Na lekcji języka polskiego tuż po wakacjach pani kazała dzieciom napisać co robiły w te wakacje i opisać coś o swojej mamie, że matka jest tylko jedna. Na drugi dzień pani sprawdza wypracowania. Zgłasza się Małgosia i zaczyna czytać: - wakacje były wspaniałe, dobrze się bawiła, że jej mama jest wspaniała i jedyna. Pani prosi Jasia aby on przeczytał. A Jaś na to: - "Wczoraj była u nas impreza tak samo jak przez całe wakacje. Skończyła się druga butelka wódki, mama do mnie mówi: Jasiu przynieś dwie butelki z barku. Ja grzecznie wstałem i idę, zaglądam do barku i mówię do mamy: eeeeee matka jest tylko jedna!"