Co boli Cię najbardziej?

Obecna nazwijmy to "moda" na "zimną sukę" "Usiądę i poczekam kto do mnie przyjdzie itp." Ludzie teraz tacy są że nie można nikomu nic powiedzieć bo wielka obraza szukają sensacji wokół siebie i dużo osób ma siebie za chodzące ideały. Mam na myśli że np. jak zerwie ze sobą para to często (nie licząc przypadków gdy serio ktoś nawalił) jedna osoba uważa się że była taka idealna że miała serce na dłoni itp. a ten ją zostawił (lub na odwrót) A w rzeczywistości była bardzo chamska dla tej osoby. Podobnie jest w przyjaźni. Albo rzeczy w stylu "ja nie będę się do nikogo odzywać cały dzień i ten kto napisze jest moim prawdziwym przyjacielem". Serio? Z tego co kojarzę to przyjaźń jest budowaną relacją przez 2 osoby a nie jedną. Też boli mnie to że ludzie nie umieją ze sobą rozmawiać najlepiej się obrazić i wyrzucić wszystko do śmietnika bo coś poszło nie po naszej myśli. Trochę zabawne co nie? I pochopne ocenianie każde zachowanie ma swoją przyczynę , każdy medal ma dwie strony nic nie bieżę się z znikąd…. Ahh i wracają do "zwracania komuś uwagi" to że niektórzy lubią się nadmiernie czepiać jakby sami byli perfekcyjni. Jeszcze jakby robili to w kulturalny sposób to okej. Ale nie najlepiej jest powiedzieć coś chamskiego na temat czyjejś pracy czy czegokolwiek i być siebie zadowolony bo niektórzy ludzie nie ogarniają co to jest "bierna agresja" czy "pasywna agresja" . I się tak zastanawiam czy naprawdę jak ludzie coś piszą to nie widzą tego jak źle to brzmi .
Karol also answered this question with: "Nic"