Ask @NiszczonyPrzezCiebie:

Jaki masz kolor oczu?

Zastanawiam się czasem jak to jest. Jak ludzie mają takie piękne oczy przepełnione żywymi barwami.. Widzą inaczej świat? W uroczych kolorach z tęczą pod nogami?
Ja mam puste oczy. Wypełnione czernią po brzegi. Czasem ludzie potrafią zaczepić mnie na ulicy i powiedzieć, że mam ładne soczewki. Trochę mnie to dziwi, a w szczególności ich miny, kiedy uświadamiam ich w fakcie, że to mój naturalny odcień.
Człowieku o czarnych jak węgiel oczach.
Nosisz swą udrękę i brzemie w nich.
Człowieku o czarnych jak ciemność oczach.
Powiedz mi czy trudno jest żyć?
Człowieku, który widzi tylko czerń i biel, jak taki bezpański pies.
Powiem Ci, że od dawna jesteś ślepcem.
Nie potrafisz dostrzec to co najcenniejsze, a pragniesz tego co jest zbędne.
Zmieniasz świt w nów.
Wode w piasek.
Miłość w nienawiść.
Człowieku, który pozbawia świat kolorów.. cierpienie odbite jest w Twych oczach. ☣

View more

Jakie marzenia sprzedaje sklepik w którym się znajdujesz?

Marcelinka
W moim niecodziennym sklepiku z marzeniami, starannie zadbanym i wysprzątanym. Oferuję wszystko co tylko chcecie i wszystko czego nigdzie nie znajdziecie.
Mam tutaj marzeń od groma, malutkie jak kurz i wielkie jak świat.
Niepozorne, groźne, delikatne i słodkie.
Wystarczy, że zapukasz do mych drzwi i wydusisz to, o czym śnisz.
A ja dam wam szczęście, radosny uśmiech, ciepło na chłodniejsze poranki, a dla małej dziewczynki jak Ty mam nawet księcia z prawdziwej bajki.
Czego pragniecie? Czego żądacie?
Życzeń sto, a nawet dwieście wam spełnie.
Zaczaruje wasz świat aby stał się pięknem.
Jednak zapłatą nie będą pieniądze.
Płacicie mi swoimi chęciami, cechami i jakże staraniami. Waszym zimnym potem, słonymi łzami i skalaną duszą.
Abym mógł się również nacieszyć i wziąć wasze życia w swoje ręce.
Ponieważ, wiem, że każdy chciałby dostać coś za nic. Nie ofiarując nic od siebie.
A wartość rzeczy oceniana będzie przez to, jak bardzo ktoś jej pragnie.
A więc witaj naiwny.
Cóż byś chciał? Czego byś potrzebował?
Rozejrzyj się, lecz nie po moim sklepiku.
Zajrzyj w siebie, wsłuchaj się w swoje dudniące, obolałe serce.
Ja poczekam, aż uchylisz wargi.
I w momencie kiedy podzielisz się ze mną swym oddechem, wydobędę wraz z nim skrawek Ciebie.
Nie bój się, gwarantuję skuteczność wszystkiego. Oprócz jednej rzeczy. Po sprzedaży nie gwarantuje skuteczności klienta.

View more

miłego wieczorku⚘

°•FuckNormality•°
Tylko kwiaty wiedzą, to co czujesz.
Tylko kwiaty wiedzą, to czego nie pojmujesz.
Tylko kwiaty wiedzą, to czego potrzebujesz.
Tylko kwiaty wiedzą.. i będą wiedzieć, ponieważ tylko one potrafią wyrażać uczucia, których Ty nie jesteś w stanie wypowiedzieć.
Symbolika kwiatów jest tak banalna, a każdy i tak sięga po tego jedynego pospolitego kwiata.

View more

proszę pobawmy się razem w chowanego

katuri
Zaglądając w najciemniejsze zakątki naszych serc?
W porządku.
W takim razie.. Ty szukasz, ja się chowam.
A schowam się tak głęboko, aby nikt mnie nie znalazł.
Ukryję się w ciemnościach aby Twój wzrok mnie nie dosięgnął.
Zgaszę światło, pozbędę się swego zapachu i oddechu.
Przepadnę i nie odszuka mnie już nikt.
Wydłubując Twoje oczy, pozbawiając Cię wszelkich zmysłów. Wygram tę grę.
Pozostawiając Cię nad przepaścią pozwolę na to, abyś nauczyła się latać.
Odbiorę Ci wszystko, a pozostawię wielkie nic.
Umilknę, a wraz ze mną Ty.
To będzie przepiękny koniec naszej wspólnej gry.🌪

