Ask @RuszofffySuseeu:

Virtris
"- Startowała w konkursie na miss powiatu. I mi mówi, że tamten koleś ją zapewniał o tym, jak bardzo była na miejscu.
Wszyscy prawie poczerwienieli że śmiechu na tą rewelację. Pani E. parsknęła głośno śmiechem tak jak to było w jej naturze od poczęcia chyba już zapisane.
- Przecież ona z tymi koślawymi płetwami to by się o własne nogi zabiła..! - Dodała I. po czym spojrzała na V.. Wybuch śmiechu jaki po tym nastąpił zagłuszył rozbrzmiewające komentarze. Twarz V. była czerwona wręcz od powstrzymywanego chichotu. A w połączeniu z szeroko otwartymi oczami i minie wyrażającej lekkie obrzydzenie jego twarz osiągała przekomiczny wyraz."

View more

Mam dwa balkony i nawet fajki gdzieś znajdziesz Vesiu. Zapraszam na balkonowe posiedzenie jak wrócę do Polski kochanie

Ares
Dużo papierosów. Ogrom. Całe morze mi potrzeba. I herbaty. Balkonowe posiedzenie spotkało się z aprobatą. Tylko gdyby tak się zdarzyło, że bliżej by nam do siebie by było. Można by zrobić tarty dyniowej. Czekam Samhainu. I tego zapachu w powietrzu. Oby padało. Masz dach nad balkonem? Byłby miłym dodatkiem. Zapach deszczu, dymu papierosowego, różanej herbaty i ciepłego jeszcze ciasta wydaje się być interesującym połączeniem.

View more

Co Ci przeszkadza w osiągnięci pełni szczęścia? Pamiętaj, że obserwuję.

Rebel
Brak balkonu mi niezmiernie doskwiera. Widzisz, mam koc, herbatę różaną i niesamowity wyrób przetwórstwa domowego jakim jest dżem dyniowo-pomarańczowy. Ba! Mam nawet książkę z którą na tymże balkonie można by zasiąść. I wyjątkowo niespokojnie cichego ducha. Tylko balkonu mi brak.
Z mojej ręki zginęło dzisiaj siedem stworzeń. Ryb dokładnie. Dziadek udzielił mi potrzebnych instrukcji. Ryby zostały pozbawione łusek, a zaraz potem głów i wnętrzności. Ciekawe uczucie, swoją drogą, słyszeć zgrzyt ich delikatnych kręgosłupów pod nożem.
Balkonu mi brak. I rozmowy.

View more