Ask @Nutellaa007:

Lubisz chodzić na typowe polskie wesela, czy to raczej nie Twój klimat? Jak wyglądałoby Twoje wymarzone wesele? 🤔

Brrrr
Zdecydowanie nie moje klimaty. Takie typowe polskie wesela wydają mi się tak bardzo sztuczne. Czasami mam wrażenie że dla pary młodej ważniejsze jest czy na każdym stole jest wódka niż prawdziwe celebrowanie miłości złożonej przed Bogiem.
W każdym razie... moje wymarzone wesele z pewnością nie było by jednym z takich. Cały wystrój byłby w stylu vintage a sama impreza odbywałaby się w domu w klimacie zieleni i drewna. Minimalizm.
Małe lampeczki (jak na zdjęciu) dodają więcej uroku niż wystawne lampy i klinkiety. Duuuuże okna będą optycznie powiększać salę a w nocy wprowadzą cudowny klimat. Nie będzie kapeli disco polo ani DJ'a. Co do muzyki to... sama nie wiem. Ale na pewno nie będzie to disco polo. Zagraniczne hity lat 70'/80'/90'. Zdecydowanie. Czy będzie to muzyka grana przez zespół czy puszczana z głośników... hmm.. raczej to drugie.
Gości nie będzie 300 jak na niektórych weselach. Tylko najbliżsi. Nie widzę sensu zapraszania "cioci i wujka" z drugiego końca Polski, których nie widziałam od dzieciństwa i nawet nie pamiętam jak wyglądają.
Jedzenie w racjonalnych ilościach, aby po powrocie do domu goscie nie dostali rozstroju żołądka a połowa dań nie wyladowała w koszu.
Alkohol nie przed nosami goście a na osobnym stole. Kto chce ten idzie i pije. Nie będzie polewania na siłe nawet jak ktos już nie może.
A gdy zrobi sie ciemno... zawsze chciałam puszczać lampiony. Ale wiem że to niebezpieczne i nieekologiczne. W zamian za to marzą mi sie zimne ognie :) To też ma magiczny urok...
Ehh... To tylko wyobrażenie. Wątpię czy się spełni. Ale marzyć można.

View more

Udanego i słonecznego Dnia życzę :)

Arystokrata
Najgorzej jest się podnieść.
Z łóżka.
Zacząć dzień.
Potem już jakoś leci. Dziś właśnie tak było. Po otworzeniu oczu moją pierwszą myślą było: ,,Jeszcze kilka minut...".
Potem: ,,Warto". I wstałam.
Zaczął się sezon malinowy. Nie żebym miała coś do malin. W tym roku są nawet w dobrej cenie. Poświęciłam im dziś prawie 3h. Samo ich rwanie jest nawet miłe. Słońce czasem nieprzyjemnie dogrzewa ale przez większość czasu jest przyjaznym towarzyszem. Jedyną cenę jaką trzeba zapłacić za ich rwanie są... okropnie podrapane ręce. Te ich małe kolce drażnią skórę nieprzerwanie, a rany bolą dopiero po czasie. W tym aspekcie malinowe kolce są gorsze od różanych.
Ale cytując siebie z rana: ,,Warto".

View more

Lubisz dzieci? Czy do Twoich uszu kiedykolwiek dotarło stwierdzenie, że "dzieci są jak kwiaty, jeżeli lubi się kwiaty, to dzieci też"? 🤔 Ja mam właśnie poważną dyskusje o tym na moim profilu 🤣

Brrrr
Kocham kwiaty. Tak, zdecydowanie kocham kwiaty. Dzieci zrywają kwiaty. Kwiaty są ciche. Zakwitają i więdną bez żadnego słowa. Kiedy dziecko chcę do toalety cały sklep albo ulica musi o tym wiedzieć.
...
Kocham kwiaty. Dzieci też. Ale wolę towarzystwo tych pierwszych.

View more

Next