Ask @Sound_Of_Madness:

Jaki jest Twój cel?

A.
Myślę nad tym aby stąd uciec, co jest dosyć śmieszne bo uciekam całe życie, aczkolwiek ta podróż wyróżniałaby się pośród tych poprzednich, które były bezużyteczne. W tamtych, błąkałam się, czekając na to, aż pomysł na życie, na siebie, wpadnie mi do ręki... tym razem myślałam o prawdziwej uciecze, pełnej przygód, kreowania siebie samej. Chciałabym zapomnieć o tych wszystkich dwudziestu latach, wyruszyć z pustą kartką, pokolorować swój świat na nowo. Codziennie coraz bardziej wierzę, że może mi się udać, coraz bardziej mam do tego motywacje, wiem, że to jest to czego zawsze pragnęłam. Wyrwać się z kajdan wszystkich, którzy podcinali mi skrzydła i po prostu pofrunąć. Rozmawiam na ten temat bardzo często z moją Pani Psycholog. Powiedziałam jej pewnego razu, że chciałabym się od wszystkiego uwolnić a ona mnie zapytała "Co Cię powstrzymuje?" ... i to mi tak bardzo dało do myślenia i jestem jej tak bardzo wdzięczna bo codziennie buduję swoją siłę, swoją odwagę. Chciałabym robić piękne rzeczy w życiu, naprawdę. Nie słuchać matki, która zawsze miała dla mnie jakieś cele, ambicje, które nie były tym, czego ja pragnęłam. Pani Psycholog uczy mnie tego, abym się nie bała nikomu sprzeciwiać. Ma się jedno życie i czasem człowiek może się szukać piętnaście lat, lecz jeśli byłabym szczęśliwa przez te piętnaście lat, nic innego nie miałoby znaczenia bo teraz nie jestem. Jedynie co u mnie widać to smutek. Chcąc się go pozbyć, muszę przestać myśleć w tej chwili o innych, zacząć myśleć o sobie. Oni mogą być źli, zawiedzeni, zrozpaczeni ale ja byłabym szczęśliwa. I wcale nie jest to egoistyczne. Całe życie kieruje się schematami, które stworzyła dla mnie mama... uwolnię się od tego i będę kimś. Wkrótce...

View more

Wyobraź sobie, że masz okazję pojechać gdzieś i zacząć nowe życie – dokąd pojedziesz? Jaką pracę wybierzesz? Jak sobie wyobrażasz swój dom w tym miejscu?

Chciałabym być bardziej odważniejsza. Móc się przeciwstawić całemu społeczeństwu, mamie, babci i wszystkim tym którzy we mnie nie wierzą. Udowodnić, że ten świat który chcą dla mnie stworzyć, kreować, nie jest tym którym pragnę. Chciałabym moc wyruszyć w świat, poznać się , bo czuję się taka obca we własnym życiu, w ogóle się nie znam, nie wiem jakie mam pragnienia, nie wiem do czego dążę, czego tak naprawdę chcę. Mama już napisała scenariusz dla mnie idealny - wykształcenie, studia, dobra praca. Ten sam schemat przeznaczony dla wszystkich innych normalnych ludzi, lecz co mam czuć w momencie w którym przez cale życie byłam kontrolowana, pod ogromną presją mamy, a teraz kiedy mogę otworzyć skrzydła i pofrunąć.. to nawet nie wiem gdzie? Chciałabym się przeciwstawić tym wszystkim zasadom, presją, mamie, babci... wszystkimi którzy narzucają mi to wielkie nieszczęście i podcinają skrzydła. Chciałabym żeby to wszystko w okół mnie spłonęło, łakne innego powietrza, innego życia, innego dla siebie celu. Oni mnie nie rozumieją, płaczą mi do słuchawki żebym skończyła jakieś studia, byle gdzie, nie ważne gdzie, nie ważne czy jesteś szczęśliwa, ale masz mieć edukacje, przecież trzeba się w końcu czymś chwalić przed całą rodziną, nie? Nie powiemy im ze jesteś niestabilna emocjonalnie kobietą, która nie potrafi sobie poradzić w życiu.
Rzuciłabym to wszystko w cholerę gdybym tylko wiedziała co zrobić z tą wolnością, którą bym miała....

