Ask @Wiczkaaaaaaaaaa:

ten link niżej to coebie to ośmiesza bo jak wchodzę to zamiast nwm twojego profilu jest mój i nie rozumiem koleżanka ma tak samo

Ludzie wyłają ten link, żeby ktoś się nabrał, żeby wysłać sms czy jakoś tak a potem z konta Ci bierzę, no więc, jak mnie to ośmiesza?😂 Raczej każdy tak ma, że otwiera Ci się Twój profil. To jest bzdura i tyle:)

View more

7 część opowiadania? 😊 BAAARDZO proszę. Twoje opowadania są świetne ^^

#7.
Gdy dotarłam do szkoły zaczęła się pierwsza lekcja. Byłam bardzo skupiona, nie zastawiając się o Igorze. Myślałam, że to nie jest czas na rozmyślanie.. Po lekcjach doczekałam się długiej przerwy. Kilka minut przerwy spędziłam sama, ponieważ Kamila przeziębiła się i nie było jej tego dnia w szkole. Myślałam, że reszta chwili spokoju potoczy się dalej w samotności, gdy nagle podszedł do mnie mój przyjaciel, Kamil:
-Cześć,Paulina.-powiedział przytulając mnie.
-Hej.-uśmiechnęłam się.
Nie spodziewałam się jego zjawienia, ponieważ ostatnio straciliśmy kontakt.
-Ostatnio się nie odzywałaś,coś się stało?-zapytał.
-Nie,nic się nie stało.-uświadomiłam.
-A tak poza tym,jak Ci się układa z Twoją dziewczyną?-zapytałam.
-Jak mi się układa?-zaśmiał się.
-Już dawno się nie układa, bo z nią nie jestem.-odparł.
-Że,jak?-zapytałam jednocześnie śmiejąc się.
Kamil nie odpowiedział mi na moje pytanie, wiedząc że było bezsensu.
-Dzięki za rozmowę,muszę już iść.-uśmiechnął się i poszedł.
Miałam nadzieję, że jeszcze się do mnie odezwie, ponieważ dzięki niemu zawsze zapominałam o tym, o czym zazwyczaj rozmyślałam.
~~~~
Dobiegł koniec lekcji, tym razem nie chciałam spędzić czasu w domu,lecz marzyłam o 'rozerwaniu' się.
Chciałam spędzić mój czas gdzieś indziej, dlatego postanowiłam że przejdę się z Ramzesem na spacer, tak jak parę dni temu. Wróciłam do domu, otworzyłam drzwi kluczem,rzuciłam plecak na podłogę,zabrałam ze sobą smycz i ruszyłam do mojego psa. Pogłaskałam go i zapięłam mu smycz do jego czerwonej obroży. Postanowiłam, że tym razem wyruszymy na miasto. Po długim spacerze na chodniku spotkałam Kamila, postanowiliśmy że spędzimy razem swój czas. Było fantastycznie, wiedząc że mam wspaniałego przyjaciela.
-Dziękuję Ci, że jesteś.-powiedziałam, rumieniąc się.
Kamil spojrzał się na mnie i czule się uśmiechnął. Gdy już musiałam wracać z Ramzesem do domu, na pożegnanie cmoknęłam go w policzek. Czułam się wyśmienicie, uważając że lepiej czuję się w towarzystwie Kamila, niż Igora. W końcu Igora musiałam poznać jeszcze lepiej, za dużo o nim nie wiedziałam..

View more

Bedziesz pisać jeszcze opowiadanie? od 3 tygodni nie dalas żadnej części :\

Zbyt martwa by umrzeć
#10
Po odprowadzeniu Kamili do domu, poszłam do swojego. Szczerze mowiąc, nie chciałam zmarnować tego wyjątkowo fajnego dnia i postanowiłam ponownie z niego wyjść. Co prawda robiło się już ciemno, lecz nic mnie nie zatrzymało. Nie miałam dużo przyjaciółek,dlatego postanowiłam odwiedzić moją kuzynkę Klaudie. Co prawda, była odemnie starsza o 2lata, ale pomimo tego dogadywałam się z nią świetnie.
-Cześć, Klauds.-powiedziałam, gdy ona otworzyła mi swoje drzwi.
-Hej.-uśmiechnęła się.
Co do życia Klaudii, niestety z rozpaczą trzeba przyznać, że na swojej głowie miała nie jednego chłopaka. Jest piękna co każda jej zazdrości, nawet ja.
Po dłuższej rozmowie postanowiłam z nią wyjść. Rodzice mojej kuzynki wyszli gdzieś, a ona bez pozwolenia postanowiła z niego wyjść od tak. W końcu odchodząc myślą, była już prawie pełnoletnia.
