Ask @Selfish_Bastard_:

Zabierz mnie do swojego raju.

Modemosille.
"Yes, it's puzzling. I don't think I've ever seen anything quite like this before."
_
Tracę poczucie dni i zaczynam liczyć planety, mgławice a później gwiazdy. Jarvis z całą dusznością głosu słabo zaznacza: „Zrobiliśmy to, sir” i nikt inny oprócz mnie nie potrafiłby się tak cieszyć z klęski. Pozwalam sobie na oddech, po raz pierwszy. Powietrze tutaj tak naprawdę nie istnieje, ale jednocześnie wydaje mi się, że oddycham bardziej niż przez te wszystkie lata. „Tak, zrobiliśmy to, J”. Czuję, że kiwam głową, chociaż tak łatwo tu zapomnieć myśli. Gwiazdy są wszędzie i nie mówią w żadnym języku. Jest cicho i daleko. Wystarczająco, żeby nawet oczy wydawały się teraz obce. Czuję się jak w domu. Kosmos wypełnia żyły i to takie satysfakcjonujące.
Jako dzieciak, siedmiolatek, miałem więcej marzeń, niż pojemności mózgu pozwalała. Chciałem być astronautą i uważam, że tak naprawdę nigdy nie zrezygnowałem z tego marzenia i wszystkich innych myśli i życzeń, które powoli torowały mi drogę. Teraz wreszcie czuję się kompletny i wiem, że mam historię do opowiedzenia.

View more

Tony, czy są tutaj jakieś aski godne polecenia?

Każdy twórca — wbrew temu, co piszą tchórzliwe anonimy, operuje swoim własnym, osobliwym i unikatowym stylem. Postawiłbym na piedestale sporo fantastycznych osób, które autentycznie zasługują na wyróżnienie, ale nie chcę nikogo demotywować. Jestem dość mało uważny, a już zdecydowanie łatwiej przychodzi mi spamiętanie wzorów i notatek niż sprawiedliwe docenienie każdej duszy, to domena drugiej połówki. Dlatego nie będę tworzył skomplikowanych list, stawiał krzyżyków, bo to nie w moim stylu. Za to z głębi reaktora dziękuję wszystkim stokrotkom, kabaczkom i pomarańczkom, których wpisy wywołały we mnie jakiekolwiek reakcje — od przysłowiowego banana na twarzy do zamyślenia, inspiracji itd. Ask mimo swoich wad, gromadzi naprawdę wartych docenienia ludzi, więc twórzcie ile, jak i z kim chcecie. To czas na WASZE historie.

View more

Poświęcisz swoje dotychczasowe życie za ocalenie świata i drużyny, Tony?

"Oh, if I fall down, fall down,
Then I know to keep on running.
And if it hurts, don’t let it show."
_
Pytanie, które mam z tyłu głowy od ataku na Nowy Jork.
Zimna ciemność spadała na mnie, ilekroć zamykałem oczy. Możecie wierzyć albo nie, ciężko jest patrzeć na gwiazdy bez uczucia ścisku w żołądku i gardle. Odwracać spojrzenie od łagodnej tafli wody, czując jak, wypełnia płuca. Nikt nie rozumiał. Dlaczego ktokolwiek miałby słuchać? Nie byliśmy już sami, byliśmy zdecydowanie za daleko, na samym dole galaktycznego łańcucha pokarmowego.
Pytanie wciąż zostawało bez odpowiedzi.
Zgubiłem się w metalu, drutach i jasnym niebieskim świetle; ciemność nie mogła mnie dosięgnąć. Później powstał Ultron. Moje marzenie, mój geniusz, sposób na ochronę świata. Moje własne dzieło, zrodzone ze strachu paniki i wizji. Czysta nienawiść i zniszczenie. Nie można go było zatrzymać. Był mną.
Może nie było dna ani odpowiedzi na pytanie.
Ogarniająca pustka wszechświata nie była już taka łaskawa. Dalej musiałem szukać odpowiedzi. Wtedy pierwszy raz zaprzyjaźniłem się z koszmarami. Były jedyną znaną rzeczą w całej galaktyce. Kolejny raz strach pochłaniał mnie od wewnątrz, jak wirus, który tak powoli przeżuwał wszelkie przelotne myśli o celu i potrzebie walki.
Teraz już nie pamiętałem pytania.
Miło było myśleć, że chociaż przez chwilę zrobiłem coś dobrego ze swoim życiem. Pięć lat stało się ważniejsze od czterdziestu. Wreszcie mogłem się zaplątać, mieć namiastkę stabilności wśród chaosu upadku, ale chciałem zbyt mocno. Wtedy pytanie wróciło a odpowiedź przyszła sama. Wszystko skończy się w poślizgu moich palców i zniknie z aberracji.

