Czemu nie lubisz Katniss?

Ciężko mi to wyjaśnić. Może to wina filmów, ale gdy myślę o Katniss, to oczyma wyobraźni widzę stereotypową badass action girl, co to z łuku umie strzelać, odpyskować, o ukochanego zadba, ale bez niego sobie spokojnie poradzi i generalnie co by się nie działo, to przetrwa. Mimo problemów i przeciwności losu of kors. Ewentualnie za mało sympatyczna jest, zwłaszcza w końcówce tomu drugiego, gdzie z dziewczyny w opałach i zbawczyni Panem w moich oczach awansowała na rozkapryszoną dziewczynkę. Albo po prostu nie rozumiem Young Adult.