Ask @Szpilka18:

Czym dla Ciebie jest "szczęście"?

budzić się rano z uśmiechem na ustach,
to jeden z wyznaczników szczęścia,
kłaść się spać również
choć nie zawsze może się da, ale próbujmy aby najwięcej było właśnie takich poranków i nocy,
sami dla siebie, bo zasługujemy*
*oczywiście nie cudzym kosztem
~~~~~~~
a mnie lulac będzie dziś mój ulub. kawałek Ariany:
One last time always in my heart ♥
#wspomnienia #poruszenie serduszka
https://www.youtube.com/watch?v=BPgEgaPk62M
One last time
I need to be the one who takes you home

View more

Czy zdarzyło Ci się chodzić na codziennie bez stanika? Czujesz wygodne czy dyskomfort?

ja z tych co bez stanika czują dyskomfort,
jeśli mówimy o dniu codziennym,
a wszystko to kwestia przywyczajenia..
są sytuacje, w których zmysłowiej pozostać jest bez tej części ubrania, są osoby, dla których sama myśl o tym płonie
znaczy teraz nie ma przy mnie takiej osooby >><<
spać też muszę W
inaczej nie zasnę
moim zdnaiem praktyczniejsze jest przyzwyczai się do noszenia tej gareroby niz nie ;)
mniej sę zwraca uwagę,
choć niektórzy lubie kusić i na pewno ddoaje im to sexapilu,
ale bądźmy szczerzy, nie wszyscy zasługują, aby być obdarzanym takimi zmysłowymi widokami..
ludzie w dużej mierze to świenie, którym do głowy od razu przyhcodzą wilece przedmiotowo trakujące, zboczone obrazy
co innego, gdy mówimy o pięknie ludzkiego, kobiecego ciała, o zdrowej anmietności, pasji, pociągu, doceniaiu walorów ;)
weźmy na to Jennifer Aniston (na planie 'Przyjaciół"), ale Ameryka to inna kultura, można by rzec inny stan umysłu, i jets to populrne wśród młodych i tych, co to mają się czym pochwalić naturalnie lub nie i czują, że jest to nieodzowny element ich ociekająego bsoką sexualnością imagu
fajne, odważne pytanie by the way,
a przy okazji tak ludzkie i nie w tym nic dziwnego,
przeciez skończyły się czasy * no dla niektórych, co z tego wyrośli*, gdy rumienimy się, drzemy dziko i śmiejemy "on powiedział "***"
→wiecie co mam na myśli, wstawcie sobie co chcecie
choć rumienić się czy zawstydzać to nic złego,
ja sama tak robię,
nie jestem aż taka hop do przodu,
wyzwolona, owszem, to nie jest jakiś temat tabu dla mnie, w pozytywnym sensie * nie że jakaś whore ze mnie-- ach te anglicyzmy everywhere*, ale zachowałam tę zdrową granicę intymności, bo o pewnych sprawach należy mówić zmysłowo/ przy przyciemnionym świetle, przy dostępności ttyko dla wskazanych uszu albo zaufanej koleżance, aby nie odrzeć pewnej sfery naszego życia z mistycyzmu, piękna, niezwykłości *znóóóóów piszę esejeeee aaaaaa*
Tak, koniec zdania. Wreszcie ><
Mam nadzieję, że rozumiecie. Ewentualnie, dopytywać xD

View more

Jak chcesz świętować swoje kolejne urodziny?

lepiej niż poprzednie,
które świętowałam tak raczej sobie
nijak
ale byłam wtedy w złym stanie ogólnym,
to sie tak utrzymywało :<
nie polecam,
czasem czuję, jakby to wracało
ale na razie z tym skutecznie walczą i nastrój ten nie pozostaje na długo,
chyba wolę nie pamiętać jaka żałosna byłam

View more

Czy udawanie kogoś innego może się udać?

wielu się udaje na co dzień,
dokosnale,
opanowali ten fach z idealną wręcz prezycją,
ich garderoba jest fantastyczną krainą*
ale przecież na końcu,
gdy wszyscy się kłaniają
i zdejmują maski
wszytsko się wyjaśnia
bez demaskacji cózby to była za sztuka
sztuka dla sztuki,
no w sumie Eviva l'arte
przecież jestem nonkonfromistką
*interpretacja dowolna, zarówno in plus jak i in minus

View more

Tymbark czy frugo?

