Jakie przykłady z popkuktury nadal ciebie dziwią, że ktoś może je lubić lub nienawidzieć? Czy już machasz na, to reką?

(Mysz uprasza o wybaczenie, że tak długo nie odpisywała. W ramach przeprosin: wirtualna herbata na rozgrzanie, wirtualny kocyk do otulenia i wirtualny kotek do głaskania :3 )
Im dłużej interesuję się popkulturą (ie. im jestem starsza) tym bardziej wszelkie likes/dislikes przestają mnie dziwić. To znaczy owszem, wciąż są takie momenty, gdy zastanawiam się, jak ktoś może dany film lubić (jeśli do mnie on nie trafia) lub go nie lubić (jeśli Mysz dany film kocha), ale ostatecznie zazwyczaj dochodzę do wniosku, że "to each their own". Tak długo, jak nie oceniamy innych, po tym co lubią (bo w powody, dla których daną rzecz lubimy lub nie wchodzi nie tylko nasz charakter i przekonania, ale cały ogrom doświadczeń, które dla każdego będą kompletnie różne) i jesteśmy dla siebie uprzejmi w dyskusjach na temat danego dzieła, tak długo to, co kto lubi jest indywidualną sprawą każdego z nas :)
#superdługiezdanie