Ask @You__Know__Nothing:

ale @/old__chaos ( ta co ma Lady gage na hh) zjechała od ciebie opis.

może jest trochę podobny, ale nie widzę tam plagiatu. wszyscy używają teraz tych kresek, nie byłam pierwsza i nie będę ostatnia. gdyby nie wiadomość od ciebie, to nawet bym tego nie zauważyła XDDD podobieństwo jest minimalne i zrozumiałe, także nie szukajmy problemu na siłę i cieszmy się pisaniem. miłego dnia. ❤️

View more

Czym najbardziej inspirujesz się podczas tworzenia postaci? (piosenką, książką, wierszem)

Lubię tworzyć bohaterów od podstaw, bo daje to znacznie większą swobodę przy pisaniu wątków, ale mam też sporo postaci kanonicznych. Czasami sprawia mi to pewnego rodzaju problem, ponieważ jestem typem osoby, która bardzo szanuje pierwowzór i niespecjalnie lubi rażące odstępstwa od niego. Dlatego też mieszanie uniwersów nie jest dla mnie, chociaż podziwiam ludzi, którym udaje się zrobić to w logiczny i ciekawy sposób. Osobiście wolę trzymać się kanonu, bo wiem, że wtedy będzie mi trudniej coś popsuć. Jak już wspomniałam, mam sporo postaci, które nie zostały wymyślone przeze mnie. Mają więc swoje odzwierciedlenie w innym dziele, którym najczęściej jest książka. Tutaj warto spojrzeć na Daenerys i Yennefer. Obie panie możemy zobaczyć w bardzo dobrych serialach, ale nadal twierdzę, że to powieści lepiej ukazują ich charakter. Ekranizacja nie jest w stanie przenieść na ekran powieści w stu procentach, niemniej jednak bardzo szanuję obie produkcje i uważam, że stanowią całkiem dobrą inspirację. Kolejną sprawą są komiksy. Pomagają mi przy trzech postaciach, a ich największym plusem jest ilość. Codziennie mogę sięgać po coś innego i nie martwić się, że za moment dopadnie mnie brak kanonicznego pierwowzoru. Filmy i seriale też mogą inspirować. Jedne bardziej, drugie mniej. Mimo wszystko uważam, że są dobrą podstawą dla wielu bohaterów. Warto wspomnieć również o muzyce. Piosenki potrafią mocno pobudzić wyobraźnię, przynajmniej w moim przypadku. Nie umiem pisać bez słuchawek w uszach. Próbowałam, ale nie daję rady, bo wszystko dookoła mnie rozprasza i denerwuje. W gruncie rzeczy może zainspirować nas absolutnie wszystko. Rozmowy prowadzone w gronie znajomych, codzienne sytuacje czy obejrzany przed momentem serial. Staram się korzystać ze wszystkiego po trochu i polecam Wam zrobić to samo. Nie ograniczajmy się, kochani. Po prostu twórzmy i cieszmy się prowadzeniem historii, które pomagają nam na moment zapomnieć o rzeczywistości.

View more

Jesteś zadowolona z działalności GC?

Otwarcie poszło naprawdę dobrze. Nie spodziewałam się takiego zainteresowania, bo tematyka Imperium Osmańskiego od dawna nie wiedzie prymu wśród tutejszych autorów, jednak zostałam zaskoczona w bardzo pozytywny sposób! Znaczna większość postaci fabularnych znalazła już swoich kreatorów, przyszło do nas również kilka osób z własnymi pomysłami. Może nie jestem idealną administratorką, bo nadal popełniam różne błędy i nie do końca ogarniam internet, ale bardzo bym chciała, żeby wszystko nadal działało tak dobrze, jak teraz, bo tworzymy całkiem fajną grupę. Miałam okazję przeczytać już kilka wątków, stąd dostrzegam serce, które autorzy wkładają w publikowane teksy i po cichu liczę na to, że będzie mi dane poznać jeszcze wiele utalentowanych osób. Sprawowanie opieki nad technicznym zajmuje sporo czasu, ale nie uważam, żebym w ten sposób go marnowała, bo kiedy widzę kolejne zgłoszenia, wiem, że moja praca przynosi jakieś efekty i pomaga różnym ludziom w znalezieniu miejsca, które pozwoli im przenieść się w inne czasy. Jestem dumna z uczestników, bo bez nich RP nie miałoby prawa bytu. Chciałabym więc oficjalnie podziękować wszystkim za słowa wsparcia oraz okazane zainteresowanie. Gdyby nie Wasza obecność, nie mogłabym teraz z czystym sumieniem stwierdzić, że coś naprawdę mi się udało. Dziękuję, Kochani. Mam nadzieję, że spędzimy ze sobą jeszcze dużo czasu i zapraszam do dołączenia pozostałych autorów; wszystkich przyjmiemy z otwartymi ramionami i dużą dawką dobrego humoru!
@The__Golden__Century

