Ask @Special_And_Strange:

Pamięta tu ktoś jeszcze o mnie? Ostatnio prawie wcale nie wchodzę na aska, ale mam zamiar to zmienić. A jak z wami? Jesteście na asku codziennie czy może wchodzicie raz na jakiś czas?

Lexi Stark Morgenstern
Ależ oczywiście (plus duży kciuk w górę za tło z Melanie :>)! Ja również mam tendencję do nie tak częstego wchodzenia na aska.. ja to opisałam niżej, ludki dzisiaj bardzo dużo spoilerują bez ostrzeżenia... w każdym razie odpowiadam nie tak często, ale wchodzić, to wchodzę częściej. Żeby chociażby kontrolować, co tu się dzieje, jakie pytania dostaję, może coś ważnego w skrzynce leży... chcę uniknąć sytuacji, w której znowu ktoś przestaje mnie obserwować, bo myśli, że ja na aska nie wchodzę. Otóż nie. Ja tu zaglądam, taktak! :D
Tak przy okazji postanowiłam w końcu coś wyznać, w związku z tym, że za 4,5 dni Kosogłos, i pojawia się dużo pytań w tej tematyce...
.. nie oglądałam do tej pory żadnej z ekranizacji książki pani Collins. Tak. Nigdy, nie...
- wiem, że kupa osób może mnie znienawidzić, ale jeśli ktoś regularnie czyta mojego aska od początku (a pewnie ktoś taki nie istnieje XD cóż), to wie, że na początku zakończenie IG mi się bardzo nie podobało, głównie za uśmiercenie SPOILER SPOILER SPOILER Finnicka i Primrose. Tak jakbym się obraziła, trylogię traktowałam ozięble, na filmy nie chodziłam... jej wizerunek ocieplił mi się jakoś potem, to było chyba przed premierą 1cz. Kosogłosa, ale ze mną i kinem to było różnie. Finalnie - nie poszłam. A teraz to bym tak chciała, żeby przynajmniej na jednej części być....
A co u mnie, by the way?
U mnie w szkole mam dwa semestry, podzielone na 2, w całym roku 4 okresy trwające ok. 2,5msc, na koniec którego wystawiana jest ocena. Właśnie skończyłam jeden z nich, przez ostatnie dwa tygodnie miałam urwanie łebka, ale dałam radę, mam 4.92 :)))
Skończyłam całą trylogię Więźnia Labiryntu, pierwszy film przegapiłam, wiadomo, to było rok temu, zanim w ogóle wiedziałam o serii, ale teraz liczę na to, że jeszcze uda mi się wstąpić do kina na Próby Ognia. Na premierę nie dałam rady, bo nie przeczytałam wtedy jeszcze LnŚ, a podobno w filmowych PO były jego wstawki.
Czytam znów Nigdy Nie Gasną, i zaczęłam trylogię Delirium. Aktualnie czytam Pandemonium. Myślę o zaczęciu Diabelskich Maszyn, ale to dopiero w przyszłości...
...powoli kończę też drugi sezon TWD. Oglądam po troszkę tych web-episodów, obejrzałam te z 1 i 2 sezonu. Czekam na drugi sezon FTWD i odcinek specjalny PLL, kto ze mną? :D plus jeszcze bym chciała zacząć, może szybciej niż Diabelskie Maszyny, The 100. Obejrzałam trailer, fabuła mi się spodobała, no i jeszcze gra tam moja Alicia Debnam-Carey :3 Nwm, czy na np. cda da się to obejrzeć, ale powoli zaczęłabym to obczajać.

View more

Pamięta tu ktoś jeszcze o mnie
Ostatnio prawie wcale nie wchodzę na aska ale mam

Ostatnimi czasy dołączam się trochę do cudzych pomysłów, o niee XD Tym razem mam dla was TEENAGE SLANG CHARACTER TAG powstały z idei i inicjatywy @JesteTrisogloselem. Zapraszam do odpowiadania! http://justpaste.it/ojwd

