...Cd Główne pytania są dwa a propos tej sprawy. Jak zapomnieć?. Jestem pewny że nie odwzajemnia tego co czuję (suchy tekst). I wiem że nie jestem dość dobry dla niej. Drugie jest o tym że to co do niej czuję nie powtórzyło się z nikim innym. Nie wiem czy mogę się ponownie zakochać (drama tekst)

PeterMan
(Mysz uprasza o wybaczenie, że tak długo nie odpisywała. W ramach przeprosin: wirtualna herbata na rozgrzanie, wirtualny kocyk do otulenia i wirtualny kotek do głaskania :3 )
Bardzo często nam samym trudno ocenić, czy to co czujemy to zauroczenie, czy miłość. Co dopiero, jeśli mielibyśmy to ocenić u kogoś innego :) Dlatego Mysz nie chce wydawać kategorycznych osądów, jak to jest u Ciebie.
W teorii zauroczenie jest uczuciem intensywnym, ale raczej krótkotrwałym, przemijającym; miłość jest stała i wiele potrafi przetrwać.
Jeśli więc minęło dużo czasu i mimo braku zainteresowania ze strony dziewczyny, wciąż coś do niej czujesz... to może być miłość.
Jak sobie z tym poradzić? Każdy ma inną metodę. Szukanie na siłę innego obiektu westchnień, nieszczęśliwe wzdychanie latami (been there, done that), zajadanie się lodami, szukanie ucieczki w pracy lub pasji... Tak naprawdę nie ma jednej pewnej rady, która od ręki rozwiąże Twoje smutki. Na pewno pomocne jest towarzystwo przyjaciół i znajdowanie sobie zajęć, które odwrócą naszą uwagę od Tej Jedynej/Tego Jedynego.
Być może ta dziewczyna rzeczywiście nie odwzajemnia Twoich uczuć, ale nie sądzę, by obwinianie siebie i umniejszanie własnej wartości wiele w tej materii pomogło. Czasem po prostu ludzie nie odwzajemniają naszych uczuć, i my sami mamy z tym bardzo niewiele wspólnego. Na pewno jesteś fantastycznym chłopakiem i Mysz szczerze wierzy, że gdzieś-tam jest osoba, która pokocha Cię takim, jaki jesteś (być może z niewielkimi zmianami ;) ).
Jeśli bardzo Ci zależy na konkretnej pomocy - i znasz trochę angielski - Mysz może polecić książkę "He's Just Not That Into You", która swego czasu bardzo jej pomogła. Co prawda pisana jest poniekąd z kobiecego punktu widzenia, ale zawarte tam rady i przemyślenia są uniwersalne. I w gruncie rzeczy sprowadzają się do stwierdzenia, że jeśli się komuś podobamy i będzie chciał nam to okazać, zrobi to - bez względu na przeciwności losu. A jeśli mu nie zależy, nie warto tracić na taką osobę czasu. Po co ją i siebie unieszczęśliwiać, po co się zmuszać i smucić. Lepiej świadomie odciąć się od takiej osoby i ruszyć przed siebie. Nasze życie i czas niewarte są kogoś, kto sprawia nam cierpienie. Nawet nieświadomie ;)
A co do drugiego pytania: nie dowiesz się, póki nie spróbujesz. Każde zauroczenie jest tym na całe życie... póki zza rogu nie wyskoczy kolejne. Ba, nawet z niektórymi Wielkimi Miłościami bywa podobnie. Grunt to nie zamykać się na inne możliwości i być otwartym na to, co nam oferuje życie.
Nigdy nie wiesz, skąd może Cię trafić strzała amora ;)