co was najbardziej kręci w waszym hobby co sprawia największą frajdę a co największą trudność

W doświadczaniu popkultury największą frajdą jest... cóż, samo jej doświadczanie: to jakie emocje wywołuje, do jakich przemyśleń nas zmusza, to jak nas zmienia. Co za tym idzie, najbardziej Myszę w popkulturze kręci samo bycie fanem - analizowanie danego dzieła, dzielenie się spostrzeżeniami i teoriami z innymi fanami, wspólne piski radości i jęki zawodu... Wspólnota, którą łączą wspólne zainteresowania i emocje to definitywnie jeden z Myszy ulubionych aspektów oglądania filmów/seriali czy czytania książek :)
Za to największą trudnością, z całą pewnością, jest znalezienie na to wszystko czasu ;)
(Mysz uprasza o wybaczenie, że tak długo nie odpisywała. W ramach przeprosin: wirtualna herbata na rozgrzanie, wirtualny kocyk do otulenia i wirtualny kotek do głaskania :3 )