Ask @Salantor:

najbardziej irytujący wkurzający film jaki widziałeś to...

Znalazłoby się kilka, ale pierwszym, jaki przychodzi mi na myśl, jest trzecia BloodRayne. Jedynka była taka se, dwójki nie oglądałem, za to trójka, chociaż niskobudżetowa, zaczyna się bardzo dobrze, oferuje dużo ciekawych wątków i chyba najlepszą scenerię do tej pory. Zima w ZSRR w czasie II Wojny Światowej, nazi oficer zmieniony wbrew swej woli w wampira, obóz koncentracyjny z lekarzem eksperymentującym na krwiopijcach, miejscowy ruch oporu wspierany przez Rayne - to wszystko aż kipi od potencjału! I nawet jest przez naście minut dobrze wykorzystane! Do czasu, gdy Uwe się zorientował, że coś mu za dobry film wychodzi i postanowił go zepsuć. Na samą myśl o tym, jak mogło być wspaniale do dziś boli mnie serce.

View more

skoro zapytałem o ulubionych vilainów to na drugą nogę pytam o tych których nie lubisz nie znosisz ;-))

I znowu wszystko rozbija się o wersję postaci. Na ten przykład nie lubię Luthora w wersji "zły, szalony naukowiec pragnący zawładnąć światem", gdyż czyni go to nudnym, średnio trawię Pingwina pozbawionego dżentelmeńskich zachowań (patrz growa seria Arkham), a Joker z "Mrocznego Rycerza" jest dla mnie za bardzo psychiczny bez równoważącego wszystko humoru. Z kolei w przypadku gier czy literatury wywracam oczyma na widok kolejnego Mrocznego Lorda. Pewnie dlatego, że jest ich zwyczajnie zbyt wielu, odbitych od tej samej, Sauronowej sztancy.

View more

no to czas na tych złych twoja trójka ulubionych vilainów to..

W przypadku komiksowych zależy od wersji. Lubię batmanowych z TAS, ze szczególnym uwzględnieniem Pingwina, Ivy, Jokera i Haaaaarleeeeey! Lubię również Luthora z Justice League oraz Young Justice (w ogóle Światło i jego działalność - mniam!) oraz, jeśli można ją zaliczyć do villainów, Amandę Waller. Z Marvelowych lubię Red Skulla, bo fascynuje mnie nazizm i wszystko, co z nim związane (do czego się przyznaję, bo czemuż by nie), Kingpina, bo to szef godzien mojego zaufania oraz Mystique, bo na moje jest w niej dużo więcej, niż można dostrzec na pierwszy rzut oka (pun intendent :P).
Jeśli chodzi z kolei o villainów filmowych czy growych... Nah, za dużo ich, może kiedyś zmontuję dłuższy tekst na ten temat :]

View more

Czemu nie lubisz Batmana Nolana?

Przed nolanowskim oglądałem dużo TAS oraz animowanej Justice League. Tamtejsza wersja Batmana miała mnóstwo zalet, ale jedną z ważniejszych był dystans - czy to postaci do siebie, czy autorów do swego dzieła. U Nolana tego własnie dystansu mi zabrakło, zwłaszcza w The Dark Knight Rising. To obnażyło durnowatość scenariusza, a potem poszło z górki.

View more

były pytania o ulubionych superbohaterów to dla równowagi podaj tych których nie cierpisz lub na widok których zgrzytasz zębami :)

Ja lubię wszystkich superhero (znaczy nie mogę sobie przypomnieć nielubianych). Nie odpowiadają mi tylko niektóre ich wersje. Lubię Batmana animowanego, nie lubię Batmana Nolana. Lubię WW w wersji animowana "Liga Sprawiedliwych" czy "Young Justice", nie lubię w wersji "Justice League: War", bo zatraciła swoje fajniejsze cechy charakteru. W "Lidze" Red Tornado jest nijaki, w "Young Justice" nabrał charakteru i nagle stał się interesujący, z kolei Zielona Strzała z "Young Justice" >>> Zielona Strzała z "Batman: The Brave and The Bold". Z kolei w przypadku takiego Marvela zdecydowanie bardziej odpowiada mi Peter Parker ze Spider-Man: TAS niż ostatnich kinówek. Może dlatego, ze nie zachowuje się jak buc :P

View more

teraz pytanie które musi paść prędzej czy później :) czyli kto jest twoim zdaniem najpotężniejszą postacią w obu uniwersach DC i Marvela absolutny numer one ...

