Jak poradzić sobie z odrzuceniem,
zranieniem? Dlaczego ciągle mamy
nadzieję, że osoba, która nas zraniła może
się zmieni? Mimo tego, że tak bardzo
przez nią cierpimy liczymy na to, że może
teraz nas nie zawiedzie?
Mówią ,że czas przyzwyczaja do bólu , tak jest . Nie leczy ran , bo ich nie da się w żaden sposób "uleczyć" . Tak . O rzeczach , które nas ranią czy osoby które mają wpływ na to ,że cierpimy czy jest nam smutno , nie da się zapomnieć . Takie rany zostają już na zawsze . Ciężko jest zapomnieć o cierpieniu .No . a Co do pytania -" Dlaczego ciągle mamy nadzieję, że osoba, która nas zraniła może się zmieni? Mimo tego, że tak bardzo przez nią cierpimy liczymy na to, że może teraz nas nie zawiedzie? " . To wydaje mi się ,że jesteśmy tak nastawieni , przez przywiązanie do tej osoby . Mimo tego ,że nas rani ,bardzo ciężko było bym nam ją zostawić , i myślimy ,że poprzez "PRZEPRASZAM" ( tak to jest to słowa , dla których powiedzenie zwykłe przepraszam wystarczy ;) ) , ta osoba zrozumiała ile robi źle . A jeśli nie ma świadomości tego ,że tym co robi , rani innych to powtarza się to samo . Mało kto teraz patrzy na to czy komuś innemu jest źle . Dlatego jesteśmy zdani na siebie , bo przyjaciel prędzej czy później nas zostawi , a w przyszłości bd musieli umieć liczyć tylko na siebie : D
Ja tak ostatnio rozmawiałam z Patrykiem W. i on tak o tb dobrze mówił , słodził i wgl on chyba cię loffcia/nie ujawnię się bo mówił żebym nie paplała każdemu :)
Właśnie to robisz xD Ja odpowiadając , udostępniam to każdemu ;D