View more

Myślisz, że dorosłeś?

Mam taką miłą teorię, że z wiekiem tracimy zdolność do bycia szczęśliwym.
Może pewnego dnia, przytłaczająca większość uświadamia sobie, że wszystko, czego oczekiwałeś, wszystko, co zostało Ci obiecane, po prostu się nie wydarzy. Tutaj powinno się dodać, że dojrzewanie a dojrzałość to już zupełnie dwa różne bieguny. Jedno zwykle nie zazębia się z drugim. Trochę tak jest, że nim połapiemy się, na czym to wszystko polega, już jesteśmy w połowie. Mam wrażenie, że w pewnym momencie straciłem panowanie nad tym, na kogo wyrosłem. Teraz sam decyduję o sobie, należę do siebie i wszystko, co dzieje się dookoła ma znaczenie. Nie zawsze dzieje się "dobrze"; ale nie trafia gdzieś obok, wydarza się mnie.

View more

Co robicie z Pepper jak nie piszecie wątków i nie jesteście w żadnym rp...

Mój drogi koleżko, zmartwiona koleżanko, wyraźnie widać, że prowadzę aktywnie aska, wrzucając gify i cytaty, ale spokojnie. Niedługo będę zamieszczał tu także kącik z poradami kulinarnymi oraz autorski cykl „pod mirtową gałązką”(uprasza się o nie podpieprzanie pomysłów, gotowy jestem wstąpić na drogę sądową.) Więc śmiało możecie podsyłać do mnie ogłoszenia typu "atrakcyjny osiemdziesięciolatek pozna elegancką damę." To jest to, co teraz pragnę robić.
A Pepper? Narozrabiała, więc zamknąłem ją w sypialni. Ze sobą.
"Oh my oh my god, you the baddest.
We go on and on and on I just about had it.
I don't wanna come across as too dramatic, but I'mma die if I don't have it."

View more

O czym marzysz, Tony?

U mnie nic nowego. Czasami myślę, że wszystko jest wręcz w irytująco stabilnym punkcie. I to nie jest złe, nie zawsze. Ewentualnie od czasu do czasu lekko skręca w bok. Częściej idzie pod górkę. Z pewną trudnością przychodzi mi przyzwyczajenie się do takiego stanu. Kiedyś powiedziałem, że trzeba żyć chwilą; chwytać dzień, później krzyknąć "stop!", rozejrzeć się wkoło, zmienić porządek paru rzeczy, potem ruszyć znowu. Aktualnie po prostu próbuje być, tu i teraz.
tylko wielkie litery mają sens, kabaczku

View more

⊰⠀⠀ https://justpaste.it/Last__Chance__01 ⠀⠀⊱

❛ ⠀BLACK WIDOW ⠀ ⁄⁄⠀⠀☯
"Nie wchodź łagodnie do tej dobrej nocy,
Buntuj się, buntuj, gdy światło się mroczy.
Posępnym, którym śmierć oślepia oczy,
Niech wzrok się w blasku jak meteor pławi
Błogosławieństwem i klątwą niech broczy
Nie wchodź łagodnie do tej dobrej nocy."
_
https://justpaste.it/Last__Chance__02

View more

❛⠀☘.⠀❜⠀┈┈┈⠀ʷʰᵃᵗ ᵈᵒᵉˢ ᵗʳᵘᵗʰ ᵐᵉᵃᶰ ᶠᵒʳ ʸᵒᵘ?⠀┈┈┈⠀❛⠀ℕ.⠀❜⠀ᶠ̲ᵒ̲ˡ̲ˡ̲ᵒ̲ʷ̲ ̲ʸ̲ᵒ̲ᵘ̲.⠀

Romanoff
❝ "Now? Nothing. I think it's dark and it looks like rain."
"And the wind is blowing like it's the end of the world. It's so cold... like the cold if you were dead - You said.”
- And We smiled for a second. ❞
/follow back.

