Ask @Wedlinkq:

Hannah miała swoje 13 powodów, by się zabić. A czy Ty potrafisz wymienić swoje 13 powodów, by ŻYĆ? Większe czy mniejsze rzeczy, które sprawiają, że jakoś łatwiej przez to życie kroczyć? Które sprawiają, że warto? Wymień tutaj, proszę. Może wspólnie pokażemy innym, że życie nie jest takie złe 💛

WomanInLight #BN
Oj, to nie jest pytanie dla mnie, zapewniam.
Nie jestem osobą, która gloryfikuje życie. Życie polega na tym, że po prostu się urodziliśmy, mamy godnie je przejść i umrzeć. Nie jest złe, ani dobre. Na śmierć patrzę w taki sposób, że zostaniemy połączeni z naturą. Będzie ona rosła dalej na naszych prochach. A ludzie? Co byśmy zrobili, czy nie zrobili, oni o nas zapomną - prędzej, czy później. Ci co pamiętali - przeminą.
Zatem jakbyś zapytała, co bym zrobiła, gdybym znała datę własnej śmierci.. Odpowiedziałabym, że nic. Żyłabym dalej tak samo, bo gdy czegoś w życiu pragnę, to po prostu to robię, a nie czekam z tym na ostatnią chwilę.

View more

Często zdarza Ci się porywać z motyką na słońce?

♠ Sea Of Eternity ♠
Porywam się jedynie na rzeczy, które jestem w stanie zrobić. Zanim się za coś wezmę, bardzo długo się nad tym zastanawiam. W moim przypadku każdy mój ruch musi być przemyślany. Zresztą ja nawet inaczej nie potrafię funkcjonować, co mojego narzeczonego strasznie irytuje. Co poda mi jakiś pomysł do realizacji TERAZ, to ja zawsze ''spokojnie, powoli, trzeba się zastanowić i przemyśleć wszystko po kolei''. Trochę ochładzam innym zapał, zwłaszcza gdy wychodzi na moje i wygłaszam te jakże wkurzające ''a nie mówiłam?''. ;)

View more

Czego nowego udało Ci się doświadczyć w ostatnim czasie? Jak to na Ciebie wpłynęło i co czujesz w związku z tym?

Ostatnio dużo myślę o miłości, związkach, a także o swojej własnej relacji z partnerem. Najwięcej czasu natomiast poświęciłam rozmyślaniu o zdradach i próbowałam zrozumieć ten mechanizm. W końcu po długim czasie zdałam sobie sprawę, że to wina oczekiwań. Ludzie oczekują, że ta namiętność w związku zawsze będzie trwać. Prędzej, czy później ona się skończy. Namiętność przejmuje rutyna. To, co podtrzymuje związek najbardziej to po prostu przywiązanie. Jedni ludzie się na to godzą i rozumieją, że miłość to nie tylko wieczny romantyzm. Drudzy pragną i łakną tej namiętności. Wiemy już dlaczego ta zdrada powstaje. Czemu więc osoba zdradzająca, często pozostaje wciąż w danym związku (jeżeli finansowy motyw nie gra roli), a gdy zdrada pozostaje wykryta chce i tak z partnerem pozostać? Otóż, PRZYWIĄZANIE. Wiem, że to nic nowego. Dla mnie jako osoby, która miłość sprowadzała bardziej do przyjaźni, to ogromny szok. Zatem etap całej otoczki romantyzmu i euforii mnie totalnie ominął, bo tego typu oczekiwań względem związków nie miałam. Powiem szczerze, że po tych przemyśleniach doszłam do wniosku, że jestem mega szczęściarą, gdyż rzeczywistość totalnie przebiła i przebija moje oczekiwania.

View more

Halo, bywasz tu jeszcze?