View more

Yennefer, imagine the most powerful woman in the world. Do you have what it takes?

Czekałam na Wiedźmina i po prostu czułam, że będzie dobrze, chociaż mnóstwo osób oceniło serial jeszcze przed obejrzeniem pierwszego odcinka. Zwiastun zapowiadał coś spektakularnego, a ja jestem zachwycona efektem końcowym, bo widać, że cała ekipa włożyła w ten serial mnóstwo pracy. Nie rozumiem tych negatywnych komentarzy, naprawdę. Zamiast szukać na siłę rzeczy, które można skrytykować, ludzie powinni na moment zapomnieć o mentalności typowego Janusza i cieszyć się, że Wiedźmin wreszcie stanie się rozpoznawalny na całym świecie. Proszę, nie mylcie ekranizacji z produkcją na podstawie książki. To zupełnie różne rzeczy, więc nie można oczekiwać od serialu, że nagle stanie się wierną kopią powieści. Klimat został zachowany. Polecam oglądać wieczorem w jakimś zaciemnionym pomieszczeniu z słuchawkami na uszach, wtedy odczucia są jeszcze lepsze. Muzyka to coś wspaniałego, świetnie budowała nastrój i stanowiła idealne tło dla tego, co widzieliśmy na ekranie. Nie mówię, że produkcja nie zaliczyła wpadek. Wręcz przeciwnie! Ogarnięcie chronologii na początku mogło być dla niektórych problematyczne, a wszystkie wydarzenia działy się bardzo szybko, ale wiecie co? To nadal serial, któremu będziemy zawdzięczać rozgłos naszej ukochanej powieści. Ma swoje plusy i minusy, jednak myślę, że te pierwsze znacznie przeważają. Przestańmy krytykować, pluć jadem i mówić, że sami zrobilibyśmy coś lepszego, bo dobrze wiemy, że to nieprawda. Amerykanie przenieśli Wiedźmina na zupełnie inną płaszczyznę, a ja cieszę się, że moje ulubione postacie w końcu odnalazły swoje odzwierciedlenie na ekranie. Henry świetnie oddał Geralta, natomiast wywiady (nie mówiąc nawet o efekcie końcowym, bo to chyba oczywiste) pokazują, jak wiele pracy włożył w przygotowanie się do tej roli. Anya to idealna Yennefer i myślę, że udowodniła już wszystkim niedowiarkom, że naprawdę umie grać. Freya wcale nie odstawała od pozostałych, więc chciałabym oficjalnie powiedzieć, że cała obsada wykonała kawał dobrej roboty. Widziałam sporo niepochlebnych komentarzy na temat przedstawienia Jaskra, ale wiecie co? Mi się podoba. Lubię czasami ponarzekać, jednak tym razem nie mam na co, bo skłamałabym, gdybym powiedziała, że serial nie przypadł mi do gustu. Powiem więcej. Niewątpliwie znalazł się w czołówce tych ulubionych i już nie mogę się doczekać drugiego sezonu! Dzisiaj nie będziemy mówić tutaj o negatywnych rzeczach. Zamiast tego skupmy się na tych pozytywnych, bo jest ich znacznie więcej. Wiedźmin powinien łączyć fanów, a nie dzielić ich na osobne obozy. Każdy z nas ma inne zdanie na temat serialu, ale szanujmy się wzajemnie i pamiętajmy, że wszyscy mają prawo do własnego punktu widzenia. Trzymajcie się ciepło i nie dotykajcie Płotki.

