To jest szalone. Co bym zrobił? Pewnie przeleciałbym się na największym samolocie, zabrałbym ze sobą wszystkich moich przyjaciół i rodzinę, zmieściłbym ich w tym samolocie. I pojechałbym do, tak trudno wybrać miejsce, pojechałbym do miejsca, które bym sobie wymyślił, jeśli to by się działo. I byłbym z wszystkimi moimi ukochanymi osobami,i zamówiłbym wszystko z menu w restauracji jaka by tam była i bym to wszystko zjadł i wtedy bym się spotykał z rodziną i przyjaciółmi do ostatniej minuty, w której wróciłabym do samolotu i wyskoczył z niego,może to, o Boże to naprawdę interesujące pytanie. Kocham spadochroniarstwo, więc starałbym się, to brzmi bardzo depresyjnie.Wyskoczyłbym z samolotu, ale ze spadochronem, bo nigdy nic nie wiadomo. Może dostałabym następne 24 godziny, to jest bardzo dziwne, ok to bym zrobił.
View more