możecie się pośmiać, bo obiecywałam codzienne sprawozdania, a oto ogłaszam, że od momentu tej odpowiedzi będę ograniczała wchodzenie na aska, z takiej toż racji, że zostałam okrutnie i brutalnie zaspoilerowana na temat śmierci jednego z moich ulubionych bohaterów twd sezonu szóstego odcinka trzeciego [*] [*] [*] (no a ja jestem na drugim także tego XD) i jeszcze jednego w leku na śmierć. -.- więc do momentu kiedy dokończę to i owo nie chcę sobie zepsuć sobie przyjemności czytania.. zresztą po cholerę to piszę :")) więc odpowiedzi będą tak jak normalnie, co dwa tygodnie jak się uda
☻ Yolo - you only live once - postać, która umarła, ale powróciła. - na myśl przychodzi mi tylko Voldzio... nie, no naprawdę szkoda, że nie mogę wymyślić jakiejś bardziej cool postaci, a nie taki klasyk walnąć X"D
☻ Ily - I love you - postać, w której się zakochałeś/aś od pierwszego zdania. - Leo Valdez :3 zanim jeszcze dorwałam się do OH, byłam faszerowana wszelkimi fanartami z leo. a tak poza tym nawet bez tego nakręcania się na pewno bardzo mi by się spodobał, bo mam słabość do lekko walniętych bohaterów c:
☻ Idk - I don't know - postać, której nie potrafisz określić czy lubisz, czy nie. - Caleb. Caleb zdecydowanie. miałam na początku takie ładne skojarzenie z calebem z pll, i generalnie go lubiłam, nie jakoś bardzo, ale darzyłam go sympatią - tylko potem wyszła jego współpraca z erudycją, dafuq.
☻ Idc - I don't care - postać, której los Cię nie obchodził i miałeś/aś ochotę pominąć jej wątek. - Arys Oakheart. oezu. jak tylko wchodziła jego i arianne postać, robiło mi się sennie. arys jakiś taki mało męski, w swoim mniemaniu wielki rycerz i cudowny kochanek.. plis... nawet trochę się ucieszyłam, kiedy umarł :D
☻ Ikr - I know, right - postać, którą od początku podejrzewałeś/aś o bycie złym charakterem. - CeCe Drake! z tą swoją pewnością siebie i byciem "starszej przyjaciółeczki alison", wydawało mi się, że coś kręci, i że bynajmniej nie jest świętą postacią (z drugiej strony, kto w pll ma czystą kartę?). oczywiście, nie podejrzewałam jej aż o bycie A, najwyżej o jakąś pomoc, więc letni finał zostawił mnie i tak zszokowaną.
☻ Lol - Laughing out loud - postać, która ma najśmieszniejsze teksty. - Leo, bez dwóch zdań, ale o nim się już rozpisałam
☻ Wtf - What the fuck - najbardziej niespodziewana śmierć jednego z głównych bohaterów książki/filmu/serialu. - jeśli mówimy o książce - Jon Snow. totalny. szok. jeśli mówimy o serialu - Liza z ftwd. ugryzienie? boże, to tak bardzo postzombieapokaliptyczne!
☻ M8 - mate - najlepsza para/grupa fikcyjnych przyjaciół. - Pulpet, Lee, Ruby i Zu z Mrocznych Umysłów. mówiąc szczerze, nudziły mnie już 'wielkie trójki', więc oni byli bardzoo miłą odmianą, która była jeszcze tak fajnie dobrana
☻ W8 - wait- postać na której powrót do książki/serialu/filmu długo czekałeś/aś. - pierwsze, co mi się nasuwa na myśl, to percy w OH. dostałam skrętu kiszek z niecierpliwości gdy zobaczyłam opis syna neptuna
@JesteTrisogloselem & @ladymarvel

View more

Ostatnimi czasy dołączam się trochę do cudzych pomysłów o niee XD Tym razem mam

*Bzz* Co sądzisz o nocach filmowych w szkołach? + u mnie nowa odpowiedź (Zazwyczaj nie piszę, że mam nowe odpowiedzi, ale dobra, o tej muszę ;__; Taka od serca he he)

