*wyjmuje wszystkie potrzebne składniki i wystawia patelnie* Moglabyś wyjąć talerze i szklanki z szafki? *wskazuje szafkę po prawej i robi jajecznice*
Na śniadanie... *zagląda do lodówki* Naleśniki, omleta, jajecznice, sadzone, kanapki, parówki lub wszystko razem. *patrzy się w jej stronę* Więc?
Jasne *łapie ją za ręce i unosi w górę* A co masz ochotę zjeść na śniadanie?
Chyba pierwszy raz w życiu, przespałem całą noc. *ogarnia włosy z jej twarzy* Dobra czas się ogarnąć. Idę zrobić śniadanie, później prysznic a potem po twoje rzeczy.
*spogląda na nią z uśmiechem i całuje* Witaj kochanie, jak się spało?
*śpi wtulony w jej plecy*
Aha, czyli śpisz że mną. *bierze ją na ręce i niesie do sypialni* A teraz najlepsze. *uśmiecha się i zaczyna ją rozbierać do bielizny po czym zakłada jej jedną ze swoich koszulek* A teraz dobranoc ukochana. *całuje ją i obejmuje ramionami*
Mi to pasuje. *uśmiecha się i ziewa lekko* Jestem padnięty, jeśli nie chcesz możesz jeszcze posiedzieć, ale ją już kładę się spać. *idzie do łazienki i po chwili wraca odświeżony, w bokserkach* Więc co robisz?
*odwzajemnia pocałunek wysuwając palce w jej wlosy* Czyli postanowione, jedziemy po twoje rzeczy dziś czy już jutro.
Nie będziesz mi przeszkadzać. Kocham Cię a więc co moje to Twoje. *uśmiecha się i zaplata jej palce że swoimi* Chyba że Ty tego nie chcesz.
Więc czemu odchodzisz? *całuje ją w czubek głowy* Wprowadź się tu, może nie jest to willa ale jestem tu ja i gdybyś była też ty, to byłoby tu wspaniale.
*prowadzi ją na kanapę i obejmuje ramionami* Co się stało?
Spokojnie *nalewa czekoladę do kubków i podaje jej jeden* A Tobie?
Nie mogę powiedzieć *zamyka usta i wyrzuca kluczyk* Obiecałem że poczekam aż ty będziesz gotowa.
Nie wiesz co mówisz. *szepcze jej do ucha* W twoim towarzystwie myślę tylko o jednym. No może o dwóch rzeczach, i obie są niecne.
*robi niewinną minę* No nie wiem, może mi powiesz? *uśmiecha się lekko*
Nie masz za co przepraszać. *odwzajemnia pocałunek* To jakie plany na dzisiejszy wieczór? *wrzuca czekoladę do garnka i zalewa mlekiem*
Nie oglądaj się za siebie, bo ci z przodu ktoś przyjebie.
Miałem ostatnio sporo pracy, przepraszam. *uśmiecha się przepraszająco* Zapisałem się na dodatkowe warsztaty plastyczne i nie zawsze mam czas.
Nie, jestem Naru.
Tak już to słyszałem... *śmieje się* Ale jestem w stu procentach hetero.
Dobrze że o mnie nie zapomniałaś. *całuje ją w czoło* Chodź napijemy się gorącej czekolady.
Zależy czy mam czas.
Hmmm?
Nie, to ja ^.^