View more

Czy jest jakieś uniwersum w którym jeszcze nie próbowałaś swoich sił, ale przeszło Ci to przez myśl? Są autorzy z którymi nie miałaś jeszcze okazji współpracować, a chciałabyś? (Bez wymieniania autorów)

Początkowo chciałam napisać, że nie ma takiego uniwersum, ale potem przypomniałam sobie o koncie, które nadal czeka na swoje pięć minut. Zostało stworzone ponad rok temu i chociaż nadal nie doczekało się upublicznienia, to mam nadzieję, że pewnego dnia będę mogła poprowadzić bohaterkę filmu, który zajął szczególne miejsce w moim sercu. Niewiele osób na tym portalu podziela moją sympatię do Bollywood. Każdy ma prawo do własnego zdania oraz odmiennego spojrzenia na przeróżne sprawy, więc absolutnie tego nie neguję. Sama byłam na początku sceptyczna i niekoniecznie chciałam próbować czegoś nowego, ale teraz bardzo się cieszę, że jednak to zrobiłam, bo Ram Leela nadal znajduje się w czołówce moich ulubionych filmów. To pozornie prosta i znana wszystkim historia, ale opowiedziana w inny sposób. Moim zdaniem znacznie ciekawszy, choć całym sercem szanuję pierwowzór. Scenografia jest cudowna, muzyka przepiękna, a aktorzy bardzo wiarygodni. Ranveer i Deepika stanowią świetne połączenie na ekranie, stąd wiem, że produkcje z ich udziałem po prostu muszą być dobre. Dlatego też serdecznie zachęcam do sięgnięcia po wyżej wspomniany film. Dotychczas przekonałam do tego już pięć osób i żadna nie była zawiedziona, więc chyba faktycznie musi być w porządku. Bardzo chciałabym poprowadzić kiedyś Leelę. To takie moje słoneczko, które cierpliwie czeka na swoją kolej oraz konto Rama, które sprawiłoby nam obu ogromną radość. Jeśli zaś chodzi o drugą część pytania, to nie wydaje mi się, żebym miała upatrzonych konkretnych autorów. Są tutaj osoby, które szanuję i podziwiam pod względem publikowanych wątków, ale tak naprawdę jestem otwarta na tworzenie z każdym, kto będzie miał na to ochotę! Uznajmy więc, że chciałabym współpracować z Ramem. Niezależnie od tego, kto go poprowadzi. Może któregoś dnia zaskoczy mnie swoją obecnością. Bardzo dziękuję za pytanie i życzę wszystkiego dobrego!

View more

Fajnie by było, gdybyś wcieliła się w Seherezadę w Twoim RP. Takie silne postacie świetnie Ci wychodzą, a gdy tylko przeczytałam fragment fabuły o niej, pomyślałam o Tobie. <3 Chociaż znając życie, zaraz zleciałyby się zawistne anonimy z pretensjami, że jak to adminka może mieć postać w swoim RP. :/

Witam serdecznie i bardzo dziękuję za wiadomość! Przyznam szczerze, że od dawna nie jestem w stanie kreować postaci, które są w większym stopniu zależne od innych osób. Każdy ma chwile słabości, stąd nie staram się również przedstawiać swoich bohaterek jako niezłomnych, ale nie umiem już pisać dziewczynami, które nie umieją wziąć losu we własne ręce. Imperium Osmańskie dawało kobietom szansę na zbudowanie pięknej przyszłości, jednak podczas pisania fabuły chciałam również pokazać, że nie zawsze trzeba zaczynać od zera. Seherezade jest dobrym przykładem takiej osoby. Nie miała trudnego dzieciństwa, została wychowana w pałacu i zawsze mogła liczyć na pomoc służby, która rozwiązywała za nią większość problemów. Potem boleśnie zderzyła się z rzeczywistością, pożegnała ukochanego brata i musiała utrzymać władzę w państwie, które nigdy wcześniej nie widziało kobiety na tronie. Znacie mnie, także wiecie, że uwielbiam prowadzić podobne postacie, bo uważam, że płeć wcale nie odbiera komuś zdolności do rządzenia krajem. Można więc powiedzieć, że dobrze mnie wyczułaś! Planuję wybrać właśnie Seherezade i mam nadzieję, że podołam oczekiwaniom czytelników. Twoja wiadomość to dla mnie ogromny komplement, więc jeszcze raz bardzo za nią dziękuję! Jeśli zaś chodzi o złośliwe anonimy, to zawsze powtarzam, że ich zdanie nie powinno wpływać na nasze działania. Naprawdę, nie warto dawać takim ludziom satysfakcji, zwłaszcza, że często brakuje im zrozumienia dla drugiego człowieka. Utrzymanie technicznego nie jest łatwe, praca nad fabułą również zabiera mnóstwo czasu. Dlatego uważam, że administracja ma prawo do wybrania sobie postaci przed pozostałymi. Tak naprawdę to niewielka nagroda w porównaniu do trudu, który trzeba włożyć w prowadzenie RP. Mimo wszystko liczę na zrozumienie ze strony uczestników, a Ciebie serdecznie pozdrawiam i życzę miłego dnia!

