Ask @Rabia1642:

💘

#NFP Nur Fettahoğlu Polska
'' Liczyłem że oddale dzień w którym bene musiał cie pożegnać.Zawsze Byłaś moją siłą,moją powiernicą.Uczyłaś mnie żeby przeć ma przód,nie zależnie od wszystkiego.Uczyłaś mnie żeby się nie bać,teraz widzę że nie tylko ja,lecz nawet ziemia nie chce wypuścić cię z objęć,lecz Bogowie Cię wzywają.Niecierpliwie czekają na twe przybycie,podobnie jak mój ojciec.Tak bym pragnął tam być przy Waszym spotkaniu,potajemnie w kapiącej złotem komnacie Odyna, w śród Bogów. Jesteś już legendą,największą wojowniczką wszech czasów,bohaterką tysiąca kobiet ,lecz dla mnie zawsze Będziesz matką,która mnie urodziła,wychowała, broniła i walczyła o mnie.Przysięgam że zawalczę o Ciebie,teraz nie obroniłem Cię w tym życiu ,ale mogę ukarać Twojego mordercę.Bywaj ,kochałem Cię bardziej niż kogokolwiek innego.Żegnaj Lagerto. Żegnaj Kocham Cię''
Bjorn

View more

+1 answer Read more

Jakie myśli pomagają Ci przetrwać, kiedy zostajesz sam na sam z samotnością? W czym szukasz nadzieji?

Wiesiu
Samotność jest najgorsza,nie da się przed nią uciec. Czując samotność ,co zdarza się niestety często,myślę o przyjemnych momentach w moim życiu .Kluczową rolę odgrywają książki,czytając wchodzę w inny świat,mogę poczuć więź z bohaterami i dzięki temu czuć się lepiej.

View more

✨❤️✨

Świat Meryem
Swaćba
Słowo swaćba bądź też swadźba, wywodzi się bezpośrednio od wyrazu swat. Wyraz ten ma zaś szczególne znaczenie, pochodzi bowiem od słowa swój. Swat oznaczał więc dla naszych przodków swojego człowieka, osobę godną zaufania, a równocześnie znaczącą i ważną. Obowiązkiem swata było przedstawienie obu rodzinom propozycji małżeńskiej oraz doprowadzenie do obustronnej zgody. Na tym nie kończyła się jednak jego rola. Kiedy już obie strony wyraziły zgodę na ślub, przeprowadzano uroczyste zrękowiny, czy też zmówiny, nad którymi pieczę sprawował swat. Ceremoniał ten był wiążący, a zerwanie zaręczyn było bardzo źle widziane, chyba że dochodziło do niego za obopólną zgodą rodzin. Rolą swata było także odebranie samej przysięgi małżeńskiej. Swaćba była ceremonią łączącą nie tylko dwoje młodych ludzi, ale też dwie obce sobie rodziny, które miały być odtąd spowinowacone. Dlatego też tradycją było, że młody wnosił wiano a młoda posag, które stanowiły materialny dowód przyjaźni zawartej pomiędzy obydwoma rodami.Można powiedzieć, że swaćba rozpoczynała się już w momencie wyprowadzania młodych z domów rodzinnych. Drużki panny młodej starały się odwlec moment opuszczenia przez nią domu, pan młody musiał więc sporo się natrudzić, aby wyrwać z ich rąk przyszłą małżonkę. Całą ceremonię ślubną starano się maksymalnie wydłużyć, weselnicy wymyślali więc co i rusz nowe zabawy, żarty, przyśpiewki i mowy. Kiedy już młodzi dotarli na miejsce ceremonii, odbywał się tak zwany posag. Idąca w korowodzie panna młoda sięgała ręką do męża i pociągała go do siebie. Następnie kobieta i mężczyzna pierwszy raz zasiadali wspólnie na odwróconej włosiem do góry zwierzęcej skórze. Wtedy też rodzice panny młodej ujawniali co przeznaczyli na wyrównanie wniesionego przez pana młodego wiana. Przysięga małżeńska odbierana była przez swata lub żercę, w obecności podobizn bogów lub też w świętym gaju, przy czym dłonie małżonków były symbolicznie związywane. Samo wesele nie mogło się oczywiście obyć bez wystawnej uczty, której istotnym elementem było dzielenie pomiędzy gości obrzędowego pieczywa, zwanego – zależnie od regionu – kołaczem lub korowajem. Kołacz weselny pieczony był z namaszczeniem, z zachowaniem tradycyjnych składników oraz rytualnych śpiewów i zaklęć. Sama uczta musiała być wystawna, huczna i sprośna.Po uczcie, tańcach i śpiewach przychodził moment na pokładziny, które oczywiście nie odbywały się w małżeńskiej alkowie, lecz w pobliżu weselników, tak aby były dobrze widziane i słyszane.

View more

🎄✨

Świat Meryem
Kikimora
Kikimora, to żeński, szkodliwy duch domowy, szczególnie znany na terenach Rusi. Z tamtejszych terenów prawdopodobnie wywodzi się jej nazwa, ponieważ staroruskie kykati oznaczało tyle co wyć, a jak wiemy, wycie wrzecion podczas nocnego przędzenia przez sziszimore, zwiastowało nieszczęście. Często określano ją stwierdzeniem „zmora bez określonej twarzy”. Jak w przypadku większości demonów słowiańskich, kikimora powstawała z poronionego płodu, dziecka zmarłego tuż po porodzie lub nagle zmarłej kobiety. W ostatnim przypadku mogła przyjąć twarz zmarłej matki, babki czy prababki.Większa część aktywności kikimory polegała na przędzeniu i dzierganiu koronek, ukazywała się głównie nocą. Furkot jej wrzeciona uznawany był za zły znak, zwiastujący nieszczęście. Żywot uatrakcyjniały sobie poprzez psoty w postaci budzenia niemowląt, plątanie przędzy czy dokuczanie kurom. Szczególnie złośliwa bywała wobec mężczyzn. Sziszimory zamieszkiwały najwilgotniejsze części domostw. Najczęściej bywały to piwnice, lecz nie stanowiło dla niej problemu usadowienie się bezpośrednio pod podłogą lub na strychu. W celu obrony przed kikimorą stosowano podobne amulety ochronne jak w przypadku zmory. Kikomora pojawiała się pod postacią malutkiej i drobnej kobiety, mogącej stać się niewidzialną. Jej twarz była nieforemna, mało przypominająca ludzką. W niektórych przypadkach, rysy jej twarzy przypominały zmarłą kobietę z rodziny zamieszkującej dom. Zamiast nóg mogła mieć kurze łapki. Najczęściej widywano ją przy kołowrocie, na którym nocami przędła.

View more

Next