Fajnie. Calego sylwestra przelezalam z Misiem. O pół nocy wyszlismy na dwor z Sylwia, Badosia, Kasia, Ziemkiem i Wojtusiem. Badosia zbila kieliszek. Szampan, zimne ognie ;D Wrocilismy dalej lezalam, rb zdj tamtym ciota. Kolo 2 nam sie zasnelo, obudzilismy sie kolo 3 i tak do 8 lezelismy :)