View more

Cześć! Nie bylo mnie tutaj przez prawie tydzień, więc udało mi się przeoczyć u Ciebie pewnie bardzo dużo fajnych odpowiedzi. Wszystkie nadrobię, obiecuję. Co się u Ciebie w tym czasie zmieniło? Jak minął Ci okres świąteczny? Ciężko wrócić do rzeczywistości po świętach? :)

Natsuhi
Byłam dziś u psychologa. Czuję ulgę. Nadal się boję, czuję strach we krwi, łzy na policzkach. Ale pierwszy krok już zrobiony. Teraz może być tylko lepiej... albo gorzej. W głębi serca wiem, że już dawno powinnam to zrobić, za bardzo zwlekałam, za dużo czasu straciłam. A niestety czas już nie powróci. Za dużo przepłakanych nocy. Za dużo zmarnowanych szans. Wiecie co mnie najbardziej urzekło? To, że nie musiałam nawet mówić, że jestem nieszczęśliwa. Pani Psycholog od razu to zauważyła. Widzi w moich oczach smutek. Każdy, kto przypatrzyłby się bardziej zauważyłby... w środku płaczę. Chciałabym już tam wrócić, rozmawiać z nią godzinami żeby od razu mogła mnie wyleczyć. Wiem, że tak się nie da, złudne marzenie. Bo przecież może być tak, że nigdy nie przestane tam chodzić, że zawsze już będę chora, zniszczona, popękana. Może faktycznie dla mnie jest już po prostu za późno? Kto wie

View more

Skończ zdanie: Nie mogę żyć bez Ciebie, ale... ???? "

Nie mogę żyć bez Ciebie, ale ja po prostu, muszę odnaleźć w sobie miłość. Pokochać na początek samą siebie. Tak na zabój. Każdy się ciągle pyta, czemu nie dam sobie z Tobą spokoju, czemu cały czas do Ciebie wracam... odpowiadam im, że to dlatego, że nie kocham najpierw siebie. Tatuś mi mówi, że jeżeli pokocham siebie to wtedy będę kochała wszystko. I nic mnie wtedy nie złamie.

View more

Niegdyś chcąc wstawić zdjęcie do odpowiedzi duża część osób dodawała takie z internetu, a wszelkie informacje o sobie zatajali. Zauważyłam, że coraz więcej ludzi wrzuca swoje zdjęcia i dzieli się social mediami. Jak myślisz, czym spowodowana jest większa otwartość askowej społeczności?

Natsuhi
Moglabym dodać zdjecie bez problemu ale wtedy, każdy by wiedział kim jestem. Nie miałabym wtedy już nic do opowiedzenia. Zero tajemnic. I zastanawiam się czy tego właśnie chcę... zważywszy na to, ile historii tu opowiedziałam i ile potów z siebie wylałam.

View more

Effy, ubierz senną szatę, w jawną prowokację.

Schizo, moja schizo
Daj mi dziś spokój
Daj mi dziś żyć
Schizo, moja schizo
Zabrałaś mi wszystko
Naiwna i dziecinna wciąż chcę być
Chcę uwolnić się z twych rąk
Schizo, to znowu ty, schizo
Chcę cię gdzieś zamknąć
Nie chcę cię znać
Nie chcę cię znać
Naiwna i dziecinna wciąż chciałam być
Chciałam taka być
A dzisiaj tylko ciebie mam
I wiem, że nikt nie będzie wierny mi
Jak ty
Naiwna i dziecinna wciąż chciałam być
Chciałam taka być
A dzisiaj tylko ciebie mam
I wiem, że nikt nie będzie wierny mi
Naiwna i dziecinna i niewinna
Zrozum mnie, nie niszcz mnie
Ciągle obezwładniasz mnie
Śmiejesz się
Ze mnie śmiejesz się
Idź precz
https://www.youtube.com/watch?v=WiOrH3BTFkY

View more

Jakie myśli dręczą Cię przed snem?

