Ask @PierceAK:

W Twoimi drzwiami znajduje się portal, prawie jak szafa prowadząca do Narnii. Lecz gdzie ten portal przeniesie Cię dziś?

Christopher Stars
W miejsce, gdzie nie ma nikogo, po prostu nikogo. Gdzie dookoła jest pustka, cisza. Miejsce ucieczki od wszystkiego. Czasami nawet od siebie samej. W miejsce gdzie żadne słowa i czyny nie mają znaczenia. Gdzieś, gdzie nie liczy się czas. A może i nawet życie.

View more

'Keep your friends close and your enemies closer'. Co dobrego przynosi nam bliski kontakt z osobami jawnie nam nieprzychylnymi? Potrafiłabyś uśmiechać się do swojego wroga, gdybyś widziała w tym jakąś korzyść? Czy jednak czujesz się pewniej gdy są daleko od Ciebie, Kochanie?

Jamie Tyler
Mój Kochany,
Odpowiedź jest dla mnie prosta. Nie umiałabym trzymać wrogów blisko siebie z bardzo prostej przyczyny. Nie potrafię udawać, czyli uśmiechać się czerpiąc z tej relacji korzyści. W końcu i tak wyszłaby ta moja niechęć do danej osoby, co zakładam pogorszyłoby daną sytuację. Natomiast, mogę z całą stanowczością powiedzieć, że ich nieobecność nie daje mi poczucia pewności siebie. Raczej to, że są daleko jest dla mnie obojętne. Zadaje sobie jednak pytanie czy dane osoby to faktycznie wrogowie, czy ludzie, do których nie pałam po prostu jakąś szczególną sympatią. Wrogiem może być ktoś, kto skrzywdził drogich mi ludzi lub niewinne osoby. Lecz jeśli ktoś dobrze mnie zna wie, że na to nie pozwalam i niczym lwica bronię ich w miarę moich możliwości. Ktoś skrzywdził mnie? Staje się dla mnie nic nieznaczącą personą. Wyrosłam z wrogości dawno temu. By być moim wrogiem trzeba się natrudzić. Uważam więc, że bliski kontakt z takimi osobami nie przynosi niczego dobrego. Wręcz przeciwnie, stajemy się przez to jeszcze gorszymi ludźmi nie zdając sobie z tego sprawy.

View more

Czego nauczył Cię ask?

Bycie silną kobietą w dzisiejszych czasach nie jest proste. Wszyscy dookoła myślą, że skoro jest silna poradzi sobie w życiu ze wszystkim, nie potrzebując niczyjej pomocy, bycia wysłuchaną czy kochaną, taką, która znosi wszystkie porażki, obelgi z godnością. Silnej kobiety zawsze potrzebują, ponieważ potrafi stawić czoła wszelkim przeciwnościom losu. Nikt nigdy nie zapyta jej czy cierpi przez upadek, ponieważ żaden upadek nie wchodzi w grę. Silnej kobiecie nie można łatwo wybaczyć potknięcia, ponieważ kiedy straci kontrolę nad uczuciami, mówią, że jest słaba lub rozhisteryzowana, zaś ona ma zasrany obowiązek wybaczyć i rozumieć wszystko. Jej nieobecność jest zauważona w mgnieniu oka, ale to, kiedy się pojawia nie cieszy a tylko powoduję ulgę, bo to takie oczywiste, że ona jest i być powinna.
Lecz to, skąd i w jaki sposób czerpie siłę każdego dnia by walczyć i być silną nie ma dla nikogo znaczenia. Żyjemy w świecie, w którym każdy oczekuje określonego zachowania w danej grupie. Upadniesz raz, jesteś napiętnowany łatką „słaby”. Jednak każdy medal ma dwie strony. Czasem warto spojrzeć na tą, którą się chowa tylko po to by zadowalać innych.

View more

Ten askowy świat zwyklismy nazywać fikcją. Czy jednak nie jest tak, że postacie kreowane tutaj są po prostu naszym realnym odzwierciedleniem? Kreujemy postacie na takie, jakimi jesteśmy w rzeczywistości, ale także jakimi chcielibyśmy być. Zgadzasz się z tym?

Cornelia Slughorn
Droga Cornelio,
Trudno nie zgodzić się z tym stwierdzeniem. Natomiast, jedynym punktem takim aktywującym w nas cechy, które realnie są stłumione to odwaga. Fikcja daje nam poczucie anonimowości, rzadko, bardzo rzadko mamy szansę w życiu realnym spotkać kogoś, z kim mamy na niej do czynienia, dzięki czemu nie mamy pewnych hamulców odnośnie zachowań. Dużo osób w tym naszym świecie ma takie cechy charakteru fikcyjnie jak i realnie, ponieważ, moim zdaniem, ciężko jest udawać kogoś, kim się nie jest.
Drugą kwestią jest oczywiście kreowanie nie siebie, a postaci. Fikcja to postacie, z ustalonymi cechami charakteru. Postacie kreowane przez nas mogą być kompletnie inne niż my, ale niekoniecznie chcielibyśmy tacy właśnie być, a wszystko zależy od prowadzonego wątku. Więc jedynie co kreujemy to wymyślone przez nas postacie do prowadzenia historii, ale to jak się zachowujemy poza nią, to cali my.

View more

Twoja największa pokusa to...?

Maczek_99
Muzyka.
Podczas ostatniej choroby zdałam sobie sprawę jak bardzo brakuje mi słuchania muzyki, tych czystych niezmąconych dźwięków, tego delektowania się każdym przejściem, dźwiękiem każdego instrumentu, który pojawia się niemalże znienacka. Niespodziewanie.
Uwielbiam muzykę, nawet, a może i zwłaszcza, podczas czytania. Ogromną radość mi daje to, jak tonacja, czy też charakter melodii dopasowany jest do danej sytuacji. A muzyka połączona z wyobraźnią w której mogę przenieść się w każde możliwe, a nawet nieistniejące miejsce? Czy jest coś bardziej wspaniałego?
https://www.youtube.com/watch?v=iO7ySn-Swwc
https://www.youtube.com/watch?v=Pzg9XdiiUdc

View more

Next