Czy zdarza wam się sytuacja, że zapalicie sobie z emocji papierosa, chociaż nie palicie na co dzień?
Każdy kto pali papierosy musi być albo patusem bo to się rozumie samo przez się, albo pipą bez charakteru którą zmusiła do tego presja społeczna w gimnazjum albo podstawówce albo zwyczajnym kretynem któremu wydawanie pieniędzy na coś co jest drogie, niszczy zdrowie a na dodatek śmierdzi, nie przeszkadza albo jest jednostką podatną na uzależnienia i sobie z nimi nie potrafi poradzić.
Jak widać, same najgorsze rzeczy. Gardzę papierosami i palaczami i nie mam do nich za grosz szacunku.
A swoje emocje zacznij lepiej kontrolować a przynajmniej spróbuj nad nimi zapanować zanim to one przejmą nad tobą władzę.
Nie.
Musi być to bardzo silne wkurwienie 🙄
Nie, nigdy nie palę nawet w stresie.
Pale nalogo teraz przezucilem sie na e fajke niekiedy mam tak ze poprostu sie wkurwiam i musze
Palicie na codzień 😂
Ja pale na codzien więc dla mnie to normalne
Ja palę na codzień.. 😔
trzy razy w życiu znalazlam na ziemi pełną paczke szlugów
nigdy nie zapaliłam i na pewno nie chcę doprowadzić się do stanu, w którym będę palić z nerwów
Pewnie, że tak