Ask @SwanSongdarling:

Czy jest ktoś, kto może dać Ci szczęście? Jeśli tak, to kto to jest?

Choć w pełni jasne jest to tylko dla tych, którzy samotnie się budzą, puszczają radio, biorą prysznic i są nawet w nie najgorszym humorze - kto wie: może kogoś dziś spotkają.
W pełni jasne jest to tylko dla tych, którzy w prawie pustej knajpie samotnie jedzą obiad i nie czują smaku. Nawet jak brawurowo zamówią najdroższe frutti di mare, nie czują smaku - cały czas zdaje im się, że poza nimi nikt nie je samotnie (...)
W pełni jasne jest to tylko dla tych, którzy budzą się w nocy i drętwieje im gardło, bo są sami; nie mają kogo objąć ani kogo okryć, nie mają komu przynieść z kuchni szklanki soku i rano nie będą mieli z kim słuchać radia, czytać gazet, jeść śniadania.
W zupełnej pełni jest to jasne dla tych, którzy pewnego dnia kogoś istotnie spotkają, jedzą z kimś obiad, idą z kimś do kina, idą z kimś od łóżka; może nawet z kimś śpią.
W absolutnej zaś pełni jest to jasne dla tych, którzy budzą się w środku nocy i przeraża ich ktoś obok śpiący i myśl, że nie będzie się w pojedynkę jeszcze parę godzin i potem całe rano, jest straszna, straszna. I odliczają sekundy i minuty niekończącego się koszmaru i jakoś - z najwyższym trudem - przetrzymują i potem jest im dany cudowny, samotny dzień. Oddychają głęboko i nagle czują, jak dojmującą radość daje głębia oddechu. Z pustego domu spoglądają przez okno na spiętrzone dachy miasta. Długie popołudnie ma smak przejrzałych czereśni i zapach dusznego sadu. Wieczorem uporczywie dzwoni telefon - z dziwnym uśmiechem nie podnoszą słuchawki.

View more