Halo, przybyłam dzisiaj, właśnie teraz.
Zniknęłam na rok czasu, tak wiele się wydarzyło w tym czasie.
Spotkałam kogoś, dzięki komu mogę moje myśli mówić w końcu na głos, a nie jedynie zamieszczać je tutaj. Jednakże nie było momentu, abym nie myślała nad tym, aby w końcu tutaj zawitać. Próbowałam zamknąć ten rozdział życia i do niego nie wracać, ale mój umysł tak nie działa. On żyje wiecznie przeszłością, zwłaszcza tą o której wolałabym zapomnieć. Co więcej po wielu zmianach w moim życiu, które nastąpiły niespodziewanie, wystąpiło wiele konsekwencji; dobrych, jak i złych. Ma to swój zaczątek w fakcie, iż nie lubię zmian, wręcz się ich boję i ciężko mi się do nich dostosowywać.
Niby jestem taka sama, ale moje życie zmieniło się diametralnie i szczerze powiedziawszy nie wiem, czy jest sens udzielać się tutaj. Po tym czasie wciąż nie potrafię sobie na to pytanie odpowiedzieć.
A czemu tutaj jestem?
Po prostu ciągnie mnie do mojego wcześniejszego życia, które chciałabym pogodzić z tym aktualnym, lecz nie mogę znaleźć rozwiązania. Wciąż nad tym pracuję.
Dobrze wiedzieć, że i Ty tutaj nadal bywasz.
Będzie mi tu mniej samotnie.

View more

Powiedz mi, co u Ciebie? Jak się czujesz?

Chciałabym czuć ból po Twoim odejściu. Nie potrafię. Nie wiem dlaczego.
Odepchnęłam, odrzuciłam, wyrzuciłam i straciłam. Tak chciałam.
Nie potrafiłam pokochać, zaangażować się, nawet zainteresować Tobą na dłużej.
Wydawało mi się, że osiągnęłam to, o czym zawsze marzyłam.
Odkąd pamiętam, chciałam nie czuć nic.
Teraz, kiedy wlała się we mnie rzeczywista obojętność, cierpię. Bardzo cierpię.
Czuję się po prostu pusto.

View more

Gdzie najczęściej udajesz się, kiedy chcesz posłuchać ciszy i wszystko dokładnie przemyśleć?

Annabeth.
Zazwyczaj sprowadza się to do samotnych spacerów nocami. Nie ma nic piękniejszego od rozgwieżdżonego nieba. Zamykam za sobą drzwi, odpalam papierosa i z uśmiechem na twarzy sobie myślę, jak bardzo to głupie, że siebie truję.
Zakładam słuchawki, o! Leci moja ulubiona piosenka. Nucę, nawet śpiewam na głos. Zastanawiam się, gdzie pójść, co by jeszcze zobaczyć, gdzie uspokoić myśli. Dobra, nieistotne. Idę przed siebie. Bez celu.
Zobaczę katedrę, zajrzę do opuszczonych, starych budynków; przejdę po parku, ale niestety za późno by iść do lasu. A może by tak się przejechać autobusem nie wiadomo gdzie, tak po prostu? Odwiedzić ten stary, celtycki cmentarz?
Zagadać może jednak do tej osoby, co Ci się tak dziwnie przygląda?
Nie, nie mogę - myślę. Lubię ryzyko. Lepiej poczytam książkę.

View more

Napisz kartke z pamiętnika lub list do samego siebie lub osoby którą kochasz. Co w niej napiszesz?

Mogłabyś tyle zmienić w swoim życiu, ale tkwisz w nienaturalnym przeświadczeniu, że mimo wszystko wrócisz do swojej pierwotnej postaci. Cieszysz się, że sama wpływasz na swoje emocje i nikt inny nie potrafi tego zrobić. Jesteś taka chłodna. Paraliżuje Ciebie strach, gdy ktoś chce odkryć Twój sekret. Czy pamiętasz, kiedy spotkałaś w końcu Tego, dla którego byłaś gotowa opowiedzieć swoją historię? Nigdy nie czułaś się tak naga, jak właśnie tamtego dnia. Po długiej konwersacji powiedział: nie rozumiem Ciebie. Nie tego się spodziewałaś po Odmieńcu. Jednak można być bardziej nienormalnym, stwierdziłaś. Mimo wszystko, tylko on potrafił Ci pomóc. Jego nie ma już od dawna, a Ty wciąż tęsknisz. Sprawił, że w każdym innym człowieku szukasz jego cząstki i dlatego wolałabyś go nigdy nie poznać.
Otrząśnij się w końcu z tego złudzenia, błagam Ciebie. No błagam.
- E.

