Gdy dostajemy pytanie, typu "ładna buzia, czy inteligencja", większość deklaruje, że nie ważne jak kto wygląda, ważne, co ma w środku. Czemu sami siebie w tym oszukujemy, skoro i tak wiemy, że "brzydkiego", odrażającą/ego faceta/kobietę nie będziemy chcieli, tylko piękną/przystojnego?