Przytulił ją.
Poczochrał ją.-Cierpliwości.
-Później Ci powiem Skarbie.-pocałował ją w nosek.
-Czemu jakiś demon nas atakuje i śledzi.
Przyniósł im napoje.
-to co dziś kucharzyku? Zostaniesz moim kucharzem i będę dawać Ci pensje.
-Tak. Na pewno. Dziś "rozmawiałem" z Luckiem i wszystko wyjaśniliśmy.-pocałował ją pogłębiając pocałunek.
Całuje znowu.
Pocałował ją namiętnie.
-Dawno usunąłem.-zaśmiał się i poczochrał ją.
Siedział spokojnie. Nigdzie nie było tego nagrania.
Tula mocno.
-Hymm...-przytula mocno,
-To Cię zjem.-zaśmiał się cicho.
-Wiesz... Przyniosłem Cię do domu.
Usiadł na łóżku.-Jak to?
Weszli do domu i "rzucił" ją na łóżko.
Wziął ją i podniósł się z nią. Poszedł z nią do domu.-Nie wiesz?
-Ty wiesz.-zachichotał.
-Okej.-wstawił wodę i uszykował im napoje.
-Aaaa... Wymyśl coś.-zaśmiał się cicho.-Nie potrzebujesz żadnych rzeczy do tego.
Nie :<
-Hymm... Nieeee...-Położył łapki na jej biodrach.
-Hymm... No nie wiem...-patrzył na nią.
-A co dostanę za usunięcie tego?-przekręcił głowę.