haha, jak suuuper, wracamy do pytań, który były popularne, gdy zaczynałam, czyli w gimnazjum :D
hahah
*liceum jest wyączone z tego okresu, przypomnę wróciłam przypadkiem we wrześniu haha*
*defintywnie za dużo haha, no ale ja taka pozytywna jestem :p *
Lubię takie małe, konkertne pytania.
Frugo.. onceday.. to było coś.. cena byłą adekwatna do smaku i młodzież zabijała się, aby kupić. Dla mnie wtedy byo rarytasem, jednak za drogie jak na swoja objętość w porównyaniu z tymi, których zbliżona cena gwarantowała większą ilość. No ale to ne było to samo. To był "prestiż", używając tego modnego obecnie słowa. Każdy wymądzrał się, że "czarne/białe/zielone/.." jest najlepsze.
Fajno to wspominam ☻
Teraz niestety śmiem twerdzić, że się skiepściło.. No i gdy przeszedł boom, przestało być takie popularne. Pewnie zaistniało tutaj działanie korealcyjne "popularność- smak".
Tymbark był zawsze ok. Bardzo rzadko piję napoje słodzone, gazowane, ale tymbark był zawsze o klasę wyżej niż te wszytskie inne heleny, siupy, polo cole
Mój ulubiony smak to arbuzzz ♥ zafiksowałam się, gdy go odrkyłam w 3 gimbie. Inne też ma świetne, zwłaszcza takie nietypowe ← tak zawsze ja, wielka miłośniczka "niekonwenjonalnych" i "wyjątkowych" :p
Obecnie gdybym miała zatem odpowiedzieć to Tymbark. Mimo, że Frugo ma ciekawsze jednak połączenia, bo używa niestandradowych, tropikalnych owoców. Tymbark dobrze smkauje, cena akurat wyważona (choć dla mnie to zawsze również było powyżej średniej) i tak nie wstydzisz sie podać na stół za tą cenę- popularność.
Kurcze, miało być krótko, a ja tu z ego zrobiłam analizę porównawczą ><
ot ja

View more

Jak spędzasz święta?

zbyt bardzo bezporduktywnie,
a to nie jest dobra oznaka :<
no ale mówi się, że w święta trzeba odpoczać
hmm.. kiedyś czułam, że mniej tracę odpoczywając,
dzisiaj tempo, tóre sobie narzuciłam i cele, które przedsięwzięłam nie pozwalają mi się wyłączyć całkowicie i zmuszają do myślenia, że robię źle, że będę tego żałowac i jak tak można marnować czas..
Cóż, zżyłam się z tą myślą i chyba nigdy od niej nie uwolnię. Bynajmniej nie teraz. Myślę, że jak już się usttakuję, to wszytsko zwolni. Ale pewnie życie ma dla mnie coś w zanadrzu i jak zwyklejak wszytskich mnie czymś zaskoczy. W końcu na tym polega.
Dla mnie wciąż mnie jest za mało, za mało ćwiczę, doskonalę się, za mało wiem,za mało zdrowo i planowo żyję.
Ale nieczemu nie służy takie umartwianie. Dobrze, że to również wiem i czasem luzuję.
Mówią mi, że jestem zbyt poważna..
Gdy wstaję już mam cienie pod oczami.
Ale fajne jest to życie. Mam nadzieję, że nie wyrvcha mnie na wylot.

View more

Od jak dawna znasz swojego najlepszego przyjaciela/przyjaciółkę?

od zawsze,
bo to moja mama..
jeśli chodzi o obcych ludzi.. trzeba naprawdę długo pracować, aby to osiągnąć, a jeśli się jest szczęściarzem, że "już wiesz, że to jest ta osoba, ten mój przyjaciel na dobre i złe" szybciej, od razu, że czujesz tę chemię.. to jesteś szczęściarzem haha :>
Na pewno nie traćmy wiary, bo pewni ludzie spotykają na swej drodze innych pewnych życzliwych. I wspaniałe historie są pisane. Nie wszystkim przyjdzie to samo i tak samo, albo w ogóle. Ale trzeba wtedy kreować z tego, co się ma. To jest największy kunszt budowniczego. Po tym poznaje się ludzi z marmuru.