View more

Kogo lub czego ci teraz najbardziej brakuje?

"You're gonna be the one that saves me and after all
You're my wonderwall."
_
Pochylam się do przodu, opierając łokcie na udach. Przesuwam dłonie na boki głowy, podtrzymując jej ciężar. Wszystkiego jest za dużo. Pod palcami wyraźnie czuję szybki, silny puls krwi pędzącej przez ciało. Zamykam oczy na trzy głębokie wdechy i myślę o Pepper.
Pomóż mi.
Z̶a̶w̶r̶o̶t̶y̶ ̶g̶ło̶w̶y̶.
B̶ól̶ ̶w̶ ̶k̶l̶a̶t̶c̶e̶ ̶p̶i̶e̶r̶s̶i̶o̶w̶e̶j̶.
D̶u̶s̶z̶n̶o̶ść
Jej dłonie spoczywają na moich skroniach, rysują kręgi na czaszce, skręcają kosmyki włosów, odrywając zamglony umysł na chwilę od świata.
K̶o̶ła̶t̶a̶n̶i̶e̶ ̶s̶e̶r̶c̶a̶.
B̶ól̶ ̶g̶ło̶w̶y̶.
Kolor jej oczu pojawia się, gdy budzi się obok, włosy swobodnie opadają na moją pierś, gdy opiera głowę na zgięciu między szyją a ramieniem. Dotyk jej skóry na mojej. Zaciskam oczy, rozpaczliwie pragnąc, pragnąc by mózg, chociaż na chwilę się oderwał, przywołał najcenniejsze wspomnienia. Zapach jej skóry, miękki intymny dotyk, którym budzi mnie po koszmarze, ostatni pocałunek.
Jesteś. Jest dobrze.

View more

🌿Pasujesz do otaczającego Cię świata?🌿

⚜Alva⚜
"Life is a fear of falling, wait around here long enough, you'll see"
_
Czasami jestem jak maszyna. Pochłaniam wszystkie informacje, jakie daje mi otoczenie. Umieszczam każdą ciekawostkę w sieci powiązanych ze sobą faktów, liczb i teorii. Oczywiście, oznacza to, że każda nowa jest przetwarzana. Szum w tle nie jest tylko "szumem"; światło, dźwięk, ruch są rejestrowane w każdym możliwym niuansie. Zapachy, pozostają z czasem tak intensywne, jak przy pierwszym powiewie. Pamiętam:
T̲w̲o̲j̲a̲ ̲s̲z̲y̲j̲a̲ ̲p̲a̲c̲h̲n̲i̲e̲ ̲ ̲L̲a̲ ̲V̲i̲e̲ ̲E̲s̲t̲ ̲B̲e̲l̲l̲e̲.
Puszczam głośną muzykę, żeby chociaż na chwilę zagłuszyć inne dźwięki. Rozwijam też wspaniałe nawyki żywieniowe — oscylują gdzieś wokół słów "zapach" i "smak". Próbuję radzić sobie z tym wszystkim. Ta rutyna mnie zżera.
N̶a̶ ̶s̶z̶c̶z̶ęśc̶i̶e̶ ̶m̶a̶s̶z̶ ̶d̶o̶ ̶t̶e̶g̶o̶ ̶c̶a̶łe̶ ̶ży̶c̶i̶e̶, ̶c̶o̶?
Mogę tylko zdusić te nawyki, zapijając tabletki na migrenę i udawać, że nie czuję. Próbować się dopasować.
You fall wonderfully.

View more

Next