InezzOsito
Nie jestem jedynym wędrowcem
Który nie spłacił swoich długów
Szukam ścieżki, którą mogłabym podążać
Zabierz mnie do nocy, której się poznaliśmy
I wtedy mogę sobie powiedzieć
Co ja mam do diabła zrobić
I wtedy mogę sobie powiedzieć
Żeby nie poznawać świata razem z Tobą
Byłeś cały mój, potem tylko częściowo, teraz już nie jesteś
Zabierz mnie do nocy, której się poznaliśmy
Nie wiem co powinnam zrobić, nawiedzana przez twojego ducha
Oh zabierz mnie do nocy, której się poznaliśmy
Kiedy noc była pełna przerażenia
A Twoje oczy wypełnione były łzami
Kiedy jeszcze mnie nie dotknąłeś
Oh Zabierz mnie do nocy, której się poznaliśmy
Byłeś cały mój, potem tylko częściowo, teraz już nie jesteś
Zabierz mnie do nocy, której się poznaliśmy
Nie wiem, co powinnam zrobić, nawiedzana przez twojego ducha
Oh zabierz mnie do nocy, której się poznaliśmy
~L.H

View more

Effy opowiedz mi o sobie.

Wojownik Śmierci
Mam na imię M... a nie zdradzę, nie tym razem, może kiedyś się dowiecie. Mam 20 lat, niebieskie oczy i zawsze pokolorowane paznokcie na czerwono. Ksywkę Effy przybrałam przez Effy z serialu Skins, jak miałam lat 15 bardzo się z nią utożsamiałam. Dla bliskich jestem jak pewien mały czerwony owoc.
Jestem uzależniona od odchudzania, laptopa, swojego telefonu i ciągłego użalania się nad sobą.
Uważam się za osobę wrażliwą, samolubną, egoistyczną, arogancką, bezczelną, ironiczną, kłótliwą, sarkastyczną, nerwową, żałosną, samobójczą i płaczliwą.
Moi znajomi natomiast uważają mnie za osobę pogodną, optymistyczną, sympatyczną, rozrywkową, szaloną, przepiękną, inteligentną, lubiącą wyzwania, koleżeńską, otwartą i zabawną.
Miesiącami mogę nie wychodzić z domu a potem miesiącami mogę szlajać się po nocach, po różnych miejscach. Bardzo lubię długie nocne tripy samochodem i spacery na tle błyszczącego od gwiazd nieba.
Lubię alkohol, a zwłaszcza Żubry z sokiem malinowym, od czasu do czasu wciągnę coś w nos.
Próbuję, każdym na siłę udowodnić, że jestem super i że coś w końcu osiągnę a nie robię nic aby spełnić swoje cele.
Poszłam na studia psychologiczne żeby móc wyleczyć siebie chociaż, każdy wokół mnie twierdzi, że będę bardzo dobrym psychologiem bo umiem słuchać ludzi i lubię pomagać innym.
Godzinami mogę codziennie leżeć w łóżku i oglądać seriale o seryjnych mordercach na Netflixie, przez co nie mogę nic zrobić na studia bo mi się nie chcę, wszystko robię na ostatnią chwilę, stopni też nie mam rewelacyjnych.
Po studiach chciałabym zrobić magisterkę z psychologii kryminalnej.
Mam aktualnie sześć tatuaży, planuję kolejny. Chciałabym wypełnić najpierw lewą rękę potem możliwe, że prawą.
Co jakieś 2-3 miesiące farbuje włosy na inny kolor. Miałam już jasny blond, rudy, brązowy, czekoladowy, różowy, bordowo - fioletowy i rudo- brązowe. 25 marca farbuję ponownie.
Jestem malutka, mam 165cm, przez okres siedmiu lat zdążyłam już schudnąć i przytyć po 25kg. Mam cellulit, rozstępy, wyniszczone psychicznie i fizycznie ciało, które ciągle się ze mną morduje.
Każdy mi mówi, że powinnam wreszcie skończyć książkę, którą zaczęłam pisać ale kompletnie nie mam na nic motywacji.
Moje dni są monotonne i wyliczam tylko dni, aż będę ponownie w Polsce.
Chciałabym już zdechnąć

View more

Co zaprząta Twoją głowę?