angel fuck
hih, ja akurat wczoraj w nocy z 23 na 24 byłam na jednej w mojej szkole. Było naprawdę MEGA - i gorąco polecam takie wydarzenia każdemu, kto lubi spędzać czas ze swoją paczką i obżerać się do nieprzytomności. Podczas nocy filmowej namacalnego znaczenia nabiera carpe noctem. polecam, polecam, polecam
W naszej szkole puszcza się pięć filmów, od 20 do 7 dnia następnego. Po każdym włącza się światło i robi przerwy. Jakie filmy były puszczane? "Za jakie grzechy, dobry Boże", "X-Men - przeszłość, która nadejdzie" czy jakoś tak (od jakiegoś czasu chciałam dołączyć do marvelowego fandomu, a tutaj sam marvel, mutanci, jennifer, wolverine, loki - i tak połowę filmu przegadałam), "Służące", "Hotel Transylwania" i "Wielkie Oczy". Dwa ostatnie przespałam.
Jeśli chodzi o jakieś tipy ode mnie dla Was - w sprawie ekwipunku must-have'm będzie miękka podusia, kocyk i/albo śpiwór (w drugim przypadku możecie mieć dylemat, czy w niego wejść czy tylko się nim nakryć. plus przy otwieraniu może wam być niewygodnie, jeśli jest mało miejsca na materacu). no właśnie, materace - nie przynosimy ani ich, ani żadnych koców bo szkoła zazwyczaj swoje ma. polecam przyjść godzinę wcześniej, żeby wywalczyć najbardziej miękkie dla siebie czy swojej klasy. kwestia ubrania - ja miałam t-shirt i jeansy, nie narzekałam, ale najwygodniej będzie wam w legginsach czy dresach, no i jakimś t-shircie. można przynieść bluzę, ale w na sali zazwyczaj po krótkim czasie robi się bardzo ciepło, nikt od nas nie brał piżamki, także... buty - zależy od pogody, przy suchej polegamy na trampkach, przy mokrej bierzemy na zmianę - choć tak czy siak potem wszyscy latają po szkole w skarpetkach :')) teraz najważniejsza kwestia - jedzenie! można zrobić tak, że każdy coś tam przynosi i się tym dzielicie, ale chyba najlepszym sposobem, który btw użyła moja klasa, jest wysłanie dwóch osób do sklepu, i za np. kwotę 60zł kupujecie sobie zapasy. potem dzielimy się kosztami i szafa gra. kupujemy słodycze, słone przekąski, wodę koniecznie owocową i herbatę, ewentualnie energetyki (nie polecam napojów gazowanych, z tego względu, że mogą się bardzo łatwo wylać na materac, nasz koc i cały dobytek). zapomnijcie o kanapkach! fajnie, kiedy w kafejce szkolnej, jeśli podczas maratonu działa, można zakupić herbatkę czy kawę za niewygórowaną kwotę. okej - to teraz gdzie trzymamy ten cały burdel? jeśli udało nam się zająć miejsca pod oknami, to na parapecie i za panelami osłaniającymi kaloryfer. jeśli z przodu - to gdzieś pod boczną ścianą, drzwiami, ewentualnie między materacami, ale wtedy trzeba bardzo uważać, żeby tego wszystkiego nie zgnieść. na koniec: jeśli czujecie, że zaczynacie mieć dość słodkiego lub słonego, pod żadnym pozorem nie wpychajcie tego w siebie więcej, bo pod koniec maratonu chęć rzygania u wszystkich niebezpiecznie wzrasta....
jak wygoniono nas ze szkoły, byłam tak padnięta, że ledwo dowlokłam się do domu, i na targi książki finalnie nie pojechałam, bo od razu zasnęłam na kanapie XD

View more

Bzz Co sądzisz o nocach filmowych w szkołach  u mnie nowa odpowiedź Zazwyczaj

Mam brak weny od paru dni a Ty?

Może ja wenę jako taką jeszcze mam, ale weny do życia na pewno nie... może życie ciągnie się jak ser, jakoś tak grzęznę w codzienności, mój fanfic od miesiąca leży niezedytowany, tymczasem mam pomysły na następny. cała ja
Tak ogólnie postanowiłam wrzucić jakąś odpowiedź na aska, żeby dać znak, że żyję i mam się dobrze. Co u mnie:
- zaczęłam 2 sezon twd
- po długim oczekiwaniu udało mi się zdobyć Próby Ognia; dla przypomnienia czytam Mroczne Umysły i Dom Hadesa; przeczytałam Papierowe Miasta (niestety filmu już nie puszczają w kinach ;-;), zastanawiam się, czy by nie wypożyczyć 19 razy Katherine czy Szukając Alaski
- w dalszych planach zamierzam zabrać się za The 100;
- w sobotę idę na Targi Książki W Krakowie, o drugiej powinnam tam być, jak ktoś też idzie, dać znać! będę ubrana w znoszony, ciężki szary sweter, turkusową kurtkę, wygniecione, niebieskie dżinsy i coś w rodzaju kozaczków (kolor: czarny)
Co na pewno, to będę odpowiadać częściej, bo zauważyłam, że mój ask bądź co bądź ma parunastu czytelników, i przekroczyłam też liczbę 100 obserwatorów c: wielgaśne dzięki!

View more

Mam brak weny od paru dni a Ty

*inspirowane the walking dead* Apokalipsa zombie trwa. Twój dom nie jest już bezpiecznym miejscem, więc razem z rodziną postanawiacie wiać. Podczas ucieczki Twój rodzic zostaje ugryziony. Masz wybór: strzelić mu w głowę lub zostawić, wiedząc, że przez to może ucierpieć wiele osób. Co robisz?

