Gdyby nie ludzie ,którzy wpieprzają się w moje życie i potrafią zniszczyć wszystko wymyślając jakieś bzdury. Ostatnio kolejny raz się przekonałam o ludzkiej "życzliwości".
Uczuciem, którego nie potrafię dokładnie opisać. Moim zdaniem jest to silna więź łącząca z drugim człowiekiem. To takie uczucie ,które sprawia ,że nie idzie racjonalnie myśleć i stawia się szczęście drugiej osoby na pierwszym miejscu. Miłość przynosi radość ,ale także ból i cierpienie. Wszystko zależy od ludzi - właściwie od tego jak oni podchodzą do tego pojęcia.
serio Moniś? :o
Być szczerym. Wszystko zależy od człowieka i jego zachowania. Niestety jestem zbyt ufna i często okazuje się ,że niektóre osoby ,którym zaufałam, mają dwie, zupełnie inne twarze.
Sraczkowate, o
W moim przypadku, jakoś pół roku. Teraz został tylko jakiś sentyment. Staraj się żyć chwilą i nie myśleć tak intensywnie o tej osobie. Zajmij się czymś co Cię interesuje, wypełnisz swój czas i będzie Ci łatwiej.
Byłam ,ale to już nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia. Minęło dość czasu ,a czas leczy rany.
Nie będę o takich rzeczach pisać na asku. :)
♥
Spoko, też jestem psychopatką, więc high five :D