Natsuhi
Nadszedł kolejny odizolowany wieczór. Koniec dnia wypełniony pustką i wpatrywaniem się w ekran laptopa. Te same dziesięć stron pootwieranych w witrynie. Te same portale społecznościowe przez, które przeszłam już sto razy, ale mam zamiar przejść sto drugi a nawet sto dziesiąty raz Znużona, wyczerpana twarz myśląca o tym co przyniesie jutro.
To samo.
Nic się nie zmienia w moich szarych, monotonnych dniach. I tylko się biję z myślami, kiedy nadzieję ten moment na zmiany. Kiedy wstanę i powiem sobie, że mam dość i że chcę żyć inaczej. Nie mam siły. Nie mam ochoty wstać, zrobić coś produktywnego. Olewam studia, olewam naukę, olewam siebie. Na rzecz czego? A raczej kogo? Pewnej niecnej istoty. Chciałabym zdechnąć i nie męczyć się już w tym piekle. Bo wiem, że to się nigdy nie zmieni. Tyle prób, tyle kroków naprzód, tylko po to żeby cofnąć się jeszcze bardziej do tyłu. Jestem zmęczona. Mam ochotę usnąć lecz jest dopiero po 19 i wiem, że tak łatwo mi się to nie uda. Podświadomość będzie kazała mi sięgnąć po laptopa zmuszając mnie do tego aby go włączyć i wpatrywać się w wygaszacz ekranu.
Tracę sens.
Zastanawiam się, czy w ogóle zdobędę tę motywacje żeby się ruszyć, żeby wreszcie zrobić coś ambitnego. Miałam tyle planów, tyle marzeń. Wszystko na nic. Całokształt składa się ze spania, z laptopa, z jedzenia. Nie nadaję się już do niczego. Nie funkcjonuje normalnie. Chciałabym aby to się wreszcie skończyło. Raz na zawsze. Czy istnieje ktoś lub coś na tej ziemi kto potrafi odkuć moje kajdany i uwolnić mnie od cierpienia?

View more

Chciałabym zostawić Ci trochę przestrzeni do zapełnienia. Wykorzystaj, proszę, by ulżyć nieco swojej głowie.

Natsuhi
Myślę sobie, fajnie jakbyś był cały czas, jakbym miała Cię całego tylko dla siebie. Bez Ciebie nie potrafię nawet unieść jednego skrzydła - z Tobą jestem w stanie unieść się na wietrzę i latać. A zawsze chciałam potrafić latać, wiesz? Ale do tej pory skrzydła miałam uszkodzone. Przy Tobie zaczęły rosnąć, rozwijać się, nabrały życia.
Z drugiej strony myślę sobie... gdyby nie Ty, może nie zastanawiałabym się co jest ze mną nie tak, czemu mnie nie pokochasz, czemu się mną bawisz. Próbuję być cierpliwa ale z każdym dniem jestem przekonana coraz bardziej, że powinnam się odsunąć w cień. Że Ty powinieneś mieć kobietę sukcesu a nie taką, która wypisuje swoje żale w internecie. Bo co ja Ci mogę zaoferować? Długoletnią chorobę, którą będziesz musiał tolerować.
W głowie przywołuje Twój obraz z inną kobietą. Do tej pory nie byłam w ogóle w stanie sobie tego wyobrazić, nadal nie jestem. Ale chcę byś szczęśliwa. Ty też tego zapewne chcesz, a nie wiem czy szczęście to jest coś co mogę Ci zaoferować. Sprawiałeś, że chociaż na chwilkę czułam się wyjątkowa i zapominałam o wszystkich problemach swojego świata ale gdzieś tam, w głębi duszy wiem, że facet nie może być moim lekarstwem. Uleczysz mnie. Ale nie uleczysz wszystkiego i nie permanentnie. Bo jak kiedyś znikniesz, to wszystko do mnie powróci. W głowie mam dwa scenariusze i wiem, że życie z Tobą byłoby dla mnie lepsze niż bez Ciebie... lecz pytań jest wiele a odpowiedzi bardzo mało. Czy Ty w ogóle coś do mnie czujesz? Wiesz, już kiedyś przejechałam się na pewnym mężczyźnie. Już nauczyłam się żyć bez niego, czasem tylko powracam do niego wspomnieniami. Jestem na pewno silniejsza niż kiedyś lecz bardzo krucha. Codziennie wieczorem gdy samotnie kładę się do łóżka, ocieram łzy o poduszkę. Za dużo myśli w głowie na raz.
Nie mogę jakoś znaleźć sobie miejsca dla siebie na tej ziemi. Wszędzie mi ciężko, próbowałam w wielu miejscach, ciągłe przeprowadzki, bieganina w te i we wte. Najlepiej mi tam gdzie znane zakątki - na wsi u babci, gdzie nic nie jest mi obce, każdy zakamarek znam na pamięć. Tylko tam wszystko jest takie proste. Wieczorem siadasz do piwa z przyjaciółmi a Twoje myśli nie zagracają Twojego umysłu. Ktoś o mnie dba, kogoś obchodzę.
Życie jest smutne.