*wygrzebałam stare pytanko, które teraz leży mi jak ulał, bo zaczynam oglądać twd i ftwd, i jeszcze w międzyczasie zaczadziłam się tlou :>*
Tu się nie waham - strzelam. Nie jestem jeszcze bardzo w temacie, ale w twd przemiana trwa chyba parę sekund (?), więc od razu pif-paf. Niestety chyba nie zdążyłabym powiedzieć "przepraszam, albo "żegnaj"; jednak myślę, że ten członek rodziny nie buntowałby się, rozumiałby to, bo pozostawienie go jako zombie jest po prostu bez sensu, najlepiej od razu to zakończyć.
Ostatnio też sporo myślałam na temat tego, jakby moje życie się potoczyło, gdyby taka apokalipsa rzeczywiście nastąpiła. Nie mieszkam w mieście, bardziej na wsi, ale wciąż nie jest to wieś taka typowo wsiowa XD więc plus były taki, że gdyby jakieś zamieszki albo inne gvwno się w mieście porobiło, to będę bezpieczna. minus, że wciąż jakiś zarażony mógłby do mnie przyjechać. zazdrościłabym pewnie kuzynce, która ma blisko do naszego dziadka, który mieszka na totalnie odizolowanej wsi. i mają tam wiatrówki i inne skarby :< w sumie mój dom nie jest pod tym względem jakoś bardzo poszkodowany, bo posiadam z 5 noży (takich groźnych, nie do masła), w tym jeden dłuższy na, nwm, 30cm..? ale mogę się mylić. i młotek, wiertarka. z drugiej strony medalu - moja siostra ma problemy, żeby nawet spojrzeć na coś z twd, więc pewnie zabijanie zombie w jej wykonaniu wyglądałoby marnie, to samo się tyczy mojej mamy. zostaje tatuś-badass i ja. kiedyś miałam duży problem, żeby spojrzeć na np. scenę krojenia zwłok, teraz zmuszam się do patrzenia na takie rzeczy, ale wciąż coś mnie w środku skręca na taki widok. na szczęście jestem wysportowaną, silną osobą, trochę ważę i mierzę, jakichś bicków to nie mam ale poradziłabym sobie w razie walki fejs tu fejs. i szybka też jestem. powiedzmy, że by mi jeszcze adrenalina pomogła wtedy... a jakby coś się jeszcze porypało, możemy spieprzać dwoma autami do jeszcze większego zadupia, o, w góry, bo mam bliziutko! tam mam domek letni, a w nim piecyk i dwie siekierki...
podsumowując, z odrobiną szczęścia i talentu moja rodzina przetrwa :")

View more

inspirowane the walking dead Apokalipsa zombie trwa Twój dom nie jest już

#obs Dzień czy noc? btw Pamiętacie swoje sny? Lubicie śnić?

noc noc noc
ja jestem, byłam i będę zafascynowana nocą. nocnym niebem. tym, jak mój dom, świat, podwórko wygląda nocą. tym granatowym aksamitem i tym, jak samotne światło lampy w nocy wygląda. noc jest magiczna, piękna, melodyjna. kocham dźwięki nocy, jej szmery i szepty. za mało osób podziwia noc moim zdaniem. dla większości to tylko czas, kiedy się śpi, kiedy się imprezuje, albo robi coś zakazanego. mało kto docenia noc jako taką. dlaczego kocham noc? bo kiedy o drugiej w nocy wyglądam przez okno, staję na balkonie, to czuję, że jestem szczęśliwa, że chce mi się żyć. czuję się wyróżniona, czuję się zaszczycona, że mogę taką spokojną noc oglądać.niewiele rzeczy daje mi takie szczęście.
zazwyczaj pamiętam, szczególnie, gdy sen jest, że tak powiem, wyrazisty. miewam "serie" snów, coś jak serial w odcinkach, no i tu muszę się pochwalić tym, co mi się ostatnio śniło:
pierwszej nocy zostałam z chyba moimi znajomymi zamknięta w pomieszczeniu, które stopniowo napełniało się wodą (nawiązanie do koszmarów Tris?). mogłam wejść na jakieś podwyższenie, ale i tak na końcu kończyłam z ustami przy suficie. i tonęłam, i budziłam się. teraz nie jestem pewna, czy ten i następny sen były rozdzielone dniem, czy tylko śniło mi się, że śnię... nieważne. grunt, że powiedziałam o tym mamie (we śnie), i następnej nocy to samo. tym razem już byłam z jedną zidentyfikowaną przyjaciółką (Olgą btw), jakimiś innymi ludźmi, którym już było bardzo, bardzo dużo. okazało się, że więziła nas nasza historyczka XD ja krzyczałam, że nie chcę tego przeżywać znowu, potem weszłyśmy na najwyższą platformę i czekałyśmy na "śmierć:, nie wiem, jakim cudem, skoro tam tyle ludu było... no i Olga przypomina sobie, że gdzieś poza tym pomieszczeniem zostawiła telefon... no to normalnie wychodzimy sobie z tej wodnej pułapki i jedziemy w miasto go szukać :")) więc jestem ja, Olga i reszta ekipy, w tym Riley z tlou (mindfuck). parkujemy pod jakimś sklepem, wokół noc, nie ma nikogo, pospieszam ich, żeby nas nie złapali. Olga znajduje swój telefon, w międzyczasie przyplątuje się jakiś gość (w stylu Tobias Eaton), który wchodzi do tego sklepu i już nie wychodzi. potem inna scena: jestem z jakąś dziewczyną, z którą chyba się dobrze znamy, wbijamy do cudzego domu, po czym ogarniamy, że właściciel może i jest pod prysznicem, ale jego żona zaraz nas złapie, więc spieprzamy z powrotem.... trzecia scena: uciekam z Riley, nwm dlaczego, strzelają do nas, nagle Riley się zatrzymuje i pokazuje mi swoją ranę; zaczyna się jej przemiana, więc daję jej jakieś jabłko, które zatrzymuje ten proces, i zjadamy je wspólnie...
lubię śnić, i to bardzo!

