Ask @TenshiLULU:

Cudowny człowieku co tworzy cudowne opowiadanie <3 Kiedy nowy rozdzial? <3 nie no za kazdym razem chce więcej Twojego opowiadania!!! JEST CUDOWNE!! WSPANIALE! nie no nie da się tego wyrazić <3 więc życzę Ci weny oczywiście :*

O matko, dziękuję ^^ Nigdy nie sądziłam, że ktoś nazwie mnie cudownym człowiekiem tylko dlatego, że piszę opku, ale to i tak miłe :D
A nowy rozdział będzie już niedługo. Piszę go, więc za kilka dni powinnam skończyć :)

View more

Miejsce przy przejściu, w środku czy przy oknie?

Jeśli chodzi o to, jakie miejsce w pociągu lubię zajmować, to faktycznie robi mi ot różnicę :) W pociągu z przedziałami najbardziej lubię siedzieć przy drzwiach, bo najwygodniej mi się tam śpi. A zazwyczaj przysypiam podczas jazdy... W ogóle dużo śpię. Jeśli nie tam, to przy oknie. Nie lubię siedzieć w środku, bo zawsze się ktoś pcha na mnie, a przynajmniej odnoszę takie wrażenie. W pociągu bez przedziałów, gdzie miejscami do wyboru są albo te przy przejściu, albo te przy oknie, wybieram te przy oknie. I jak najdalej od drzwi do pociągu, bo wieje xD
O nie, zdradziłam tyle swoich tajemnic w jednej odpowiedzi. Świat się kończy.

View more

Jak udaje Ci się pisać takie zarąbiste rozdziały? Skąd czerpiesz wenę? Obserwuję i jestem fanką bloga ;*** <3

Noyeee :*
W sumie to... nie wiem, tak jakoś :P Piszę i wychodzi, jak wychodzi. Chociaż czy ja wiem, czy są takie zarąbiste? Jest parę rzeczy, które bym w nich zmieniła :P Ale cieszę się, że Tobie się podobają ^^
Jeśli chodzi o wenę, to można powiedzieć, że czerpię ją ze wszystkiego i z niczego. Czasem przychodzi, kiedy słucham muzyki. Czasem, gdy czytam. Najczęściej, kiedy już kładę się spać :P Ale i tak nic to nie pomaga, jeśli nie przysiądę na trochę i nie zmuszę się do pisania. Najgorszy jest początek, potem już jakoś samo idzie :)
Pozdrawiam! ;3

View more

Co Cię najbardziej denerwuje?

No, to teraz wyrzucę to z siebie :D Strasznie denerwuje mnie, że czas tak jakoś szybko płynie. Dopiero był poniedziałek, już jest środa, a nawet czwartek. Dopiero kończył się lipiec, a teraz mamy już końcówkę sierpnia. Mam wrażenie, że kiedyś ten czas płynął jakoś wolniej, a teraz z każdym rokiem wszystko mija szybciej i jakby więcej rzeczy mi ucieka. Co się dzieje z tym światem? o.O

View more

okay, więc trafiłam na Twojego bloga i nawet mnie zaciekawił opis, mimo że nie czytam takich rzeczy, więc teraz się wacham. przekonasz mnie, że warto spróbować przeczytać Twoje opowiadanie? :)

Nie wiem czy przekonam, ale spróbuję :)
Hmm... tylko jak by to zrobić? Może napiszę po prostu coś więcej o moim opowiadaniu, tak chyba będzie najlepiej.
W Marzeniu Niewolnika sporą wagę przywiązuję do przemyśleń i uczuć bohaterów, co pewnie dla jednych jest sporym plusem, a dla innych wręcz odwrotnie. Rozdziały piszę z obu perspektyw, zarówno Akiego jak i Johna, jednak nie jest tak, że opisuję dokładnie dwa razy te same sytuacje. Staram się raczej podkreślać jak na poszczególne zdarzenia reaguje każdy z nich. Sądzę też, osoba, która oczekuje po tym opowiadaniu seksu na każdym kroku, zawiedzie się i to bardzo. Ktoś, kto zaczyna czytać moją historię musi być też przygotowany na to, że w fabule sporo miejsca zajmuje mafia i jej porachunki. Należy też oczekiwać retrospekcji, które mają przybliżyć to, co działo się z Akim oraz jak doszło do tego, że zachowuje się w dany sposób. Oprócz dwójki głównych bohaterów występuje też sporo postaci drugoplanowych, które również mają znaczny wpływ na Johna i Akiego, i podejmowane przez nich decyzje.
Jeśli chcesz przeczytać opowiadanie o tym, jak niewolnik, który, można by powiedzieć, przeszedł pranie mózgu i jest całkowicie posłuszny, będzie zachowywał się trafiając do pana, który początkowo wcale nie ma zamiaru go wykorzystywać, bo nie uznaje gwałtu (za to zabójstwo już mu nie przeszkadza :P), zapraszam. Ostrzegam jednak, że akcja rozwija się powoli, Aki i John nie od razu wpadają sobie w ramiona, a jak na razie ich relacje nie szybko ulegają zmianie.
(Jakoś mam wrażenie, że to co napisałam, zamiast Cię zachęcić, odrzuci Cię :P Chyba nie nadaję się do tego...)

View more

Next