DC - Batman. Gość wie, jak pokonać całą Ligę Sprawiedliwych, udało mu się uciec przed Omega Beam Darkseida i zawsze jest o dziesięć kroków przed przeciwnikami. Facet jest nie do zdarcia, nawet jako emeryt.
Marvel - Squirrel Girl. Ponieważ Squirrel Girl.

View more

mamy teraz modę na ekranizacje cobyś ty wybrał do ekranizacji (gry komiksy itp) (mówimy o tych tylko które jeszcze ich nie miały )

"Homeworld". Jako trylogia filmowa i/lub serial. Do tego stara trylogia "Prince of Persia". Z komiksów chętnie bym obejrzał ekranizację "Zmierzchu bogów" oraz "Rozbitków z Ythaq", obu wydawanych w ramach serii "Fantasy Komiks". Zwłaszcza pierwszej historii, gdyż albowiem Ragnarok.

View more

twoje ulubione superbohaterki jak wyglądała by twoja top 5 :) kogo i dlaczego wybierzesz ?

*Odgłos wypuszczanego powietrza* Nie mam bladego pojęcia. Sensu na pewno znalazłaby się w zestawie Wonder Woman i Sokolica (obie w wersji animowana Liga Sprawiedliwych, bo posiadają najzacniejsze charaktery), Storm (za całokształt), Rogue (wersja z Ewolucji) oraz She-Hulk (głównie za pomysł). Ewentualnie dwie ostatnie wymieniłbym na Miss Martian do spółki z Supergirl (ponownie wersje animowane, również za charaktery). Nikt więcej mi do głowy nie przychodzi. Co nie powinno dziwić, bo ja nie potrafię układać takich zestawień :xxx

View more

Ulubione zabawki z dzieciństwa? Co było pierwsze, co było najchętniej zbierane, co było największym marzeniem pod choinkę tym spełnionym i niespełnionyn itd... Plus oczywiscie wymień swoje Top 10 albo Top 20 :D...

Czas na smutne wyznanie - nie pamiętam :< Znaczy ok, pamiętam plastikowe żołnierzyki, karty do Dark Edena, w którego od wielkiego dzwonu grałem z bratem, LEGO czy jakąś ich podróbkę i to w zasadzie tyle. A i jeszcze wielkiego Koziołka Matołka, któremu się pod koniec życia jedno oczko zepsuło. Ani tego układać nie mam za bardzo jak, ani rozmawiać o kolekcjonowaniu. Stary jestem, więc wspomnienia z dzieciństwa są kasowane :P

View more

W jaki sposób udaje Ci się zmusić do w miarę regularnego wrzucania kontentu na blogaska? Są jakieś sztuczki, żeby to nie męczyło? Jakieś tipy dla tych, co lubią pisać, ale im się nie chce?

Dwa sposoby: A) Akurat coś mnie dręczy i muszę to przelać na cyfrowy papier. A że często buszuję po dziwnych stronach, dużo oglądam, czytam i tak dalej, to i często coś mnie dręczy; B) Przypominam sobie, że istnieje grupa ludzi regularnie czytająca, a nawet komentująca moje wypociny. Olewając ich czułbym się nie w porządku ze sobą.

View more

Mówi się, że tylko krowa nie zmienia zdania. Czy zdarzyło Ci się kiedyś drastycznie zmienić zdanie w jakieś kwestii, np. na temat konkretnej sprawy, tematu czy dzieła popkultury?

Anna "Mysza" Piotrowska
W liceum podobała mi się Achaja. Po latach moje zdanie drastycznie się zmieniło. Podobnie zaraz po obejrzeniu spodobał mi się Man of Steel. A potem przeczytałem parę opinii, obejrzałem kilka filmów Marvela więcej i mi się odmieniło. Miałem kiedyś również zdecydowanie bardziej liberalne poglądy, póki nie zorientowałem się, że ludzie obdarzeni absolutną wolnością odrobinkę głupieją oraz bardzo chciałem dyskutować na tematy społeczne w popkulturze - reprezentacja, kwestia płci, seksualności etc - póki nie zrozumiałem, że zamiast dyskusji jest tylko obustronny krzyk i obrzucanie się błotem.
Więc tak, całkiem często zdarza mi się zmienić zdanie na jakiś temat. Może nawet częściej, niżbym tego chciał.

View more

Next