View more

obs Dzień czy noc btw Pamiętacie swoje sny Lubicie śnić

☆September Fear Challenge with @KlimekKlaudia #4☆ Ruby bała się swojej mocy. Czy jest jakiś element Ciebie, który Cię przeraża? Boisz się jakiejś swojej cechy, czy może uważasz, że jesteś nieszkodliwa? Możesz zinterpretować to dowolnie, wyjść poza schemat.

Lexi Stark Morgenstern
*na początek wypada mi przeprosić, że nie odpowiadam na każdy SFC, bo ten challenge jest świetny, ale.. uwaga, uwaga, najbardziej niezwykła wymówka ever... nie mam czasu*
Owszem. Jedną z tych cech jest moja zapalczywość i impulsywność. Może jej się boję jako tako, ale wciąż troszkę mnie niepokoi. Jeśli czegoś zazdroszczę ludziom, to albo wyglądu, albo opanowania. Bardzo łatwo mnie zdenerwować i doprowadzić do wrzenia, a trzeba wiedzieć, że w gniewie jestem totalnie #outofcontrol... były takie momenty, kiedy patrzyłam w lustro i mówiłam do siebie "Weronika, weźże się opanuj, bo kiedyś zabijesz człowieka.. albo zejdziesz na zawał" XD
Druga cecha to taka sto razy straszniejsza i wyrządzająca bilion razy więcej szkód: oczywiście mowa o lenistwie. Cecha w niektórych momentach we mnie dominująca. W pierwszym challengu pytałaś się o strach przed zapomnieniem - i to moje lenistwo bardzo prawdopodobnie przyczyni się do zapomnienia mnie przez resztę świata. Bardzo boję się, że zmarnuję swoje talenty, nie osiągnę tego, czego pragnę i o czym marzę, tylko dlatego, że mi się zwyczajnie nie chce. Myśl, że mogłabym być kimś ważnym, docenianym i szanowanym, że to było na wyciągnięciu ręki, a ja to zmarnowałam przez odkładanie na później i cechę na l, a już tego czegoś osiągnąć nie zdążę, złamałaby mnie w środku. Podejmuję więc nieme walki ze samą sobą. Jak na razie nie idzie mi oszałamiająco, ale czemo można się po mnie spodziewać

View more

September Fear Challenge with KlimekKlaudia 4
Ruby bała się swojej mocy Czy jest

Już za chwilę zaczna się szkoła, jesteście gotowi? Macie już wszystko czy jeszcze coś musicie załatwić? I najważniejsze, jakie książki, oprócz lektur oczywiście, chcecie przeczytać w tym roku szkolnym? 😊

Mellis
*odpowiadam troszeczkę po czasie, ale*
Powinnam mieć wszystko, to znaczy ja nie bardzo przywiązuję uwagę do przyborów typu nożyczki, klej, cyrkiel, takie rzeczy dokupuję już w "trasie", a jeśli nawet je mam, to pałętają się po domu, zagubione i posiane po kątach. Co do długopisów, te martwe i żyjące wrzucam zawsze bezceremonialnie do piórnika, a potem pożyczam, nie oddaję i wyrzucam niektóre. Sprawy zeszytów i brulionów bardzo pilnuję.
Jakie książki? Oj, ta lista jest długa, bo postanowiłam dołączyć do paru nowych fandomów, niektóre z książek kiedyś trzymałam na dystans, bo wydawały mi się szablonowe..
- Najstarszy, Brisingr i Dziedzictwo Paoliniego
- cała trylogia Niezgodnej
- Zwiadowcy, poczynając od Czarnoksiężnika z Północy do 12 tomu
- Olimpijscy Herosi do przeczytania od nowa, w ramach przypomnienia
- Taniec Smoków
- Więzień Labiryntu
- i wiele innych :>

