Ask @Vargusia:

Do obserwowanych w jakże smętny i deszczowy wieczór ~ "Samotność, częsta towarzyszka wewnętrznej siły człowieka - przyciąga i zniewala otoczenie." Jak rozumiesz ten cytat? Czy jest w nim nutka prawdy, a może autor zupełnie mylił się w swoich przekonaniach?

Pani Olii
Okej. Wieczoru jeszcze nie ma (pytanie zadane trochę po 14), a u mnie w ogóle nie pada.
I szczerze powiedziawszy - w ogóle tego cytatu nie rozumiem. Serio, to jest dla mnie tak ciężkie do zrozumienia jak niemiecki albo niektóre zadania z matematyki.
Ale żeby nie było pusto/smutno/whatever wstawię obrazek.

View more

Który posiłek był tak smaczny, że nie możesz o nim zapomnieć?

Czy ktoś ma taki sam problem jak ja?
Robiłam "przemeblowanie" na półkach z książkami. I tak:
- te dam na dół, mangi tak fajnie wyglądają na tej półce
- te dam obok mang, bo śmieszne
- nie, Wiedźmina koło Asasynów nie dam, bo tak było już długi czas
- Wiedźmina i Asasynów nie dam na jednej półce - BYŁO
- Wiedźmina nie dam po lewej, a Asasynów po prawej, bo tak
- tego nie dam koło Kinga, bo mi nie pasuje klimatem
- o, te dam koło siebie, bo pasują kolorem
- nie, nie koło Kinga
- kurrrwa mać
- dobra, Asasyni koło Kinga, a Kolekcjoner na brzeg, bo jest za wysoki i tak się wyróżnia
- Hobbicie, czemu jesteś taki wysoki i tak chujowo wyglądasz gdzieś na środku
- Tolkiena nie dam po lewej, bo tak mi się znudziło
- ale Hobbita nie dam na brzeg, bo układam to w miarę chronologicznie (Hobbit dział się przed Władcą Pierścieni, więc będzie przed Władcą Pierścieni
- buu, ta mi kolorem nie pasuje
itd
itp

View more

Lubię Turbo. Kat ma nieco dziwne teksty. Ja muszę kupić nowe słuchawki. Mają już ponad pół roku. Tak długo działają. Ja widzisz gdzieś mam jakieś pirackie albo znalezione na strychu babci. Niestety winyle ukradli. A tam było The Moody Blues. ;____; Aczkolwiek ja liczę tylko te które kupiłam sama.

Turbo byli świetni, a Kat czasem męczył. A tekstów ni cholery nie zrozumiałam.
Nie wiem, co mamy na winylach, ale z tego, co pamiętam tam może być Maanam albo Iron Maiden.
A na kasetach jeszcze mam Wańkę Wstańkę, Ultravox, The Doors, Depeche Mode (w tym Personal Jesus, nie ma to jak album z jedną piosenką w kilku wersjach).
A The Moody Blues nie znam...

View more

Gorsety są cudne*-* ja też pragnę koncertu. Mam niedosyt po Tsa. Musiałam biec na ostatni autobus przez co nie mogłam pójść po atograf. Ja książek nie kupuję. Wolę tę z biblioteki. No i wychodzi taniej a ja postanowiłam wywalać pieniądze tylko na płyty. mam już 6. Taka duma taka duma.

Gorsety są drogie, najtańszy, jaki widziałam jest droższy od moich nowszych glanów (bo za te starsze, z 2011 trochę przepłaciłam xd ale dobra, i tak je kocham)
Ja byłam na Konfrontacjach Rockowych (Turbo, KAT, Hunter), na Jelonku (dowiedziałam się o nim w styczniu tego roku, dosłownie 2 tygodnie później poszłyśmy z mamą na koncert) i na XXX-leciu Huntera. A jeśli liczyć te koncerty na zlotach motocyklowych, to jeszcze Hetman, Sedes, Sztywny Pal Azji. Z czego mam zdjęcia z Drakiem, Jelonkiem i Saimonem, mam też ich autografy na bilecie.
Książki kupuję, bo pewnie w miejscowej bibliotece nie znajdę nic fajnego. A kupuję albo w Empiku (40-60 zł za książkę? Okej) albo w Taniej Książce (Wrocław, koło Przejścia Świdnickiego) - 10-15 zł, można znaleźć coś fajnego.
A płyt mam dużo, z czego część piracka, chociaż wyglądają na oryginalne (np. Limp Bizkit "Chocolate Starfish bla bla bla" - jest napisane My Way, a na płycie jest... Dead Cell Papa Roach *bije brawo*). I jeszcze mamy kasety i winyle, gramofonu nie mamy, ale mamy rzadko używany magnetofon, którego mi tato nie chce naprawić, jakbym chciała słuchać muzyki z kaset. A od znajomego dostałam 3 kasety Metalliki, z czego jedna to czarny album, no ludzie :<<<
Ale muszę kupić nowe głośniki, bo te, co mam są już trochę stare i jeden nie działa :<<<

View more

Mnie Rammstein prowadzi przez życie. I uczy niemieckiego. Zaprowadził mnie do przyjaźni z germanistą. Pocieszył po śmierci babci. No i ma idealnie marszowe tempo. To się ceni. Dobra stwierdzam, że jeszcze bardziej Cię lubię. Lepiej przejdźmy do innego tematu niż Rammstein bo może się to źle skończyć

A mnie przez życie prowadzi Hunter.
Nie wiem, na jaki temat mogłybyśmy jeszcze porozmawiać [nigdy nie mam pomysłu], więc powiem po prostu, że potrzebuję jakiegoś koncertu, gorsetu, spódniczki, bluzki i tego ślicznego satynowego cylindra za 400 zł :<
I nowych książek też.

