"Ostatni dom po lewej"
Wolę być sama niż zadawać się z kimś fałszywym.
Według mnie to zależy od osoby, niektóre kobiety i mężczyźni są mało skomplikowani a właściwie od razu można ich rozgryźć. Wszystko zależy od psychiki i charakteru.
*odwzajemnia pocałunek* Muszę jeszcze raz Cię przeprosić, ale za godzinę mam zajęcia i muszę już iść. Będziesz wieczorem?
Przepraszam że pytałem, to bardzo smutne. *przytula ją mocniej*
Nie ma sprawy. *spogląda na nią* Opowieść mi coś o Twoich rodzicach?
Wierze że Ci się uda. *splata swoje palce z jej*
Nie jesteś znowu taka nieśmiała, musisz tylko się zmotywować i dasz radę. *uśmiecha się*
Może wystarczy z nimi pogadać? Kiedy otworzysz się na ludzi, sami będą do Ciebie przychodzić.
Nikogo z kim mogłabyś pogadać? Przecież jesteś wspaniała. *patrzy na nią zdziwiony*