View more

Jaki smak mają Twoje słowa?🌹

Roza
Gorzki smak słów..
Zatrzymałem gorzkie słowa prawdy.
Przełknąłem tę truciznę i zatrzymałem oddech..
By nie skaził do końca, mego skamieniałego serca.
Odciąłem dopływ krwi do aorty.
Może wtedy obejdzie się bez cierpienia,
bym do reszty nie zalał się jadem zniszczenia.
A duszy, która jeszcze
rzęzi ostatnim świeżym
haustem powietrza, nie skaził.
Ponieważ to jeszcze się tli..
Ten prawdziwy smak moich słów śmiałych.
Gorycz.
Słodycz.
Niedosyt.
Umami.
Wszystko się miesza tworząc doskonałe zgagi.
Zasypiamy na słowach.
W słowach się budzimy.
A między słowami zostawiamy zaschnięte litery.
Tworząc obietnice jak z porcelany.
A teraz, nie mówię.
Nie otwieram ust,
Bo już mi niewymownie żal.
Moich do ciebie słów.

View more

Jak Ci mija dzień?

Zrobiło się cieplej w tyłek to i lato się poczuło. Od razu zachciało mi się biegać i skakać, naukę przesunąłem na drugi plan, a sam jak taki ptaszek wyfrunąłem z gniazdka. Taka ładna pogoda za oknem, słoneczko świeci, a ja mam się parzyć w domu? - O, tak sobie wtedy pomyślałem. (Obym jutro tego nie pożałował, ocenki przecież same się nie poprawią.)
Umówiłem się ze znajomymi, wyrażali te same chęci co ja, więc wykorzystałem sytuację i zaproponowałem im aby skołowali jakąś piłkę do nogi.
Orlik jak zawsze był zamknięty kiedy się go najbardziej potrzebuje, lecz na szczęście znajoma ma duże podwórko.
Ale powiem wam, że już dawno tak dobrze się nie bawiłem! Pograliśmy, posłuchaliśmy muzyki, później nawet w stopki pograliśmy. Wiedziałem kiedy ubrać glany, ha! Wszyscy się mnie bali, a ja byłem dla nich bezlitosny. Naah, jakże ja okropny..
Wracając. Poczułem od bardzo dawna radość. Radość z młodzieńczych lat, w których to codziennie biegałem po dworze, każdą chwilę spędzałem poza domem. Od rana do nocy. Liznąłem dzieciństwa, którego mi tak brakuję. Czerwone nosy, zmarznięte dłonie i stopy. Bodajże było -1 jak dopiero się zwinęliśmy.
A gorąca herbata i herbatniki po tym wszystkim, było wręcz miodem na moje serce.
Jeszcze partyjka w karty i znowu siedzę sam w swoim pokoju. Za oknem ciemno, a mnie pochłania ta sama monotonna, szara codzienność. Odbiera uśmiech, który dzisiaj tak często można było zauważyć na moich poranionych wargach.
Powraca otępienie i zanika radość.
Wszystko tak nagle się ulotniło, tak po prostu. Puuff. I nie ma.
Ah, życie. Dlaczego jesteś takie bezlitosne?🍃

View more

Co musi wiedzieć każdy?

Uzależniam jak tlen.
Rozpalam jak ogień.
Koje jak najpiękniejsza melodia.
I ranie jak brzytwa.
Jestem jak zakazany owoc, do którego każdy ma słabość.
Wystarczy jeden krok w moją stronę.
Wystarczy rzucić choćby jedno niepewne spojrzenie.
A ja jak żniwiarz..
Skradnę Twoje serce.
W całości je w siebie wtulę.
W całości się nim zaopiekuję.
Jednak nie tak jak sobie to wyobrażasz.
To tylko uczta dla mojego ciała jak i ducha.
Gra wstępna w którą grałem niezliczoną ilość razy.
Zabawa dopiero się zaczyna, a Ty już skomlejesz i błagasz abym przestał.
Żałujesz i ubolewasz, że w swoim nędznym życiu mnie spotkałeś.
Zniszczyłem Cię.
A Ty już dobrze wiesz, że nie będzie tak samo jak było kiedyś.
Ty z przeszłości upadłeś i nigdy nie powstaniesz.
A ja, pozostanę cały czas taki sam.
Bezduszny, krwiożerczy i spragniony wrażeń.
Bowiem dla mnie, to jest jak zabawa.
Zakazana, ale dalej zabawa.
Szarpię Twoje emocję i Twoje ciało.
W moich dłoniach jesteś marionetką, rozrywaną i duszoną przez cienkie sznurki.
Mam z tego pociechę, mam z tego korzyści.
A teraz..
Nazwijmy jakoś tę grę!
Może być i nawet "w kotka i w myszkę."
Wszystko co znajdzie się w moich dłoniach.. psuję się.
Wszystko co znajdzie się w moich ustach.. traci smak.
Wszystko obumiera, tam gdzie i ja jestem.
Wszystko zanika, sypie się, kona.
Wszystko.. bo czemu i taki potwór jak ja otulony nicością nie może mieć czegokolwiek?
~Pisząc to szkarłatną krwią, czuję jak z każdą chwilą wyrzekam się człowieczeństwa.~

View more

Co tam?

