Ask @PolishLouisTomlinson:

Louis? Co ty tu robisz o tak pozniej porze? - spojrzalem na niego liczac, ze chlopak za chwile mi wszystko wyjasni.

Hazz
Słysząc znajomy głos odruchowo zetknąłem na osobę stojącą za mną chociaż doskonale wiedziałem kto będzie stał za mną. -Co Ty tu do cholery robisz?! - warknalem zbyt głośno. Rozejrzalem się czy nikt przypadkiem nie słyszał tego po czym znów przeniosłem wzrok na chłopaka. -Śledzisz mnie czy jak? Zresztą mniejsza, idź stąd i zapomnij że mnie widziałeś w tym miejscu i o tej porze. -mruknalem rzucając znajomemu mi chłopakowi ostatnie spojrzenie po czym odwrocilem się odchodząc od niego. Postanowiłem wrócić do poprzednio zamierzonej czynności. Tylko jak ominąć alarmy? Cholera.

View more

Jestes bardzo zdolny wiec cos wymyslisz pewnie, wierze w ciebie!

Hazz
Dobra coś wymyśliłem, ale nie miałem zbytnio weny więc wyszło takie byle co trochę XDD
---------------
Kto by pomyślał ze życie może tak szybko się zmienić? Jeszcze parę miesięcy szczęśliwy mężczyzna, który miał pracę w której się spełniał, piękny dom i masę znajomych. Teraz? Człowiek z długami. A wszystko przez jeden głupi wypad do kasyna z kolegą. Później kasyno stało się nałogiem, przez który zaniedbalem pracę a później ją stracilem, przyjaciół także straciłem, pozaciągałem dlugi. Musiałem sprzedać dom. Teraz moje życie jest na poziomie biedaka najniższej klasy społecznej, a nałóg hazardu wciąż mnie ciągnie.
Tego dnia szykowalem się do napadu na sklep jubilerski. Właściwie szykowalem się do tego już długo, a teraz postanowiłem zrealizować go. Czekałem tylko na odpowiednią godzinę: 02.00. Wiedziałem, ze o tych godzinach nie powinien nikt chodzic ulicami tego miasteczka, a jesli juz to jakiś pijany żul. Wtedy miałem być już na miejscu. I byłem, równo o tej godzinie. Nagle zauważyłem, że zza rogu wychodzi postać, wysoka postać...

View more

Next