View more

Co jest Twoim największym ograniczeniem? Miłego dnia;3

#eMG Madzia
Zbyt dumna, zbyt honorowa, żeby pierwsza do Ciebie wyciągnąć dłoń. Nie mam przecież sobie nic do zarzucenia.
Zbyt ignorująca życie, aby przejmować się Twoimi małostkowymi sprawami.
Zbyt sprawiająca wrażenie zimnej, aby Ci pokazać jak bardzo mi zależy.
Zbyt uparta w swoich zasadach, żeby tak po prostu dać Ci to, czego potrzebujesz.
Zbyt wyśmiewająca wszystko dookoła, abyś mógł dostrzec we mnie skrycie nieosiągalne.
Zbyt wpatrzona w niebo, żebyś potrafił mnie sprowadzić na ziemię.
Zbyt ciekawska, zbyt zamknięta w sobie, zbyt uciekająca od tego świata i praw nim rządzących.
Zbyt miłująca samotność. Zbyt bojąca się niewoli.

View more

Nad czym warto się zastanowić?

sybaryta
" Dorośli lubią liczby. Kiedy się im opowiada o nowym przyjacielu, nigdy nie pytają o rzeczy najważniejsze. Nigdy nie zastanawiają się: Jaki jest ton jego głosu? Jakie są jego ulubione zabawy? Czy zbiera motyle? Pytają za to: Ile ma lat? Ilu ma braci? Ile waży? Ile zarabia jego ojciec?
I dopiero wtedy mogą uznać, że wiedzą o nim wszystko. Jeśli powiesz dorosłym: Widziałem piękny dom z różowej cegły, z pelargoniami w oknie i gołębiami na dachu... - nikt nie jest w stanie sobie tego wyobrazić. Trzeba im to określić: Widziałem dom za sto tysięcy franków.
Wtedy dopiero wykrzykną: Jaki piękny dom! "

View more

Kim tak naprawdę jesteś? Czyż nie człowiekiem pogrążonym w chaosie? / @BlackRiverDreams

Skrajnym wynaturzeniem cywilizacji XXIw. Wstydem nieba i śmierci. Nieporozumieniem.
Duszą uległą, upadłą; silną, nienawistną; poszukującą swojego ja; nie potrafią zaakceptować swojego "nas".
Sercem zbuntowanego dziecka odnajdującego się jedynie w trawie, w ziemi, w ciemności.
Zbutwiałym organem natury; zeschniętym, nie pojmującym swojej roli, ani roli innych.
Istotą, która ma tak bardzo wszystko gdzieś, że wszystko zapomina. W jej pamięci zostaje niewiele. Coraz mniej.
Strachem. Niechęcią. Sarkazmem. Chłodem. Ironią. Ripostą. Bólem.
Twoim i dla Ciebie.
Rozdartym gówniarzem bez szacunku i hamulców.
Nie jestem człowiekiem, ani nie jestem pogrążona w chaosie.
Jestem nim.
Ślamazarnym, otępionym, irracjonalnym Chaosem.

View more

Delikatność kojarzy mi się z lekkością piór unoszących się w powietrzu, ciepłym oddechem ukochanej osoby, płatkami kwiatów tańczących przy każdym powiewie wiatru. A Tobie? Z czym kojarzy się delikatność?

zmora
Delikatność kojarzy mi się z ludźmi pełnymi miłości, pełnymi ciepła, pełnymi nadziei. Jest ona tam, gdzie ciekawość i uśmiech dziecka.
Delikatność objawia się w każdej roślinie i zwierzęciu, w ich doskonałej konstrukcji i perfekcyjnym motywie.
Możemy ją ujrzeć w każdym człowieku, choć będzie ona polegała na czymś zupełnie innym.
Czujemy ją w trakcie dotyku, w każdym jego rodzaju. Nawet po uderzeniu, przeszywa Cię fala delikatnego dreszczu bólu.
Ona po prostu jest. Wszędzie i nigdzie.
W chaosie. W paradoksie. I w pustce.