-Opowiadaj, co u Ciebie..?-zapytała.
-Nic szczególnego, połowa toczy się po staremu-oznajmiłam.
-Mogłam się domyślić-powiedziała.
Moja kuzynka była naprawdę nierozłączna z swoim telefonem, dlatego zabrała się za robienie zdjęć. Zrobiłyśmy sobie zdjęcia, a później Klaudia założyła mi "snapchata". Nie miałam na niego ochoty, ale później postanowiłam poznać zdolności tego portalu.
Trzeba przyznać, że Klauds była krejzolką i musiała wstawić naszą wspólną fotografie na "facebooka".
-Wracajmy do domu, muszę już w nim być-później wychodzę na spotkanie-rzekła.
-Okej, w takim razie wracajmy-odpowiedziałam.
Po powrocie szybko zasnęłam odrzucając kolację, którą zrobiła moja Ciocia. Szanowałam to, ale zupełnie nie miałam na nią ochoty.

View more

A będzie 11? 😞

#11.
_
*Przed przeczytaniem opowiadania, chcę wam przekazać, że w następnej części zacznie coś się dziać w życiu Pauliny.. miłego czytania*.
Obudziłam się gdzieś około godziny jedenastej, co nie było do mnie podobne. Byłam oburzona niedzielą. Niedziela zawsze mi nie sprzyjała, ponieważ uważałam, że jest dobijająca wątkiem, że po niej muszę wyruszać do szkoły. Z wielkim lenistwem, po obudzeniu nie wstałam tak prędko. Wylegiwałam się w swoich przytulnym łóżku oglądając telewizję.
Po paru minutach leniwym krokiem, doszłam do kuchni. Moje ruchy kojarzyły mi się z osłabionym Sims'em.
-Co ja widzę-powiedziała Ciocia, która zajadała kanapkę.
-Człowieka?-spojrzałam podnosząc brwi.
-Człowieka-Leniwego-dokończyła.
Nie przytaknęłam mojej Cioci, ponieważ uważałam, że to chwilowe jak każdego dnia tygodnia bzdurnej niedzieli. Sięgnęłam po kanapkę i stercząc nad Ciocią zjadłam ją pospiesznie.
-Co tak sterczysz?-zapytała.
-Śpieszę się-powiedziałam.
-A gdzie?-zapytała krojąc rzodkiewkę na kanapkę.
-Do łóżka-śmiałam się, wiedząc, że Ciocia da się nabrać na mój żart. Niestety, moja spostrzegawczość tym razem mnie pomyliła.
Wyruszyłam myć zęby, dokładnie nałożyłam pastę na szczoteczkę czując się jak jedną z reklam. Poprawiłam swój wygląd i byłam zadowolona ze stracenia mojego porannego lenistwa. Domyśliłam się też tego z Cioci Kariny, jej duma mnie zachwycała.
-Mam dziś spotkanie-zaczepiła mnie mijając się na korytarzu.
-W takim razie ja dziś wychodzę-dodałam.
-Proszę bardzo,wychodź-zarechotała.
Nadszedł czas spotkania Cioci, wyszłam z domu spotykając się z moją koleżanką Aleksandrą. Jak w zwyczaju wyszłabym z Kamilą, lecz ona była zajęta swoimi obowiązkami. Po przywitaniu poszłyśmy do sklepu, kupiłyśmy tam Coca-Cole z napisami. Ja miałam "księżniczka" a Aleksandra "królowa".
-Bardzo pasują do nas te przezwiska z butelek-pochlebiła.
-Racja-dodałam.
Z powodu, że dawno nie widziałam się z Olą chciała o mnie wiedzieć więcej,chciała poznać moje ostatnie wydarzenia z życia. Ja nie krępując się nimi opowiedziałam jej wszystko, nawet historie związaną z Igorem od początku do końca.
-A na koniec dodałabym, że zauroczyłam się w tych dwóch chłopakach-zarumieniłam się.
-Tych dwóch-Czyli kogo?-zapytała udowadniając mi, że nie słuchała mnie do końca.
-Kamila i Igora-odpowiedziałam.
Po skończeniu mojego życiorysu, chciałam odwiedzić Oli, lecz ona była dyskretna i połowę uwag zostawiła dla siebie. Nie miała co dużo mówić, ponieważ miała swoją drugą połówkę.
Po sympatycznie spędzonym dniu pożegnałam się z nią i dość wczesną porą wróciłam do domu, uważając, że spotkanie Cioci już się zakończyło..

View more

Next