Łatwo Cię zdenerwować? Co ostatnio Cię zdenerwowało?

|| Asami ||♔る
Tylko najbliżsi dotkliwie mogą mnie zdenerwować. Oczywiście nie jest to łatwe, bo nie jestem podatna tak na te uczucie jak kiedyś. Obcy mnie tylko irytują swoją głupotą, chęcią prowokacji drugiej osoby. Idiotyzm, by na siłę kogoś wkurwić. Po co? Czuję pogardę do takich osób, które próbują mi zaszkodzić i psuć humor danego dnia. Gniew? Oczywiście, że go odczuwam, ale inteligencja mnie przy tym nie opuszcza. Z czasem człowiek wyrabia hamulce, znajduje zajęcie na ujście tych negatywnych uczuć, np. trening, bicie w worek. Zyskanie duchowego spokoju, choćby medytacja, która spowalnia funkcje życiowe, serce zwalnia i się uspokajamy. Świadomość swoją drogą, trzeba panować nad tym by bardziej się nie nakręcać bo tylko sobie możemy zaszkodzić i nie potrzebnie ględzić o czymś przez tydzień. Co mnie ostatnio zdenerwowało? Nie przypominam sobie co i kiedy. Zamiast niepotrzebnie kręcić tą karuzelę, warto mieć po prostu wyrąbane. Tego się nie da szybko opanować. Siła woli itp. Człowiek całe życie się doskonali, pobieramy lekcje z doświadczeń, sami musimy mieć pojęcie do czego nasze uczucia mogą zaprowadzić. Inni już dawno mieliby nas gdzieś. Zdenerwowali nas i sobie poszli, natomiast my w tym czasie tworzymy własną autodestrukcję i walczymy w głowie sami ze sobą. Trzeba mieć pojęcie jak łatwo i głupio ktoś doprowadził nas do takiego stanu. Naprawdę warto dać się tak zamotać komuś? To tak jakby dać się po prostu strzelić w twarz zamiast się bronić przed ciosem. Inni w nerwach wylewają na bliskich swoją frustrację, niestety niektórzy są tacy wylewni, a to z kolei działa jak domino. Każdy może mieć potem zły dzień, wybicie z rytmu pozytywizmu. Nie rańmy bliskich swoimi humorami. Nie zasłużyli na to. Jeśli tak się dzieje, przepraszajcie. Wszystko jest zrozumiałe, ale miejmy świadomość swoich błędów. Naprawiajmy je i przyznawajmy się.