Myszu mocno wspierasz środowisko LGBTQ. Jak zareagowałabyś gdybyś się dowiedziała, że Twój dość dobry znajomy, z którym się świetnie dogadujesz na gruncie filmowo-serialowym jest wierzącym i praktykującym katolikiem (czyli niekoniecznie popiera tę sprawę, ale też nie straszy ludzi piekłem)?

Mazel tov! :)
A tak na poważnie: nie wiem, dlaczego miałoby mnie to w jakiś sposób zdziwić, zaszokować czy zasmucić. Każdy ma prawo wierzyć (lub nie wierzyć) w to co mu się podoba, tak długo jak toleruje i akceptuje wierzenia czy przekonania innych.
Mysz nie wymaga by wszyscy mieli takie same poglądy, ale dobrze by było, gdybyśmy nie starali się zakrzyczeć każdego kto śmie wyrażać opinię przeciwną do naszej ;)
Tenże dobry znajomy wierzy w Boga i Chrystusa, Mysz wierzy w szacunek i równe prawa dla społeczeństwa LGBTQ. Naprawdę nie widzę powodów, dla których miałoby nam to przeszkadzać w dyskutowaniu o popkulturze :)