View more

.

~Effy
Siedzę tu nie mając nic do powiedzenia
Wyglądam za okno, dopiero co padało
Ale słońce już wyszło na dzień
i prawdopodobnie jest tęcza
Ale nie obchodzi mnie to
bo wszystkie kolory odeszły wraz z tobą
Myślę o jeżdżeniu w Twoim aucie
Nigdy nie myślałam że zajdziemy tak daleko
Po prostu kocham rozmawiać
a potem parkować
Potem idziemy na spacer
Kochałam cię tak bardzo
Właśnie zaczęłam oglądać telewizję
Jestem na dużym haju bo Ty nie palisz tu ze mną trawki
I tak strasznie się nudzę
bo nie ma Cię tu
by mnie rozśmieszyć
Od kiedy odszedłeś zaczęłam pić
Czasem kiedy biorę narkotyki zaczynam rozmyślać
i płakać
Myślę że umieram
Ale tylko potykam się
Wiruję do tej dziury
Za każdym razem gdy rozmawiamy czuję się jak gówno
Myślę że tylko próbowałam zapobiec bym pozwoliła sobie tak się czuć
Bo to sprawia że czuję
jakbym mogła umrzeć
Ale każdej sekundy
i tak to robię
Moim największym lękiem jest niebycie z tobą
Ten ból jest taki przeszywający, nie wiem co robić...

View more

Jaka była Twoja najważniejsza lekcja w życiu?

Czasami przeraźliwie chudnę, czasami żałująco tyje. Niekiedy jestem przygnębiona, niekiedy można dostrzec u mnie cień zadowolenia. Sporadycznie wychodzę z koleżankami do kina, co jakiś czas wolę zostać pod aksamitnym, ciepluteńkim kocykiem, spoglądając na lśniące blaskiem gwiazdy.

Kiedyś byłam perfekcjonistką, która się winiła za każdy malusieńki błąd, dziś wiem, że nie zawsze muszę być taka idealna, ponieważ jestem tylko człowiekiem. No własnie, tylko człowiekiem. I dziś wiem, że nie chcę być idealna.
Ostatnio w skrzynce dostałam pewną wiadomość...
"Niby co jest w Tobie takiego wyjątkowego? Masz rozstępy na nogach, wcale nie jesteś fajna."
Przypomniało mi się jak miałam 14 lat i od swoich koleżanek z gimnazjum usłyszałam coś podobnego, "Jakie ona ma grube nogi i wielkie cycki".
Ale wiecie co?
Jestem tylko człowiekiem.
Nie zamierzam spełniać niczyich oczekiwań, ponieważ wiem przez ile moje ciało przeszło, wiem ile ucierpiało, i wiem jak bardzo je dziś za to kocham. Zrobiłam mu wielką krzywdę, zdeptałam je, poszargałam, a ono wiernie kroczy dalej za mną. Mimo, że wielokrotnie je zdradziłam, ono za każdym razem mi wybaczało i ufa do dziś.
Przez tyle lat byłam perfekcjonistką, dziś lubię sobie pozwolić na małe grzechy. Nie zawsze uda mi się posprzątać pokój, nie zawsze przygotuję się na kolejny wykład na studia, nie zawsze jestem idealną córką. I już nie chcę.
Ponieważ jestem tylko człowiekiem.
Przez 20 lat wbijałam sobie nóż w plecy, próbując udowodnić każdym dookoła, że jestem czegoś warta, gubiąc przy tym wszystkie inne wartości.
Nie obchodzi mnie to, że według Ciebie rozstępy nie są zajebiste. Zajebiste jednak jest to, jak bardzo przez ten rok zmienił się mój pogląd odnośnie mojej osoby, mojego ciała, moich priorytetów. Ty nie zauważysz tej odmiany, Ty patrzysz na ciało a ja na coś więcej. Na to co mam w środku. Dlatego nie chciałabym być nigdy taka jak Ty. Oczekujesz ode mnie dystansu ale plujesz jadem na wszystko co do tej pory udało mi się osiągnąć.
Dlatego zaczęłam kroczyć swoją ścieżką, inną ścieżką. Jeżeli ktoś powie, "nie jesteś fajna, masz rozstępy", ja powiem : " Jestem fajna, ponieważ uratowałam swoje życie". To mnie czyni bohaterką swojego losu.
Jestem tylko człowiekiem,
człowiekiem, która stała się dla siebie bohaterką.
I dla nikogo innego być nią nie muszę.
Już mnie nie zniszczycie. Możecie mi mówić te wszystkie słowa, ja jednak wiem jaka jest prawda. Wiem, że jestem piękna pomimo swoich wszystkich niedoskonałości i nikt nie wmówi mi, że jest inaczej.

