Rozłączenie bliźniąt nie jest zwykła rozłąka. To jest tak, jakby się przeżyło trzęsienie ziemi. Kiedy dochodzisz do siebie, nie poznajesz świata. Horyzont się przesunął. Słońce zmieniło kolor.Nic nie pozostało z terenu, który się znało. Żyjesz. Ale to już nie jest to samo życie.
Szczecin/Podjuchy