View more

Czego nie możesz sobie wyobrazić?

nix-ett
Tego, że będzie gościł na długo w moim życiu ktoś, kto będzie próbował mnie ujarzmić, oswoić, kontrolować i dyrygować moją osobą.
Tego, że ktoś bawiący się mną, odejdzie wolno. To ja o tym zadecyduję.
Tego, że ktokolwiek będzie mnie skłaniał do bezgranicznego zaufania i tak po prostu na to przystanę.
Tego, że będę robić to, czego oczekują ode mnie inni.
Tego, że pozwolę ludziom mnie złamać. Jestem nieugięta. Wytrzymała. Wygram to.
Tego, że będę dążyć do równowagi emocjonalnej i psychicznej. Lubię siebie.
Tego, że będę się szpachlować. Jestem pod tym względem pewna siebie.
Tego, że nie odpowiem na nieuzasadnioną krytykę mojej osoby. Wrażliwość - piękne uczucie.
Tego, że zaprzestanę mojego odwiecznego buntu przeciwko wszystkiemu i wszystkim.
Nie wyobrażam sobie, abym przemierzając ulice nie śpiewała i nie bujała się w rytm muzyki.
Nie wyobrażam sobie, abym nie szczerzyła się do rozgwieżdżonego nieba. I to tylko dlatego, że obserwują mnie inni ludzie.
Nie wyobrażam sobie, abym była mega poważna i obraźliwa. Śmiech jest wspaniały.
Nie wyobrażam sobie, abym miała nie zachwycać się pięknem natury.
Nie wyobrażam sobie, abym miała kiedykolwiek dorosnąć.
Nie potrafię wyobrazić siebie siedzącej w restauracji w eleganckim wdzianku.
Ja w ogóle siebie nie wyobrażam.
Chodzę drogami fantazji, a cała reszta nie ma dla mnie znaczenia.
W końcu, to nie o mnie chodzi i nigdy tak nie było. Nie będzie.
Chodzi o to, że nie dostrzegacie tego, co ja. Chodzi o coś, co widzicie Wy, a ja nie potrafię tego zaobserwować.

View more

O czym szumi las Twoich myśli?

zmora
Jak to jest twardo stąpać po ziemi, jednocześnie szukając wrażeń napadających zmysły mimowiednie?
Jak to jest przeżywać uczucia silnie i ckliwie, jednakże płytko i krótko?
Jak to jest być obojętnym w stosunku do zasad i moralności, negatywnym w kierunku ludzi, pozytywnym dla zjawisk w nich zachodzących?
Jak to jest mieć w sobie wiele dobra i nagle bezczelnie z niego rezygnować?
Jak to jest być być osobą, która wychodzi z domu w jakimś celu, ale nigdy do niego nie dociera?
Jak to jest być lubianym chamem, acz lojalnym i wrażliwym, gnębiącym utarte wymysły ludzkości?
Jak to jest być człowiekiem wyrzekającym się człowieczeństwa na rzecz "własnego ja" i "Twojego ja" utworzonego jedynie w głowie?
Jak to jest przenosić i spełniać swoje fantazje w świecie realnym, jeśli nigdy nie miały i nie mają prawa istnieć?
Jak to jest? Wiem. Wiem jak to jest.
Trochę tu wietrznie... I zimno...

