od teraz zaczynam od nowa. Bedę lepszą wersją samej siebie - wierzę w to! Po znajomości z "aną" i "mią" wiem o wiele więcej i myślę że jestem dobrze przygotowana.