*masował jego jądra nadal tak samo poruszając głową i mrrrrrrrrucząc*
*poruszał powoli głową i mruczał bardzo*
*nie chciał zostać zdominowany więc się podniósł i go przewalił. Obniżył jego spodnie i wsunął głęboko go gardła jego męskość i mruczał przez co ona drżała*
*przechodziły go fale przyjemności*
*cicho sapnął*
*zachichotał*
*cicho sapał i jęczał cicho oraz mruczał*
*cicho sapnął* Demonek...
*mruczał i pogłaskał go*
*ogonem ściągnął jego koszulkę nie przerywając pocałunku*
*owijał język o jego. Mruczał głośno i przytulił go do siebie przez co on upadł na niego*
*zamruczał mu do ust odwzajemniając pocałunek*
Skoro jesteś demonem to chyba lubisz grzeszysz... prawda...? *wszystko wyszeptał*
*patrzył w jego oczy* *zmienił mu sie kolor w jednym oku na ciemno-czerwony* Doprawdy...?
*ogonem dotknął go w nos, a potem pogłaskał* Dziękuję.
*położył się w fotelu tak, że głowe miał w stronę jego glowy* Neko to ludzie, który mają ogon i uszy jakiegoś zwierzaka. Tak się rodzą i tak im zostaje. Mają tylko trochę wyostrzone zmysły i ogon może im służyć jako trzecia ręka...
Też jestem Bi. Ale nie preferuje żadnej płci. *usiadł na oparciu fotela*
Jakiej jesteś orientacji?
A co mógłbym wiedzieć, Paniczu?
*wszedł do środka*
*szedł obok niego*
*oczy zmieniły kolor z powrotem na zielony* Jasne. *wypił i wstał*
*wstał i usiadł na swoim miejscu* Wyczuwałem trochę w Tobie demona, Paniczu... Ale nie byłem pewien czy to jednak prawda.
Czarny Książę...? *jego oczy zmieniły kolor na ciemno-czerwony. Wstał i ukłonił się jak lokaj*
*patrzy przez okno* Demony to ciekawe istoty... Czasem się wydaje, że są okropne... Ale przecież wszystko stworzył Bóg. Stworzył On Lucyfera, który stał się Upadłym Aniołem i władcą Piekła. A to co stworzył Bóg ponoć jest dobre... Demony to Upadłe Anioły... Są intrygujące, interesujące i mają uczucia... Nie tylko te złe. Znają też te dobre uczucia i mają tendencje do lubienia kotów. Zwłaszcza czarnych tak jak ja. *spojrzał na niego i się uśmiechnął* Ja jestem czarnym kotem.