View more

Już za chwilę zaczna się szkoła jesteście gotowi Macie już wszystko czy jeszcze

#obs Napiszcie tu 30 faktów o sobie i nominujcie 10 osób :)

Będzie 20 bo limit, i trzy osoby na początek :>
1. Moje pełne imię i nazwisko to Weronika Maria Juszczak (spokojnie, nie sądzę, żeby taka wiedza mogła się przyczynić do jakiegoś nieszczęścia)
2. Pięć topowych zainteresowań: bieganie, ameryka z lat 80 i 90, malarstwo abstrakcyjne, pisanie oraz
3. Moją największą idolką, o której wiem baaardzo dużo, widziałam wszystkie możliwe zdjęcia, selfie i wywiady, która inspiruje mnie do szpiku kości, to Maisie Williams
4. Odnosząc się do powyższego, ulubiona postać fikcyjna to Arya Stark
5. Śmieszą mnie rówieśniczki, chadzające do Starbucksa, spędzające weekendy w sinsayu, croppie i housie, piszczące na widok chłopaków
6. Mam lat 14, a urodziny obchodzę 25 czerwca
7. Nałogowo oglądam vine'y (o aplikacji Vine dowiedziałam się od Maisie), moi ulubieni vinerzy to Brandon Calvillo, Princess Lauren, Lele Pons (mająca urodziny tego samego dnia, co ja) i The Gabbie Show.
8. Jestem zakręcona na punkcie brwi XD marzę o ciemnych i gęstych (patrz: punkt 3)
9. Potwornie boję się wszelkich dużych insektów. Jeśli widzę takiego w książce czy na ekranie, jest okej, ale gdyby jakiś pasikonik czy, co gorsza, pająk wlazł mi na nogę, panikuję
10. Jestem tolerancyjna, m.in. popieram społeczność lgbt
11. Ostatnio marzyłam o zostaniu modelką, ale brakuje mi mniej więcej 5 cm :")
12. W mojej szkole chodzi się w mundurkach! *YAY*
13. Jestem bardzo rozchwianą emocjonalnie osobą, miewam momenty, w których byle głupota doprowadza mnie do ciężkiego do zatamowania płaczu
14. W przyszłości chciałabym zamieszkać w Londynie i zająć się czymś kreatywnym - jak przygotowywaniem pokazów mody, byciem redaktorką modową, rysowniczką Disneya czy po prostu pisarką
15. Bardzo zależy mi na biegłym posługiwaniu się językiem francuskim
16. W wolnej chwili oprócz czytania lubię śpiewać i grać w koszykówkę
17. Mam słabość do starszych chłopaków :D
18. Podobno jestem osobą bardzo dojrzałą jak na swój wiek, dlatego zawsze odstawałam od swojej byłej klasy, i z tego samego powodu byłam prześladowana w 4-5 klasie podstawówki. Nigdy nie byłam "tą popularną" dziewczyną
19. W przeszłości należałam do Pegasisters, ten okres w moim życiu skończył się po zbyt długim oczekiwaniu na sezon 4 (zdążyłam wtedy troszkę wydorośleć), pojawieniem się Equestria Girls i dowiedzeniu się, że Twilight zostanie alicornem XD
20. Będąc mała miałam płaskostopie, które przeszkodziło mi w zostaniu baletnicą :")
@CrazyDarlin @rainbow897 @jestemczarodziejemm

View more

obs Napiszcie tu 30 faktów o sobie i nominujcie 10 osób

Myślał*ś kiedyś, zmieniając miejsce pobytu, o zupełnej zmianie swojego wizerunku? Nie tylko wyglądu, ale również swojego sposobu bycia. Jeśli tak, to jak chciał*ś wyglądać, zachowywać się? A jeśli nie, to jak wyobrażasz sobie przeciwieństwo siebie?/Czekam na kreatywność :D +new odp