View more

Pjona. Widzisz nawet się nie spodziewałam, że masz w miarę podobny gust muzyczny. Ja kiedyś tylko metal a teraz chwytam się za rock taki delikatny. A słuchasz może chociaż tak odrobinkę Rammsteinu?(Ja wielka fanka, podstawowe pytanie)

Oooo, zapomniałam o Rammstein ;-; Jak mogłam. Generalnie Rammstein to był chyba jeden z pierwszych zespołów metalowych, których słuchałam...
Także ten. Uwielbiam Rosenrot, Sonne i Mein Herz Brennt. Dzięki Rammsteinowi nauczyłam się kilku niemieckich słówek.

View more

Ja kocham Romance zespołu Apocalyptica (taki mam pomysł na wybrnięcie z tej sytuacji) Jelonka nie słuchałam bo przez baaaaardzo długi czas Polska muzyka mnie odrzucała. A tak właściwie to czego słuchasz?

Głównie metal.
Kocham Huntera (mój najulubieńszy zespół ever) i Jelonka, uwielbiam Disturbed, Percival Schuttenbach, SOAD, Korpiklaani.
Ale i tak słucham czegoś innego, np. Edith Piaf, lubię Lady GaGa, choć dawno jej nie słuchałam, covery w stylu vintage... I czasem zdarzy mi się posłuchać szant.

View more

Rozumiem. Ale ja nie chcę iść do.liceum ;___; nigdy nie próbowałam czegoś tak.bardzo odwlec. Pasty czasem są straszne np ta O Dębie Bartku, który wchłaniał ludzi i kazał Papieża obrażać.

[[Ta pasta o Lolitach jest porąbana ;-;]]
Ja prawdopodobnie za rok nie będę chciała wakacji.
Dobra, ja do 3. klasy nie chcę iść, serio nie wiem, jakie liceum i gdzie wybrać :< A im dłużej bym się zastanawiała, to tym bardziej bym nie wiedziała.
Ale za to kierunek studiów mam wybrany, mama wypatrzyła, że podobno jest kierunek "bibliotekarstwo" ^_^

View more

Czy tylko ja nie chcę wakacji?

Nie wiem, a czemu?
W sumie to nie będę miała co robić poza oglądaniem filmów.
Dobra, czytam o tym Lolita Slave Toy, jestem z rodzicami w jednym pokoju, może być ok, potem będę czytać "Intruzów", także może trochę zapomnę o tym. Ale i tak, jak doczytam do końca, to będę musiała się z tym przespać i przejdzie mi to najwcześniej jutro.

View more

Ja oglądałam koszmar z ulicy wiązów 3 razy. Freddy Krueger be Mein. Serio miłość on był taki super. A a się bałam tej o The Rake, Jeff the Killer mi staje przed oczami przy każdej szybie. I było coś o potworze który patrzył jak się śpi. i on był brzydki i wchodził przed okno ;___;

The Rake nie czytałam.
Jeff jest straszny tylko jako postać.
Slender jest fajny tylko jako postać.
Eyeless Jack dupy nie urywa.
Ben Drowned był za długi, te opisy, co się działo w grze nie wiem czemu były trochę straszne.
Coś o jakimś rosyjskim eksperymencie - oookeeeeej???
"Lolitta" [ktoś coś napisał] - szajsy straszne.
Cośtam cośtam o czymśtam co zabija kogoś, jak komuś innemu o tym czymśtam powie. I było tak, że ktoś pisał w tym o tym czymś i na końcu jakby było coś takiego [ale nie napisane] "Dobra, wiem, że musisz mnie zabić, ale nie skończyłem jeszcze tego pisać, więc daj mi proszę to skończyć, a potem możesz mnie zabić".

View more

Bo to jest tak przewidywalne, że aż się płakać chce. Taki typowy horror. Aż zbyt typowy. To się nie nadaje.

Ale lubię filmy z dużą ilością krwi, dlatego oglądam.
Lol, a pomyśleć, że to ja się zawsze bałam horrorów...
A oglądam gameplay'e z gier horrorów, czytam horrory, czytałam creepypasty ale po zapoznaniu się z bardziej popularnymi po prostu przestałam, bo nie mogłam spać. Ale Ticci Toby polecam, to mi się serio podobało (y). A Jeff the Killer i Slender to szajs. Słabe 2/10.
Tylko tych straszniejszych horrorów [filmów] nie obejrzę (np. Koszmar z ulicy Wiązów), muszę do tego dojrzeć :')

View more

Z nimi się nie da (moimi) nawet na Prometeuszu piszczeli. Slabiaki. Lubię czasem patrzeć na przerażonych ludzi i kiedy atakuje potwór samemu ich zaatakować. Polecam.

No to Prometeusza też będę musiała obejrzeć.
Serio, czasami jak się oglądałam (siedzę z przodu, fajnie, bo nauczyciele tam się nigdy nie patrzą) to jedna zasłaniała oczy włosami, inne dwie się przytulały i chciało mi się śmiać z nich bardziej niż z filmu.
Obejrzałam dzisiaj pierwszą część "Oszukać Przeznaczenie" i w sumie nie wiem, czemu to jest horror, tam jest tylko krew i właściwie nic takiego strasznego się nie dzieje. I generalnie rzuciłam jedną uwagę na głos (co chyba nigdy mi się nie zdarza), coś w stylu "tempa cipa".

View more

Next