View more

Czy związki polegają jedynie na tym,że kobieta za otoczenie jej opieką, uczuciem i zaspokojenie potrzeb przez mężczyznę oddaje mu się z lekką nawiązką w uczuciu,a bolączki tutejsze są powodem braku "tych dóbr"? (z serii kontrowersyjne pytania z cyklu: szukając odpowiedzi w dobie dziwnych czasów)

Sz.
Opieka, uczucie i zaspokojenie potrzeb nie jest czymś, co polega jedynie na dawaniu. Jak można nazwać związkiem stan, gdzie mężczyzna się stara, a kobieta jedynie bierze tak naprawdę nic nie dając od siebie? Związek jest duchowym dopełnieniem, a kłótnie zamiast rujnować, umacniają prawdziwe uczucie, dopóki jest się jest wiernym.
Jeżeli jest się w związku i nie myśli w kategorii: "chcę być z Tobą na zawsze", to nie ma opcji, aby ująć to jako miłość.
Można jedynie etap ten nazwać zauroczeniem, bądź emocjonalnym przywiązaniem. Ludzie to mylą, bo pragną kochać i być kochanymi. Ludzie to desperaci, potrzeba cierpliwości. Na wszystko trzeba pracować.
Zresztą, mężczyźni popełniają jeden, wielki błąd kiedy zapoznają się z kobietą. Traktują ją w roli koleżanki, gadają razem o innych kobietach - tak jak kumple. A kiedy z kobietą rozmawia się o innej kobiecie to od razu jest oznaka dla niej, że facet nie jest nią zainteresowany. I z takiego friendzonu ciężko potem wyjść, bo facet będzie rozpatrywany jedynie jako przyjaciel, mimo że pragnął jedynie luźnej, fajnej atmosfery. Choć myślę, że ten błąd mógłby być po obu stronach, gdyby nie fakt... że kobiety raczej z kolegami nie gadają o innych, są bardziej skryte. Szybciej obgadają koleżankę.
To na tyle w sumie.

View more

Podaruj mi kilka słów o sobie.

anima villis
Niszczycielka.
Posiada skrupuły, ale się ich wyrzeka.
Domem jej chaos i bezład.
Pragnienie odkupienia win jedynie wspomaga proces gnicia.
Proces autodestrukcyjny, jakże namiętny.
Przytula i czule głaszcze po głowie. Według niego tak ma być.
Tkwi w tym przeświadczeniu, dzięki niemu czuje.
Choć trochę. Cokolwiek.
Gubi się i zatraca w tym co zbędne, niepotrzebne, dalekie od rzeczywistości.
Stworzyła ją fantazja, ulepiła z wrażliwości na miłość i nienawiść.
Przyodziała tak, aby nigdy nie rozumiała skrajności, z których jest uszyta.
Dość późno połapała tę ironię.
Jest zła? Jest dobra? To tylko wyrazy.
Obojętne.
Potrzebuje stabilności, której nie potrafi sobie zapewnić.
Nikt inny. Wszystko zniszczyła.
Z uśmiechem pełnym bólu.
Bólem koniecznym.
Z uśmiechem pełnym drwiny.
Drwiną apatyczną.
Z uśmiechem pełnym niechęci.
Niechęcią absurdalną.

View more

Spójrz, proszę, w lustro i napisz mi o pierwszych myślach, które przyszły Ci do głowy. Nawet wtedy, jeśli jest to najbardziej bezsensowna rzecz na świecie.

Tulpa
Twarz blada. Wręcz trupia. Nierozłącznym jej elementem są wieczne rumieńce, oddające wygląd małej, niewinnej dziewczynki.
Duże, błyszczące, zielone oczy o długich rzęsach. Ciekawskie, rzadko zwracające uwagę na innych ludzi. Zimne, acz głębokie i przenikliwe spojrzenie. Nie raz wywołało ciarki na mym, i nie tylko, ciele. Jakby wzrok w odbiciu lustra nie był moim.
Drobne usta. Zawsze chętnie dzielące się z innymi swoim uśmiechem. Byle nikt nie zwracał uwagi na mój wiecznie nieprzyjazny wyraz twarzy.
Długie, falowane o niezydentyfikowanym kolorze, wiecznie potargane włosy. Jakbym dopiero wstała z łóżka.
Przygarbiona, drobna postawa, niezwykle obojętna. Jest uroczo niechlujna. Z dozą kpiny w kierunku standardu.
Za duże, męskie szerty, wąskie spodnie i trampki.
Mało kobiety w kobiecie. Magnetyzm jest jej życiowym pechem. Wygląd kiepską ironią losu. Ale fakt, podoba się sobie.