O tak, kiedyś sądziłam, że byłoby fajnie "pobawić" się w bycie Alison; wiecie, śliczna pewna siebie dziewczyna, tralalala... ale to nie zgadzałoby się z moim wewnętrznym ja XD więc nawet jeśli gdzieś się wyprowadzę, myślę, że pozostanę sobą :))
Przeciwieństwo siebie samej? Właściwie myślałam nad tym... płeć wolę zostawić taką samą, poza tym ta "inna dziewczyna" miałaby bardzo jasną karnację, piegi, włosy w kolorze zbliżonym do Dany, małe, niebieskie oczy, zgrabny nos, rzadkie brwi, wąskie usta, byłaby niska, bardzo szczupła (przykro mi, ale taka ślicznota nie mogłaby być gruba), jej palce byłyby smukłe, a paznokcie wąskie i długie. Stopy małe. Dziewczyna byłaby nieśmiała, bez poczucia humoru, mająca rękę do przedmiotów ścisłych, realistka, nie lubiłaby książek, a zajmowałaby się projektowaniem gier i graficzeniem, z zastrzeżeniem że nie lubi sztuki ;^ spokojna, zachowująca zimną krew i biorąca wszystko na poważnie. homofobka. jej styl to taki zapożyczony z lat 70tych, ale w zasadzie ona nawet nie dba o ubrania... w pewnym sensie trochę zbliżona do Luny (ale tylko trochę)

View more

Myślałś kiedyś zmieniając miejsce pobytu o zupełnej zmianie swojego wizerunku

Dawno, dawno temu, jeszcze przed erą fandomów, każdy miał jakieś swoje dziwne zainteresowania. Moimi były głównie dinozaury i kosmos. Mogłam o tym czytać i słuchać opowieści godzinami. Na czym polegały wasze zajawki i jak w waszym przypadku przejawiało się zamiłowanie do nich?

Dinozaury! *high five* to jest na pewno rzecz, która utkwiła mi w pamięci, a którą interesowałam się w wieku 5-6 lat. W przedszkolu uchodziłam za dinozaurzą ekspertkę, nie chwaląc się, żaden z chłopców nie mógł się poszczycić tym tytułem XD to była taka moja chłopięca zajawka. Wciąż mam na półce kupki encyklopedii w różnym stopniu zaawansowania, parę filmów na dvd (jak wędrówki z dinozaurami i taka bajka animowana, czy to był obcy ląd?), kupę gumowych figurek dinozaurów.. druga rzecz to fotografia, aczkolwiek tym zajmowałam się w tym samym czasie a może nawet wcześniej, co dinozaurami. Zaczęło się od tego, że moja ciocia miała taki mały aparat, który nie był jakiś wybajerowany więc czasami dawała go mi i ja strzelałam foty wszystkiego, co się ruszało i nie ruszało. wszyscy twierdzili, że te zdjęcia były bardzo dobre, jedno, zrobione kotu ciotki, nawet posłałam na konkurs fotograficzny do magazynu 'kocie sprawy'. oczywiście nic nie wygrałam, ale może zdjęcie nie było zgodne z tematem... :} potem jakoś porzuciłam cykanie fotek

View more

Dawno dawno temu jeszcze przed erą fandomów każdy miał jakieś swoje dziwne

● Królowa Daenerys pyta ● Porównaj siebie sprzed dwóch lat do siebie z teraz. :>

angel fuck
[I AM BACK]
Okay, to zaczynając, dwa lata temu miałam... *liczy na palcach... 12 lat, to jest 6 klasa podstawówki. Zmiany w sferze wyglądu: dwa lata temu miałam długie włosy, 166 cm wzrostu... w zasadzie nie zmieniłam się jakoś diametralnie i nie mam co opisywać, bo jedyna różnica to ścięte włosy, 170 i gęstsze brwi (pozdrawiam olejek rycynowy). Plus chyba muszę doliczyć styl ubierania się: 2yrsago kierunek heavy metal, czerń, czerń i jeszcze raz czerń, martensy, t-shirty z zespołami itepe - dzisiaj sety a la boho chick, kolorowe t-shirty, trampki, dużo bransoletek i innych pierdołek, jeansy.
Osobowość 2yrsago - panna buntowniczka, rozpoczynając 6 klasę byłam nastawiona na walkę i zdobywanie, po pierwsze nienawidziłam swojej klasy (jak teraz myślę, mogłam spokojnie mieć taką listę jak Arya), po drugie marzyłam o dostaniu się do wymarzonego gimnazjum, a więc oceny... byłam też nieśmiała, zakompleksiona, tego gimnazjum trzymałam się jak przepustki do lepszego życia. Teraz mogę z ręką na sercu przyznać, że przepustka przepustką się okazała, 1 klasa gim. napełniła mnie pewnością siebie, wiarą w siebie, odblokowałam dotychczasowo tłumione pokłady poczucia humoru i umiejętności zjednywania sobie ludzi. Wpływ na mnie miała też Maisie, która to postawiona jako idolka-bogini-świętość inspirowała mnie swoim naturalnym sposobem bycia :> bonusy: gestykuluję więcej niż kiedyś, staram się śmiać więcej niż kiedyś, staram się być sobą, wyszłam do ludzi, lecz mimo tego w jakiś sposób czuję się samotna i nierozumiana (takie nastolatkowe urojenia) zmienił mi się gust muzyczny, znajomi, gusty, no i zainfekowałam się pll :D suma sumarum, zmiana na plus