View more

Co będzie z kontem Ekateriny?

Jakiś czas temu uznałam, że chciałabym powrócić do korzeni. Imperium Osmańskie bardzo ukształtowało mnie pod względem tworzenia, stąd nadal mam do niego sentyment i uważam, że tak naprawdę daje ogromne możliwości pod względem wykreowania ciekawej historii. Postanowiłam odezwać się do Morgana, którego poznałam kilka lat temu. Co ciekawe, on prowadził wówczas osmańskiego księcia, a ja miałam stworzyć konto jego nałożnicy. Ostatecznie sprawy nieco się skomplikowały, ale znajomość przetrwała, stąd był pierwszą osobą, która przyszła mi na myśl, kiedy postanowiłam wykreować postać związaną z Imperium. Jakiś czas temu wcielał się tutaj w sułtana Ibrahima, a ja uwielbiałam czytać jego wypowiedzi, stąd wiedziałam, że idealnie odda poszukiwaną przez mnie postać. Subtelnie zaproponowałam współpracę, natomiast Morgan zareagował bardzo pozytywnie, więc szybko przeszliśmy do ustalania szczegółów. Finalnie doszliśmy do wniosku, że historyczny sułtan będzie nieco ciekawszym wyborem od fikcyjnego i postawiliśmy na rządy Murada IV. Sama zdecydowałam się na postać wymyśloną, bo niekoniecznie chciałam powielać schemat haremowej nałożnicy. Mamy sporo pomysłów na nadchodzące odpisy i osobiście jestem zachwycona zarysem charakteru sułtana, który dostałam od Morgana. Diabeł zaproponował również zaczęcie naszego wątku, więc cierpliwie czekam na wiadomość. Nie poganiam, bo sama jestem mu winna dwie odpowiedzi, a zajmę się nimi dopiero pod koniec tygodnia.

View more

A ja mam odrobinę inne pytanko; co powiesz osobom, które chciałyby spróbować w takiej tematyce, ale nigdy wcześniej nie próbowały i zwyczajnie się wstydzą zrobić pierwszy krok? <3

Powiem, że czasami warto spróbować nowych rzeczy! Jak zaczynałam pisać w tematyce Imperium Osmańskiego, to ledwo ogarniałam uniwersum, ale byłam wyjątkowo uparta i za wszelką cenę chciałam udowodnić, że sobie poradzę. Teraz wiem, że podjęłam dobrą decyzję, bo dzięki temu poznałam wielu wspaniałych autorów i znacząco poprawiłam swoje umiejętności. Poza tym zrozumiałam, że czasami warto pokonać lęk przed nieznanym i spróbować czegoś nowego! Nie ma niczego złego w popełnianiu błędów, kochani. Jesteśmy tylko ludźmi i zapewniam Was, że nie ma na tym świecie osoby, która jest ekspertem we wszystkich dziedzinach. Właśnie dlatego całym sercem chciałabym zachęcić Was do zadawania pytań, które rozwieją Wasze wątpliwości. Jeśli wstydzicie się napisać do mnie osobiście, możecie zrobić to anonimowo. Zachęcam jednak do pokonania nieśmiałości i odezwania się do mnie z konta prywatnego albo na GG, które znajdziecie w opisie. Każda rozmowa zostanie pomiędzy nami, a ja zrobię wszystko, żeby wszystko dokładnie Wam wyjaśnić i odpowiedzieć na pytania, które w jakiś sposób pomogą w zrozumieniu uniwersum. Uwierzcie mi, nie ma głupich pytań. Są tylko takie, które mogą sprawić nieco więcej kłopotu, ale poradzimy sobie z nimi. Jestem do Waszej dyspozycji i naprawdę chcę sprawić, żeby w Golden Century każdy czuł się potrzebny oraz doceniany. Spróbujmy zrobić na tym portalu coś fajnego i pokażmy, że ta rodzinna atmosfera sprzed kilku lat nadal gdzieś się skrywa. Powtarzam jeszcze raz, wszyscy kiedyś zaczynaliśmy. Nie ma niczego złego w próbowaniu nowych rzeczy, więc ponownie zachęcam zainteresowanych do dołączenia oraz podejmowania kontaktu! Zawsze chętnie Was wysłucham i pomogę.

