Mrau ty kocico *śmieje się* Weź mnie nie kokietuj bo się zawstydzę.
Piękno należy komplementować to 11 przykazanie. *podnosi się i bierze ją na ręce* Przeziębisz się od tej zimnej podłogi. *kładzie ją na łóżku i zajmuje miejsce obok obdarzając ją kolejnymi pocałunkami* Śpisz dzisiaj u mnie.
Też to zauważyłaś? *śmieje się i siada obok* Ale mogę opanować swoje myśli, patrz. * robi świętą minę* I proszę moje myśli są czyste jak sukienka uprana w pervolu... Mini.... No i już po czystych myślach.
*całuje ją w czubek nosa* Nie zrobię nic, czego nie chcesz.
*śmieje się* A co ty myślałaś? Jestem 100 % mężczyzną pieczącym ciasteczka. Myślę tylko o tym i o cenie mąki.
A ty piękna. *patrzy na nią z błyskiem w oczach* Ślicznie się uśmiechasz, ale teraz kontynuując korepetycje... *podnosi jej bluzkę coraz wyżej* Udzielam też porad modowych i zdecydowanie uważam że bez tej bluzki twoja stylizacja będzie lepsza. *unosi kącik ust*
O tak zwłaszcza to pierwsze *patrzy się na nią* Nie określiłaś czy robisz to sama. *śmieje się*
*śmieje się lekko* Pani zaległości z biologii i języków obcych są oburzające. *całuje ją namiętnie*
Cóż, tak ogólnie to świetnie się bawie i myślę że nie tylko ja. *śmieje się* A ty co robisz kiedy nikt nie patrzy?
Cała przyjemność po mojej stronie. *zabiera się za całowanie i gryzienie jej szyi, w tym samym czasie wsuwając jej ręce pod bluzkę* Przerobimy trochę więcej tematu żeby nadrobić pani zaległości.
Mam dokładnie opisać czy powiedzieć ogólnikowo. *uśmiecha się łobuzersko*
A czy nie, wyraziłem się jasno? Mogę wytłumaczyć ci to ponownie jeśli chcesz. *wstaje i przyciąga ją do siebie* Zawsze chętnie mogę powtórzyć.
O ciastka oczywiście. *śmieje się*
W zasadzie to nie wiem *śmieje się niepewnie* To było dziwne nawet jak na mnie, ale niczego nie żałuje. To było piękne. A co zazdrosna? *śmieje się*
Ojej wywiad do gazety a ja taki nieprzygotowany *wybucha śmiechem* Jeśli to kogoś interesuje to ważę ti kg, mam 180 cm wzrostu i mam 18 lat.
*spogląda na nią* A na jaki temat?
Jasne *otwiera drzwi i uśmiecha się szeroko*
*wzdycha i patrzy na nią z pożądaniem w oczach* Proszę zostań.
Nie pozwalam. *mruczy gryząc ją lekko w płatek ucha* Zostajesz u mnie, bez dyskusji. *całuje ją po szyi*
*splata jej palce ze swoimi* Już Cię nie wypuszczę. Zostajesz ze mną na zawsze.
*wtula twarz w jej plecy* I pomyśleć że znamy się niecały dzień. *kciukiem rysuje jej małe okręgi na brzuchu*
*obejmuje ją mocniej i cieszy się miękkością jej ciała tuż obok jego* Wiesz że kiedy już się zgodziłaś to nie uda mi się powstrzymać. *szepcze jej do ucha* Jesteś jak twoja melodia, nie potrafię nazwać tego co przy tobie czuję.
*patrzy na nią z uśmiechem i pociąga na fotel* Nie, jesteś wspaniała aniele. *sadza ją sobie na kolanach* Jeśli będziesz miała coś przeciwko nie będę do niczego Cię zmuszał.*całuje ją delikatnie w szyje* Nie wiem jak Panienko Samaro, ale rzuciłaś na mnie urok.
Zapamiętam. *uśmiecha się smutno* Żegnaj Nekosiu.
Nie za bardzo to rozumiem... W każdym bądź razie miło było Cię poznać.*przytula ją po przyjacielsku* Jesteś bardzo fajną osóbką.