Dodi
Jest mi tak cholernie zimno, że nie czuję stóp.
Znajoma namawiała mnie dzisiaj na hotdoga przed autobusem, tak jej zależało, że nie śmiałem odmówić. Przecież głodne dziecko to dziecko złe, a ona tym bardziej. (Jeszcze mogła mnie pogryźć, podrapać czy zjeść)
Myślałem jednak, że zdążymy na ten autobus.. ale niestety, nasz przepiękny plan nie wypalił. Dlatego też musieliśmy czekać równe 30 minut na mrozie zajadając się tymi nieszczęsnymi hotdogami + płacząc ze szczęścia, że mamy ciepłe żarełko albo i odwrotnie, płacząc bo jesteśmy skończonymi idiotami dla których jedzenie jest ważniejsze od ciepełka XD
Dobrze, że jestem już w domu i mam przy sobie gorący kubek. On jeden wie, jak mnie rozgrzać.

View more

Czy kiedykolwiek rzeczywiście wszystko jest w porządku?

Siedząc w ciszy.
W miękkim fotelu,
słyszę odgłos swojego oddechu.
Tak cicho, tak spokojnie unoszę swą pierś,
a serce wybija codzienną pieśń.
Coś stuka i puka, ale czy w głowie czy w duszy?
Jednak to zegar na ścianie tylko huczy.
Kołysze wskazówką,
Wybija godziny,
Jakby chciał mi ukazać, mój los oczywisty.
Płynie jak rzeka,
Ah, płynie ten czas..
Czas, który nie zatrzymał się choćby raz.
I wtedy ponownie, samotnie, zachłannie..
nabieram powietrza niezbyt starannie.
Rozkoszując się ciszą, czerpię korzyści, ponieważ wiem, że bólu koniec jest już bliski.
Przymykając leniwie, zbyt ciężkie już dla mnie powieki..
Nagle odczuwam pustkę, która tak szybko się nie zmieni.
I wiem, że to wszystko było jednym wielkim kłamstwem..
Ponieważ to cisza po burzy jest najgorszym wyzwaniem.

View more

✉ Opowiedz jakiś przyjemny moment ze swojego życia. ✉

Przed chwilą chłopak mojej siostry poprosił mnie o radę odnośnie zbliżających się walentynek. A wiem, że z niego nie jest kreatywna bestia jak i również zero w nim romantyzmu, więc się nie dziwię, że się do mnie zwrócił. A, że chcemy dla niej obydwoje dobrze i chłop, chłopa zrozumie, nie śmiałem odmówić.
I wiecie co?
Stwierdziłem, że gdybym miał drugą połówkę, to by ta osoba żyła ze mną jak pączek w maśle!
To co wymyśliłem zaskoczyło nawet mnie.
Nie wiedziałem, że jestem dobry w rzeczach mi tak dalekich i nieznanych.
No, ale cóż jak chcę się zobaczyć uśmiech ważnej dla Ciebie osoby to nawet i cud może się zdarzyć.
Awesome.🍃

View more

Przyznaj się, o czym teraz marzysz? ??

Może wyjdę na alkoholika, ale marzę o trunku. Jakimkolwiek napoju z procentami.
Na same święta zachorowałem, mija już kolejny dzień i z każdym kolejnym męczę się z jednostronnym zapaleniem płuca.
Wczoraj byłem na trzech wigiliach, a do domu wróciłem przed 4, więc można powiedzieć, że prawie nad ranem.
Naaah, i wiecie co? Wszędzie jak na złość częstowali mnie alkoholem, a ja musiałeś grzecznie odmawiać co było dla mnie wręcz męczarnią.
No, ale musiałem. Przecież siedzę na antybiotyku.
Może i przyzwyczaiłem się do swojego pecha, który ciągnie się za mną od dłuższego czasu jak ogon, jednak nie byłbym sobą gdybym nie narzekał na taką drobnostkę.

View more

Next