View more

Co sądzisz o dzisiejszej fikcji na asku? Jak wiele zmieniło się od momentu, w którym dołączyłaś do tutejszej społeczności?

Relacje pomiędzy autorami były kiedyś znacznie lepsze. Możecie się ze mną nie zgadzać, ale doskonale pamiętam fikcję sprzed czterech lat i widzę, jak bardzo zmieniło się podejście użytkowników do niektórych spraw. Ludzie umieli kłócić się o totalne głupoty, jednak bardzo szybko dochodzili do jakiegoś porozumienia. Dlaczego? Bo umieli rozmawiać. Teraz brakuje dialogu. Zapanowały czasy ukrytej niechęci wobec poszczególnych osób, nastawiania znajomych przeciwko sobie i udawania, że wszystko jest w porządku. Brakuje mi tej szczerości. Jestem w stanie zrozumieć wahania nastroju w przypadku trzynastolatek, ale teraz mamy do czynienia z dorosłymi osobami. Naprawdę tak ma wyglądać fikcja, która powinna iść w kompletnie inną stronę? Kiedyś sobie pomagaliśmy. Umieliśmy dojść do porozumienia i znaleźć rozwiązanie, które gwarantowało spokój obu stronom. Wielokrotnie byłam właścicielką asków technicznych. To ciężka i niewdzięczna praca, ale sami się na nią piszemy, więc kiedy widzę wieczne narzekanie niektórych osób, to chce mi się śmiać. Nie płacą nikomu za cierpliwość względem anonimów, które czasami umieją dać w kość, jednak nie uważam, że to powód do publicznego wywlekania pewnych rzeczy. Zawsze powtarzałam, że techniczny to nie miejsce na publiczne linczowanie uczestników, a spotkałam się z tym niejednokrotnie. Zarówno pięć lat temu, jak i teraz. Właśnie takie rzeczy w końcu powinny się zmienić. Złość nie może przysłaniać priorytetów, a w przypadku RP są nimi autorzy, którzy postanowili do niego dołączyć. Jako administratorka zawsze, ale to zawsze stawałam po stronie uczestników. Bo należy dbać przede wszystkim o ludzi, którzy już z nami są. Kiedyś pewne osoby miały durny nawyk odpowiadania na zasadzie ''XDD'' wobec obraźliwych komentarzy skierowanych do uczestników, a teraz nastąpiła moda na przyklaskiwanie anonimom. Ludzie, co z Wami nie tak? Niektórych rzeczy nie komentuję, bo nie chce mi się walczyć z wiatrakami, jednak ostatnio byłam świadkiem (a wcześniej mimowolnym uczestnikiem) pewnych wydarzeń i naprawdę nie wiem, czemu ten portal nadal zmienia się na gorsze. Litera prawa zwycięża nad człowieczeństwem, a na coś takiego nie powinno być publicznego przyzwolenia.

View more

Pieski nas potrzebują!