View more

Dobry wieczór. Mam dla Ciebie wyzwanie. Napisz realistyczne opowiadanie/ dialog/ cokolwiek chcesz, używając słów: maska, mniemanie, pycha, przekora, schemat, kontrowersja, bielizna. Powodzenia! ;>

T.
Kto nie miał do czynienia z maską, ten nie wie ile kryje ona w sobie intrygi. Nie rozumie, ile potrafi ona przekazać o drugiej osobie. Nie zdaje sobie sprawy jak skrzętnie maskuje ona własne mniemanie o sobie. Jedynie własne mniemanie.
Pod tym względem jesteśmy zaiste pyszni i przekorni. Obnosimy się z maską tak, jakby wszyscy wkoło byli upośledzeni. Uparcie wierzymy, że jesteśmy nieodgadnieni. Tak naprawdę niewiele się od niej różnimy. Jesteśmy tymi, kim chcemy być i to realizujemy przez maskę. Tylko dlaczego nie dostrzegamy, że się nią stajemy? Że już więcej nie ochraniamy "prawdziwego ja", gdyż się nim staliśmy?
Przechodzimy przez te schematy jak ciapa*i przez granice. Tak, ukrywanie się za maską jest pie*dolonym schematem. Wszyscy to robią, wszyscy o tym mówią, wszyscy są w tym zarozumiali i uparci.
Nie, nie dodaje Wam to żadnej tajemniczości, co najwyżej pi*dowatości.
Czy jest to kontrowersyjne? Kogo to obchodzi? Kogo interesuje co myślicie, jak się zachowujecie i kim jesteście? I tak zapomną. Jesteście krótkim epizodem w życiu innych. Nie pieprzcie, że nie jesteście "tacy", nie wstydźcie się Waszego wyboru. Mnie to obojętne, czas i na Was. Pieprzcie schematy od tyłu. Niech będzie im dobrze, ale to Wy macie być górą.
Bardziej ciekawym tematem byłaby damska bielizna i seks na werandzie, więc koniec tego rozwodzenia się. W końcu Tojlet, pewnie na ten temat chciałaś opowiastkę.. Hehehy..

View more

Jaka informacja o Tobie byłaby ważna dla kogoś, kto miałby stać się Twoim przyjacielem?

- Nie przejmuj się tym, co gadam. Praktycznie nigdy nie mówię poważnie, chyba że rozmowa dotyczy poważnych tematów, bądź wszelakich refleksji.
- Nie podnoś na mnie głosu. Nigdy.
- Nie krytykuj mojego zdania. Ja tak nigdy nie robię, jedynie przedstawiam swoje stanowisko. Znaczy krytykuję.. Głównie, żeby dokuczyć, pośmiać się lub urazić. Nigdy w trakcie wymiany poglądów i zdania.
- Nie mów o czymś, o czym nie masz bladego pojęcia. Nie będę Ciebie szanować.
- Nie zwracaj mi uwagi, że "nie wypada" czegoś mówić lub robić.
- Po prostu mnie nie irytuj nachalnością, namawianiem, przekonywaniem, wmawianiem, narzucaniem się, przejmowaniem się, nadwrażliwością.
- Nie próbuj mnie zmienić w kogoś, kim nie jestem. Nie będę specjalnie dla Ciebie robić coś, co lubisz, a jest wbrew moim zasadom.
- Pozwól mi być sobą, a zyskasz naprawdę wiele.

View more

A utuliłabyś mnie do snu?

