to sie pospiesz bo ja zaraz spac ide a buzi tez mi dasz na dobranoc?:D
A więc tak: Za górami za lasami żyła sobie pewna dziewczyna, nie miała Ona wielu przyjaciół, a tych których miała traktowała jak swoją rodzinę, pomagała im jak umiała, starała się aby niczego im nie brakowało bo byli dla Niej wszystkim, natomiast Oni tylko udawali przyjaciół liczyli tylko na rzeczy materialne. Kiedy dziewczyne zaczęły dopadać problemy także zdrowotne drwili z Niej na każdym kroku, grozili i ubliżali.. Od tamtej pory w dziewczyny sercu zamieszkał przenikliwy chłód i smutek, nie była już człowiekiem z wielkim sercem.. Przestała ufać i wierzyć w dobre intencje a na jej twarzy żadko pojawiał się uśmiech. NIE UMIEM OPOWIADAĆ BAJEK;)