spojrzalem na niego liczac ze sie zgodzi. - Chcesz ze mna o tym porozmawiac ? - spytalem i spojrzalem w jego sliczne, niebieskie oczy.

Hazz
Wywrocilem oczami na słowa chłopaka. I co on myślał ze tą swoją dobrocią sprawi że moje życie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki stanie się cukierkowe? -Naprawdę pójdę już, mam parę spraw do załatwienia -mruknalem zakładając kurtkę i nawet nie spoglądając na chłopaka. No dobra, wiem ze chciał dobrze ale szczerze? Każdy w życiu ma też tyle własnych problemów ze nie warto dokładać jeszcze cudzych. Westchnalem cicho pod nosem wiedząc że jednak nie powinenem być taki opryskliwy względem chłopaka. -Słuchaj, dzięki za pomoc i za wszystko, to było bardzo mile ale naprawdę nie martw się, dam sobie radę. -i tu po raz kolejny poleciał jeden z najpiękniej udawanych sztucznych uśmiechów w moim wykonaniu. -Do zobaczenia kiedyś tam. -przytulilem fo delikatnie na pożegnanie i już zmierzałem do wyjściowych drzwi.
Ms. Salander ♛@lisabeth_s