View more

.

~Effy
Tak się zastanawiam... co czyni kobietę kobietą? I jak wygląda proces rozkwitania poczwarki w pięknego motyla? Kiedy będę mogła powiedzieć, że jestem prawdziwą kobietą? Ale... przecież ja już jestem, czy nie tak? Wczoraj dostałam życzenia urodzinowe od kolegi, który napisał tak, "Effy, już nie jesteś nastką, od dziś jesteś prawdziwą kobietą." Pytanie, które zadaję sobie od wczoraj to czy na pewno jestem tą kobietą? Pomyślałam sobie, że to raczej tak nie działa, nie stajemy się od razu kobietami kiedy pojawia się to 2 na początku.
Czytałam bardzo ciekawy artykuł na ten temat, który zakiełkował wiele wątpliwości w moim umyśle. Napisano w nim, że dorosła kobieta przede wszystkim wie kim jest. Co lubi, a czego nie. W filmie „Uciekająca panna młoda”, główna bohaterka, po kolejnej ucieczce wchodzi z ołtarza wchodzi do knajpy i zmawia ileś rodzajów jajek. Na miękko, na twardo, na bekonie, jajecznicę. Dlaczego to robi? Nie wie w jakiej postaci lubi jajka. Do tej pory jadła te, które wybierał jej partner.
Jednym z większych problemem kobiet jest niepewność- czy możemy powiedzieć co myślimy? Czy mamy prawo się z czymś nie zgadzać? Czy możemy myśleć inaczej niż wszyscy? Mamy problem z wybraniem tego, co chcemy zjeść na śniadanie, jaką sukienkę kupić, ale to idzie dużo dalej. Chcę mieć męża czy nie chcę, dziecko jedno, dwoje czy wcale? Wolę domek pod miastem czy mieszkanie? Zależy mi na karierze czy mam to gdzieś, bo stawiam na dzieci.
Zawsze będziesz w końcu uciekać, będziesz wściekła – jeśli nie dowiesz się jakie „jajka” lubisz. Czego TY chcesz, co myślisz.
Po drugie, kobieta mówi wprost, to co czuje. Jeżeli do kogoś ma żal to mówi to tej osobie otwarcie. Jeżeli od kogoś czegoś oczekuje to również to mówi. Dorosła kobieta wie, że milczenie i nie mówienie wprost jest lękiem. Dziewczynka nie powie jak jest jej źle, oczekuję aby inni się tego domyślili.
Kolejna rzecz. Małe dziewczynki nie ruszają się nigdzie bez opiekuna. Panicznie boją się, że zostaną pozostawione same sobie. Dorosły człowiek daje im miłość, wsparcie, pewność, bezpieczeństwo, ubranie i jedzenie. Dorosła kobieta umie sama sobie to wszystko zapewnić. Odchodzi, gdy ktoś narusza jej granicę, nie szanuje jej, używa jej. Czy to w domu, czy w pracy.
Tak, to nie jest proste. Ale dorosłość nie jest prosta.
Effy... ciekawe kiedy Ty będziesz w końcu kobietą....
Jakie macie przemyślenia/ refleksje na ten temat? Chętnie chciałabym abyście podzielili się ze mną swoją opinią.

View more

Co nowego u Ciebie?❤?