/////////////////
Dziękuję tu @quetzalvie za dobre słowa. Publicznie, bo tak chcę. :>>

View more

Jak często piszesz jakieś słowo z błędem?

literówki to moje drugie imię.. w pisanej kowersacji zdarzają mi się za często, ale skoro wypowiedx jest zrozumiała, z reguły nie chce mi się ich poprawiać
o, zauważyłam, już jest tutaj jedna po drodze ;p kto poszuka?
(- nie, nie ma nagrody :< )
ale generlanie czytając dużo książek, a w dziciństwie, będąc dobrze kształconą, ychowywaną przez mamę, pochwalę się, że byłam miestrzynią ortografii (tak w szkole haha, i wiele razy brałam udział w konkursach wyższego szczebla, jednak bez podium → czytałam nie dość, za mało wykrętnych nazwisk kochanek Mickiwiecza (pamiętam to jedno dyktando haha))
generlanie więc, błędy orto się mnie nie imają
z innej beczki, na pdstawie mojego doświadczenia, można by rzec, że
napisałam z błędem słowo "miłość", "przyjaźń" i myślałam, że było to niegroźne
niestety, w tamtych przypadkach błąd zaburzył całe historie i zdania runeły, nie bacząc na interpunkcje

View more

Jesteś umysłem humanistycznym czy raczej ścisłym?

wszechstronym, jeśliby rzec zgodnie z prawdą,
lub jak kto woli, mam talent do nauki i innych takich :>
ale też samo się nie zrobiło, pracowało się w dziciństwie i rozwiązywało zagadki, zadania :p
jak niewele dziaciaków w moim ówczesnym wieku przez.. cąły okres.. haha nawet teraz ><
Niegdyś określiłabym się, jako ścisły. Jednak kocham j. angieslki, z niemickim dobrze mi szło, polski uwielbiałam (i dobrze piszę) na historii, wosie, płynęłam..
Aktualnie, odpowiedziałąbym nadal, że ścisłym, ale to biorąc pod wuagę, która pólkula, jak sądzę, jest u mnie dominująca i bardziej rozwinięta/aktywna.
A więc jest to prawa, która odpowiada bardzeij za nauki ścisłe. Z lewej też coś tam przyswoiłam, że tak powiem hhaah, ale prawa definitely rules!
no dobsz, trchę samochwałki poszło w świat..
a nie, przecież tylko zauważyałam fakty i jasno się sklaryfikowałam.. to dobrze świadczy o self-poznaniu i self- wyrażaniu,
fajnie doceniać siebie w zdrowym sposób, mówić o swoich doskonałoścach i szlifować niedoskonałości

View more

Jakiej potrawy nie zjesz za żadne skarby?😋

hmm.. jestem ciekawą świata osobą, ale moja ciekawośc nigdy nie przekroczy mocnje bariery, poczucia odrzucenia i obrzydliwości na samą myśl.
Daleko mi do kultur azjatyckich, które jadają różne insekty, węże, ośmiornice, pająki, skorpiony, śmierionośne ryby..
Nic nie popchnęłoby mnie przy zdrowych warunkach do zanurzenia moich ust, że tak sparafrazuję, w wszlekim rodzaju robactwa czy "śmieciowego jedzenia" i bynajmniej nie mam tu na myśli Fast Foodów ;_;
Nie skosztowałabym również żabich udek, muli, żuli xD (zawsze w dobrym humorze xd), ślimaków, tatara bleh, sushi czy czegokolwiek surowego, co winno ulec procesowi przetworzenia..
sorka memorka,
zapewne znajdą się smakosze powyższych oraz ci, co przymierają głodem przez wzgląd na różne warunki ekonomiczne.
Dobrze, że urodziłam się w wolnej Polsce w średnio sytuowanej rodzinie.
↓ meein Gott, czy tylko u mnie wywołuje to skecanie na sam widok (?)

View more

Next