View more

Królowa Daenerys pyta  Porównaj siebie sprzed dwóch lat do siebie z teraz

Jaką książkę teraz czytasz? Opowiedz o niej troszkę :)

Mellis
Soł, aktualnie czytam takie coś co nazywa się "Winter", ale jest według mnie kiepsko napisane i niechętnie zabieram się do dalszych rozdziałów, wolałabym opisać 13 część peelel, i to właśnie ją skonczyłam przed chwileńką :)))
a takie jeszcze jedno coś - kto czeka na premierę 15 części pll? niezorientowanym ogłaszam, że na wikipedii pisze, że to 3 czerwca :D

View more

Jaką książkę teraz czytasz Opowiedz o niej troszkę

● DLA PAŃ: Jesteś bardziej podobna do Sansy, czy do Aryi? DLA PANÓW: Którego z braci Baratheon przypominasz najbardziej? ●

Lannister.
Do Aryi, poza tym faktem, że nie wyglądam jak ona i potrafię śpiewać.
Krótko, nie będę się rozpisywać - jak już zauważyliście, moje odpowiedzi pojawiają się coraz rzadziej. Tak - kończę moją działalność na asku. Dotarło do mnie, że... że po prostu czas mojej krótkiej świetności przeminął. Tęsknię za tym, jak rano logowałam się i odpowiadałam na pytania... niestety, teraz nie mam praktycznie czasu, żeby się logować, a tym bardziej by wam odpowiadać. Moje odpowiedzi czyta max. 10 osób, ciągle ubywa mi obserwujących, nie mówiąc już o tym, że na moje pytania odpowiadacie wcale, chamsko lub wymijająco. No i właśnie, nie wiem czy parę askowiczów jest na mnie obrażonych, ma mnie w tyłku czy co. Nie mam siły, że by naprawiać z Wami relacji - żegnam.
Konto zdeaktywuję (?) po tygodniu, żeby ktoś mógł ten post przeczytać.

View more

DLA PAŃ Jesteś bardziej podobna do Sansy czy do Aryi
DLA PANÓW Którego z braci

#HP Czytałeś/czytałaś chrześcijańską wersję Harrego Pottera (lub chociaż fragment)? Co o niej sądzisz? *http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105406,16721894,Powstaje_chrzescijanska_wersja_Harry_apos_ego_Pottera_.html*

Blainey
Tak, czytałam to bodajże wczoraj.
Co sądzę? Nie wierzę, że to się dzieje naprawdę. Jeśli ktoś czytał Baśnie Barda Beedle'a, to w komentarzu Albusa do 'Czarodzieja i Skaczącego Garnka' znajduje się przeróbka tejże baśni na "grzeczniejszą". Wyglądało to mniej więcej tak:
Wiluś Siusialik był bardzo radosny. Wszystkie laleczki miały czyste zębuszki! Misio przytulił go.
- Jesteś bardzo dobrym Wilusiem. Nareszcie laleczek nie bolą brzuszki!
Wiem, przekręciłam XD Ale chodziło mi o to żeby pokazać jak takie ugrzecznione wersje ryją banię. No i fakt Hermiony jako córki Albusa XD
Poza tym autorka tego świetnego fanfika pomija wiele rzeczy istotnych dla dalszej części HP, np. fakt że Hermiona nie była czystej krwi. Ciekawe, jak sobie poradzi z dalszym pisaniem, he 8)

View more

HP Czytałeśczytałaś chrześcijańską wersję Harrego Pottera lub chociaż fragment

Jak byś zareagował/zareagowała gdybyś spotkał/spotkała swoją ulubioną aktorkę/aktora, a on/ona okazałby/okazałaby się inny/inna niż to sobie wyobrażałeś/wyobrażałaś? *np. byłby chamski itd*

Blainey
Uważam, że fani dla takiej aktorki czy aktora powinni być bardzo, bardzo ważni. Przecież bez nich prawie niczego by nie osiągnęli. Dlatego jeśli mój idol, w tym wypadku Emma i Jen, okazuje się być chamski... podziękuję. Łaski bez - jeśli to, co pokazują w wywiadach czy na co dzień jest kłamstwem, nie będę się oszukiwać, że to w porządku. Wszystko ma swoje granice.

View more

Jak byś zareagowałzareagowała gdybyś spotkałspotkała swoją ulubioną
Next