Ask @PaniParanoja:

Ender jest cudowny, ale to, co zrobili z nim w filmie powinno być karalne. :'(

Film był tak okrojony, że chyba połowę scenariusza zgubili. To przykre. Waruję na drugą część, by ktoś mi w końcu pożyczył. Mam tyle pytań... Zero odpowiedzi. W ogóle te książki, które napisała Valentine - chcę je mieć. Ona była super pisarką na tych portalach. W ogóle najbardziej zdenerwował mnie fakt, że wyrzucili wątek Valentine i Petera. Był tak głęboki, tyle współczesnej polityki, że zjebali sens filmu.

View more

Jaki był najlepszy film 2014 roku?

Jest teraz szał na "Idę", ale ona przecież z 2013. Trochę przykre, że musiała odleżeć, by została zauważona.
"Gra tajemnic" też ma coś w sobie.
"Strażnicy galaktyki" byli super!
„Wilk z Wall Street”
"Hobbit: Bitwa pięciu armii"
"Bogowie"
...
Nie chodzę często do kina, dlatego tak mało mogę wymienić. "Boyhood" pewnie by wygrał, ale nie widziałam. Bywa.

View more

Kto jest twoim najatrakcyjniejszym przyjacielem?

Chodzi taka zmarkotniała, zatacza kręgi, przybliża się i oddala. Czujesz jej oddech na swoim karku. Niespodziewajka. Pokazuje się nagle; patrzysz w jej zimne oczy, błagasz o litość, prosisz o zbawienie. Ona tylko zbiera swoje żniwa. Tańczy między nami, straszy, zapowiada. Ma w sobie grację, brutalność i spokój. Ona już taka jest. Ta Śmierć.

View more

Scharakteryzuj poglądy starożytnych stoików i epikurejczyków.

Brak słowa wstępu. Jestem wkurwiona, bo piszę to drugi raz, ale przyda wam się to. Dbam o waszą edukację.
>Epikureizm
Twórca: Epikur z Samos (341-270 r. p.n.e.)
Cel życia:
Rozważne dążenie do szczęścia i przyjemności, które osiągnąć może jedynie człowiek mądry i sprawiedliwy.
"Szczęśliwy jest ten, kto nie cierpi. Brak cierpienia to przyjemność."
Epikur twierdził, że śmierci nie należy się bać, bo nas nie dotyczy.
"Bo gdy my istniejemy, śmierć jest nieobecna, a gdy tylko śmierć się pojawi, wtedy nas już nie ma."
>Stoicyzm
Twórca: Zenon z Kition (333-262 r. p.n.e.)
Cel życia:
Zgodne życie z naturą i prawami przedświata. Nie należy ulegać namiętnościom (wyzbyć się radości i rozpaczy, zachować spokój wobec zdarzeń losu), lecz wybierać zawsze cnotę i dobro, a nie rozkosz. Stoicyzm to umiejętność zachowania hartu ducha i spokoju w najtrudniejszych chwilach życia.
Dla zainteresowanych:
>cynizm
>sceptycyzm
>hedonizm

View more

Ale żeby była magia, potrzebny świetny czarodziej

I o to chodzi! Czarodziejowi potrzebny jest uczeń, by przekazać swoje mądrości dalej.
Kiedyś uczyłam, ale dziewczyna nie miała poczucia estetyki. Mojego poczucia estetyki. Wychodziły z tego niepotrzebne spory, czy coś jest ładnego (w miarę powszechnej mody) czy nie. Jeśli ktoś kiedyś mnie poprosi, to pomogę. Nie robię z tego jakiejś wielkiej tajemnicy, to tylko program, ale na litość boską. Czasami wystarczy obejrzeć kilka filmików, kupić gazetę. Większa satysfakcja, gdy sami do czegoś docieramy.

View more

Piosenkę na dzisiejszy wieczór proszę. :) Introwertyzm - zaleta czy skaza?

Anoilefo
Introwertyzmu... Osobowość nigdy nie jest skazą, wadą. To część naszego jestestwa. I niezależnie, kto jaki jest, nie jest gorszy od innych. Takie osoby potrzebują po prostu więcej uwagi, a tego wadą nazwać nie można. Ekstrawertyzm też nie jest superaśny, jak może się wydawać. Bądźmy sobą, dobrze? Nie linczujmy się dlatego, że jesteśmy nieśmiali, zamknięci w sobie. Trzeba próbować otwierać się na innych, pracować nad sobą, ale nigdy z przymusu, bo ktoś dobija się do nas drzwiami i oknami.
Dzisiaj tak na spokojnie.
https://www.youtube.com/watch?v=c_iNdbPvrYk

View more

Samorozwój - czym jest dla Ciebie i co przez niego rozumiesz? Jak wielką wagę przykładasz do swojego samodoskonalenia? Dzięki czemu i w jaki sposób rozwijasz się i jakie są Twoim zdaniem najlepsze "sposoby" na to?

Głownie w swoim życiu postawiłam na samorozwój, na doskonaleniu samej siebie. Bez ciągłej pracy nad sobą stałabym się ograniczonym człowiekiem, bez marzeń, bez pasji, a to mnie przeraża. Nie potrafię stać w miejscu, muszę ciągle robić coś nowego, próbować nowych wrażeń.
Staram się obierać cele kilka lat naprzód, ponieważ pomaga mi to w długim przygotowaniu się do spełnienia. Jestem osobą szybko nudzącą się. Potrzebuję ciągle czegoś nowego, dlatego staram się umacniać jak najdłużej w postanowienia, bo wiem, że szybo się poddaję.
Jeśli postanowię, że za dwa-trzy lata będę potrafiła coś zagrać na gitarze, to codziennie sobie o tym przypominam, by nie zapomnieć. Chętka z każdym dniem rośnie, aż w końcu dorwę gitarę i zacznę się uczyć. Inne sposoby na mnie nie działają, bo mówienie "zacznij już dziś, bo jutro może być za późno" kompletnie nie zgadzają się z moją naturą. Kiedyś przezwyciężę lenistwo, ale małymi kroczkami.
Teraz uczę się systematyczności, co było od dzieciństwa moją zmorą. Przyjmowanie leków, maści, mycie zębów, jedzenie posiłków o stałej porze... Małe kroczki, no nie? Powoli mi się udaje, ale to nie jest coś, co robię automatycznie. Muszę zmuszać swoje ciało do niektórych czynności co mi się wcale nie podoba.
Najlepszy sposób? Mobilizacja. Postawienie sobie nagrody, uzyskanie satysfakcji... Byle dojść do celu i być dumnym z samego siebie.

View more

Next