Janka Janeczka
Utuliłabym Ciebie do snu. Gwarantuję, że nie uwolniłabyś się z tego uścisku. Śniłabyś przy mnie tak długo, ile byłoby to warte. Tak długo, aż powoli zaczęłabyś się dusić. Próbowałabyś łapać oddech, ale nie chciałabyś się już więcej obudzić. W końcu patrząc na to, czym się stajesz, puściłabym Ciebie wolno. Prosiłabyś, abym tego nie robiła, że chcesz przy mnie pozostać, nie zważając na wyrządzaną Tobie krzywdę. Ważniejszy byłby piękny i bolesny sen, niż pozostanie w bezpiecznej monotonii przebudzenia. Bez względu na ofiary jakie musiałabyś ponieść, pożądałabyś tej fantazji jakże odległej bez snu.
Żyjąc snem, wybierasz jawę jaką chcesz. Żyjąc jawą otaczającą Ciebie, nie masz wyboru.

View more

Jakie myśli tłoczą się dziś w Twojej głowie?~♡

R.Gitarzystka
Była zła i przez to cierpiała. Jej piękno miało w sobie ogromną moc, był w stanie wybaczyć jej najpodlejsze występki.
Był zlodowaciały, ale nie czuł zimna, jej pocałunek odebrał mu wszelkie odczucia.
Nie wiedział, ile strachu się może mieścić w jej delikatnym sercu.
Nie wiedziała, jakich zniszczeń dokonała jego duszy.
Miłość i nienawiść ich połączyła, podtrzymała więzy, wprowadziła ekscytację, rozbudziła namiętność o jakiej nigdy dotąd nie marzyli.
A jednak.. byli, nie wiedzieli, nie marzyli.. Ich nie ma. Nie walczyli.

View more

Dobry wieczór! Sobotnia masówka Tojle: 10 przykazań własnych. Zdołasz wymienić takowe, którym starasz się być wierna/y? Miłej reszty weekendu! ;>

T.
Dobrze, Tojlet. Moje przykazania, których się bezwględnie trzymam:
1. Eliza, ucz się żyć ze swoją alienacją. Nie ma w tym nic złego, do cholery.
2. Wiedza, emocje, doświadczenia, racjonalizm - to nie wszystko. Zmysły, intuicja, instynkt to ważne aspekty ludzkiego poznania. Nie wstydź się tego.
3. Bądź sobą. Jesteś bezczelna, cyniczna, arogancka? Co z tego? To kim jesteś jest wyłącznie Twoim wyborem. Czyń "wady" zaletami.
4. Nie wierz we wszystko co widzisz, co słyszysz, co czujesz. Nie zawsze pewne przymioty są jedynie czarne lub białe.
5. Chroń swój indywidualizm i stanie z boku w roli obserwatora. Niech zakłamane środowisko Ciebie nie pochłonie.
6. Jesteś zimna i obojętna duchowo lecz o dobrym sercu. Ludzie sami wybierają, co od Ciebie otrzymują. Nie miej poczucia winy. Ostrzegałaś.
7. Jesteś zła, boisz się, smutno Ci? Bez względu na wszystko traktuj życie ironią, kpiną, sarkazmem. To.. wszystko dookoła Ciebie jest po prostu śmieszne. Śmiej się z tego, uśmiechaj się, masz to gdzieś. Bez względu na to, jak bardzo Ciebie to kosztuje i ile bólu zadaje.
8. Wyrażaj siebie jak tylko Ci się podoba i ucz się, ucz. Nie wiem na co Ci to, ale ciekawość każe Tobie poznawać.
9. Nie rozmawiaj za dużo z kobietami. Ciągle Ciebie wkurzają swoją zazdrością i pieprzeniem o paznokciach. Nie próbuj, nie dogadasz się z nimi. Jesteś za szczera.
10. Nie ma niczego złego w zaspokajaniu własnych potrzeb, które bądź co bądź, są naturalne. Nie zaprzeczaj żadnym dziwnym zwyczajom, poglądom, myślom, jeśli nie masz o nich pojęcia.
Tojleciku, wzajemnie!

View more

Next