Czy jesteś osobą, która łatwo wybacza?🤔

Arystokrata
W zależności od szkód jakie ktoś wyrządził. Czy to krzywda moja, czy moich bliskich. Często moje miłosierdzie przewyższa gniew, jednak NIGDY nie zapominam. Idzie to za tym, że potrafię wybaczać, ale mam na uwadze to co się stało i czy to może się powtórzyć. Jestem za tym, by każdy dostał konsekwencje na jakie zapracował. Każdy musi poczuć swój błąd i nie popieram litości, jeśli wcześniej ktoś działał z wielką zawiścią. Wszystko zależy od sytuacji, bo nie mogę pozostać na to ślepa. Ludzie różnie wylewają swoją frustrację, ale nie popieram działań, które szkodzą innym, bo jaki w tym sens? Jeśli naprawdę ranienie kogoś w jakiś sposób sprawia przyjemność, albo przy tym idzie po trupach do celu i nie liczy się z niczym i nikim, to nie mam dużo do powiedzenia. Za wszystko czeka kara. Wierzę w karmę, że czyny tej osoby odbiją się na niej z podwójną siłą, ale pamiętajmy też, że jesteśmy ludźmi. Karę się poniesie, ale nie żyjemy na ziemi tydzień. Z czasem gniew mija, ludzie myślą o szansie (jeśli są dość silni by wybaczyć), ale dla własnego dobra i zbierania doświadczeń, nie powinno się zapominać o tych złych rzeczach. Od tego nie można uciekać, bo to jedna z ważnych lekcji jaką człowiek powinien wchłaniać. Umiejętność wybaczania pozwala żyć dalej normalnie, a nie latami tonąć w gniewie i nienawiści do tej osoby, bo tylko to nam psuje krew. Nic więcej.