Myszo czy wruszyłaś się oglądając film Filadelfia? Ja tak, choć w całości widziałem go dopiero wczoraj.

Z pewnością, choć w tej chwili nie potrafię sobie przypomnieć w którym momencie filmu płakałam najmocniej ;) Widziałam go kilka(naście) lat temu i od tego czasu nie robiłam sobie powtórki. Jedyne co pamiętam to to, że szalenie wzruszyła mnie scena tańca Hanksa i Banderasa.
(Mysz uprasza o wybaczenie, że tak długo nie odpisywała. W ramach przeprosin: wirtualna herbata na rozgrzanie, wirtualny kocyk do otulenia i wirtualny kotek do głaskania :3 )