Myszo pewnie znajdziesz czas na Aska dopiero po Serialkonie, ale zapytam już teraz. Czy zgadzasz się, że Limitless jest godnym następcą Forever w kategorii fajność, coraz lepsze odcinki? 7 odc. za mną i uwielbiam tez wstawki Briana, gdy mówi do "drugiego, "trzeciego" ja. Gdy coś zobrazowuje widzom!

Rzeczywiście jest coś w tym, że zarówno Forever jak i Limitless, mimo okazjonalnych mrocznych momentów, w sumie są dość optymistycznie nastrajającymi serialami. Sądzę, że to głównie ze względu na swych bohaterów - ludzi inteligentnych, sympatycznych, a przy tym zwyczajnie i po ludzku "dobrych", przejmujących się losem innych, starających się naprawi(a)ć świat. Mysz ma wrażenie, że w serialach o "geniuszach" dość rzadko się trafiają tacy pozytywnymi bohaterowie - większość to anty-społeczne bubki ;)
Mysz rozwodziła się już nad wizualnymi aspektami Limitless w notce o pilotach: http://myszamovie.pl/2015/10/sezon-na-pilota-9/
Natomiast w kwestii Myszy przemyśleń na temat kolejnych odcinków, polecam przeczytać artykuł napisany wspólnie przez Mysz i Pirjo z Pulpozaura: http://www.pulpozaur.pl/2015/12/14/arts-crafts-limitless-s01e01-10/
Myślę, że jest tam wystarczająco dużo zachwytów nad tą produkcją :)
... co nie zmienia faktu, że i tak tęsknimy za Forever i jesteśmy źli na ABC za skasowanie serialu :P