Naszła mnie pewna refleksja ostatnio i chciałabym, aby osoby, które czytają ten post podzieliły się swoimi spostrzeżeniami. Niniejszym, jak to jest być z osobą, która ma depresję/ borderline / zaburzenia odżywiani lub czy taka osoba, która jest w trakcie leczenia powinna mieć chłopaka, czy to dobrze wpłynęłoby na taką osobę, czy taki związek miałby szansę w ogóle przetrwać? Zastanawiam się nad tym pytaniem ponieważ patrząc na moje poprzednie relacje z mężczyznami odczuwam takie wrażenie, że jednak dosyć ciężko jest stworzyć bliższą relacje z człowiekiem, który ogromnie cierpi. I mogę się oczywiście mylić, dlatego opinia innych byłaby tu dla mnie własnie ważna, może chodzi o to, że nie spotkałam takiej osoby, dla której po prostu warto byłoby się zmienić lub uczynić coś aby stać się lepszą wersją siebie.
Ostatnio cały czas piszę z pewnym mężczyzną i niby czuję, że mogłabym być lepsza ale moje zachowanie w pewnych momentach wydaję mi się takie dziecinne i zastanawiam się czy on byłby w stanie w ogóle mnie pokochać. Często zauważam, że się na niego denerwuje z błahych powodów, mogę się do niego godzinami nie odzywać, "fochać" totalnie bez powodu, czekać aż on napiszę, a w głowie ciągle mieć te same myśli, że po co się w ogóle starać skoro powinnam się skupić na swoim zdrowiu psychicznym a nie na szukaniu mężczyzny życia.
Czy kobiety cierpiące mogą stworzyć szczęśliwy związek? Czasem mam wrażenie, że tego mi właśnie trzeba abym stała się lepszym człowiekiem a z drugiej strony zawsze się za bardzo przywiązuję a potem cierpię podwójnie bo mało osób potrafi poradzić sobie z emocjami takiej osoby.
Proszę o wasze przemyślenia na ten temat, jestem bardzo ciekawa.

View more

Kiedyś pisałam do Ciebie list i mam też ten od Ciebie. Mam nadzieję, że wszystko się unormuje, bardzo w ciebie wierzę, droga Effy💜

To jest takie piękne, kiedy masz już 20 lat, sama w siebie już dawno przestałaś wierzyć, Twoje problemy tylko się ciągną i ciągną, a gdzieś daleko jest osoba, która bezwarunkowo w Ciebie dalej wierzy. Nie wiem kim jesteś, ale dziękuje Ci, z całego serca Ci dziękuje.
Czuję jakbym umysłowo zatrzymała się 2014, kiedy chyba w moim życiu było najgorzej, a lata niestety upływają...
Mimo, że jestem jeszcze bardzo młoda to czasami czuję, że to już koniec, że mój czas na poprawę minął, że jest już za późno, że będę wciąż tą samą istotką, którą byłam kiedyś, karmiącą się jedynie nadzieją. Może w końcu zdarzy się coś istotnego w moim życiu co pozwoli mi na zmianę albo, że znajdę na tyle energii żeby w końcu zacząć się ratować.
Mam tylko nadzieję, że nie będzie wtedy już za późno.

View more

Czy istnieje miłość od pierwszego wejrzenia?

~TyMnąJaTobą~
Mówią, że miłość się rozwija , ale ja widziałam tylko jak umiera,
Jestem zbyt młoda by czuć się jakby kończył mi się czas.
Boję się
Myśląc że nigdy się nie w Tobie nie odkocham
Zawsze będę stawiać na kompromis
Nie ważne co zrobię
I Może
nigdy się nie odkocham
Słyszałam, że nikt nie ma kontroli nad tym co się dzieje w naszym życiu,
To wszechświat decyduje, nasza przyszłość jest zapisana na niebie
I boję się
Myśląc, że nigdy się w Tobie nie odkocham
Wszystko co sobie wyobrażałam
Nie staje się rzeczywistością
Poznałam kogoś nowego i boję się iść na całość
Słyszę Cię w moich myślach i nie mogę zapomnieć tego, co mówiłeś
Wariuję, i powtarza się to co powiedziałeś, że nadejdzie dzień
Kiedy odpuszczanie będzie łatwe jak kiedyś, a dzisiaj możemy tylko próbować
I boję się
Tego, że oni wszyscy będą jak Ty
Tyle sposobów, którymi mnie zraniłeś
I bałaganu przez który przeszłam
Być może,
Jestem taka jak ty
Albo nigdy się do Ciebie nie zbliżę
I może
Nigdy się nie odkocham
Może...
~M.C

View more

Za czym tęsknisz najbardziej?

