Rian
"- Startowała w konkursie na miss powiatu. I mi mówi, że tamten koleś ją zapewniał o tym, jak bardzo była na miejscu.
Wszyscy prawie poczerwienieli że śmiechu na tą rewelację. Pani E. parsknęła głośno śmiechem tak jak to było w jej naturze od poczęcia chyba już zapisane.
- Przecież ona z tymi koślawymi płetwami to by się o własne nogi zabiła..! - Dodała I. po czym spojrzała na V.. Wybuch śmiechu jaki po tym nastąpił zagłuszył rozbrzmiewające komentarze. Twarz V. była czerwona wręcz od powstrzymywanego chichotu. A w połączeniu z szeroko otwartymi oczami i minie wyrażającej lekkie obrzydzenie jego twarz osiągała przekomiczny wyraz."