~TyMnąJaTobą~
Za dniami, kiedy jedynym moim zmartwieniem było, które piwo kupić żeby się najbardziej opić a nie przepłacić.
Za dniami, kiedy o 16 wskakiwałam w auto z koleżankami i kolegami i jeździliśmy na spontaniczne tripy w 30 stopniowym upale z litrem wódki na jednym kolanie i kostkami lodów na drugim.
Za dniami, kiedy jedynym nurtującym pytaniem było na jaki kolor przefarbować sobie włosy, rudy, brązowy a może czarny?
Za dniami kiedy bez żadnych zarzutów sięgałam po ciastka gdy czytałam książkę wiedząc, że pod żadnym pozorem nie muszę się w żaden sposób ograniczać.
Tęsknie za tymi wakacyjnymi dniami, kiedy problemem było, którą spódniczkę włożyć danego dnia i jakiego smaku lody kupić sobie tym razem.
Kiedy nie musiałam zastanawiać się jak szybko schudnę w ile dni, ile powinnam ćwiczyć i ile danego dnia zjadłam kalorii. Kiedy czułam się super, wiem, że wyglądałam super i moim optymizmem zarażałam inne osoby dookoła siebie. Kiedy nie musiałam zastanawiać się, czy On mnie lubi, czy w ogóle mamy jakąś szansę zaistnieć na dłużej, czy to tylko moje wymysły i pragnienia aby nie czuć się już więcej samotna.
Tęsknie za nim, zastanawiam się co robi, czy jest z jakąś inną dziewczyną, czy myśli o mnie, czy jest mu smutno, że mnie nie ma... czy jestem mu obojętna.
Tęsknie za piciem wódki nad Wisłą, za śpiewaniem wszystkich hitów, nagrywaniem śmiesznych filmików. Odtwarzam je dziś codziennie patrząc na mą uśmiechniętą buzie i zastanawiam się czy kiedyś ten stan jeszcze wróci.
Czasem ponownie mam ochotę wziąć sobie kreskę do nosa bo wiem, że wtedy byłam najszczęśliwsza i pomimo tych wszystkich porannych mdłości, zawsze jest teraz co wspominać. Wódka, narkotyki, muzyka... tak wyglądało moje skryte niebo, w którym czasem chciałabym się znowu znaleźć.

View more

Dlaczego ludzie czasem podejmują złe decyzje, a potem cierpią z ich powodu? Czy nie dałoby się od razu dobrze się zastanowić i nie robić tak głupich rzeczy?

Niekiedy nie wystarcza czasu na podjęcie takiej decyzji. Przychodzą takie momenty w życiu, że musimy szybko działać, a wtedy nie jest łatwo podjąć jakąkolwiek racjonalną decyzję. Pamiętam taką sytuację ze swojego życia kiedy postanowiłam posłuchać głosu serca i tak zrobiłam - przez jakiś czas nie żałowałam, potem naszła mnie myśl, że jednak mogę więcej.... więc poszłam w drugą stronę i posłuchałam głosu mózgu... na początku nie żałowałam potem jednak dotarło do mnie, że jestem w kropce.
Następnym razem już wiem, że muszę posłuchać głosu serca i głosu mózgu i do pomocy przyłączyć do teamu intuicję, słuchać co mi podpowie, użyć mózgu do tego aby zapytać się siebie czy to jest zgodne z Twoimi dotychczasowymi przekonaniami i zapytać się serca co sądzi o tym wszystkim.
Zazdroszczę osobom, które trafnie potrafią podjąć decyzje a potem nie żałować i nie zastanawiać się a co jeżeli...
Jestem z natury bardzo niezdecydowanym człowiekiem i może jestem przekonana czego chcę ale najczęściej nie daję po sobie tego poznać i na każde pytanie odpowiedź z moich ust będzie brzmiała "nie wiem". A może tylko sądzę, że wiem czego chcę a tak naprawdę nie wiem... Pewnie ta druga opcja bardziej pasuje do mojego życia.
Jak ja nie lubię podejmować ważnych decyzji...

View more

Next