Kochani, mam do Was gorącą prośbę. Ostatnio rzuciła mi się w oczy akcja, której celem jest nakarmienie głodnych piesków przebywających w schroniskach. Nie każdy z nas może pozwolić sobie na wolontariat czy wspieranie finansowe podobnych instytucji, ale teraz mamy szansę zrobić coś dobrego bez wychodzenia z domu. Nie bądźmy obojętni na los zwierzaków, które same nie mogą poprosić nas o pomoc. Wystarczy, że poświęcicie parę sekund w ciągu dnia, odwiedzicie na telefonie OLX i klikniecie w ikonkę mówiącą o możliwości nakarmienia pieska. To nic nas nie kosztuje, a może znacząco wpłynąć na poprawę warunków w schroniskach. Pamiętajcie, że takie miejsca robią coś wspaniałego dla zwierząt, które często są chore i niechciane. Mają tam namiastkę domu, którego na próżno szukałyby na ulicy. Dlatego jeszcze raz chciałabym zachęcić Was do wzięcia udziału w akcji. Psiaki będą wdzięczne za dodatkową karmę, a my zrobimy dobry uczynek. Pomagajmy, bo naprawdę warto!
▹⠀ https://www.olx.pl/lp/nakarm-psa

View more

♤ \\ ⠀⠀⠀ PUSTA KARTKA⠀ ▬ ᵗᵉˡˡ ᵐᵉ ᵃ s̸t̸o̸r̸y̸. ♡

▬⠀⠀your friend. ⠀ ❞
Kolejna Wdowa w kinowym uniwersum? Jestem totalnie na tak, zwłaszcza po zobaczeniu Florence w zwiastunie! Ten akcent to moja nowa miłość, mogłabym słuchać go przez cały dzień. Musieliśmy trochę poczekać na solowy film o Czarnej Wdowie, ale chyba było warto. Przynajmniej tak mi się wydaje, bo trailer wygląda naprawdę obiecująco i chociaż lubię wytykać scenarzystom różne potknięcia, to nie znalazłam żadnego punktu zaczepienia. Nadzieja umiera ostatnia, więc nadal po cichu liczę na pełną trylogię, niemniej jednak wszystko wskazuje na to, że Natasha zostanie w przyszłości zastąpiona przez Yelenę. Trochę szkoda, bo uwielbiam Scarlett, ale jednocześnie muszę przyznać, że Belova to strasznie ciekawa postać i chciałabym, żeby została dobrze przyjęta przez widzów. Red Guardian też mi się podoba, chociaż wyobrażałam go sobie kompletnie inaczej i pewnie gdybym to ja zajmowała się doborem aktorów, to obsadziłabym w tej roli kogoś innego. Teraz chcę dać szansę Davidowi, licząc na to, że się nie zawiodę. Jestem ciekawa, jak zaprezentują wątek Shostakova i Natashy. Komiksowo byli małżeństwem, ale patrząc na nieudolność producentów względem prowadzenia życia uczuciowego Romanoff, mogę być lekko zniesmaczona. Nie oceniam pochopnie, bo może pozytywnie mnie czymś zaskoczą, jednak nie nastawiam się również na wymarzone rozwiązanie. Nie mogę się doczekać występu Rachel Weisz. Pojawiła się w zwiastunie dosłownie na moment, ale możemy wywnioskować, że jest kolejną Wdową. Znowu jestem na tak. Uwielbiam ją jako osobę i uważam, że jest niesamowicie zdolną aktorką. Czekam też na pojawienie się Starka. Podobno ma pomóc Natashy w znaczący sposób i jeśli o mnie chodzi, to póki co wpadłam tylko na to, że mógłby zrobić dla niej kostium. Nie wygląda amatorsko, więc może faktycznie Tony maczał palce w jego tworzeniu? Nie wiem. Tak naprawdę nadal nie znamy szczegółów dotyczących fabuły. Może to i lepiej, bo osobiście nienawidzę zwiastunów, które streszczają cały film. Tym bardziej nie mogę doczekać się premiery!

View more

Odmawiasz wątku nieznanym wcześniej twórcom czy jesteś otwarta na nowe znajomości?

Podobno internetowe znajomości nie mogą być trwałe, ale na własnym przykładzie przekonałam się, że wszystko zależy od tego, kto siedzi po drugiej stronie monitora. Fikcja niespecjalnie różni się pod tym względem od świata rzeczywistego. Możemy spotkać toksycznych i okropnych ludzi, ale to wcale nie oznacza, że nie jesteśmy w stanie zupełnie przypadkowo natknąć się na osoby, które pewnego dnia zajmą szczególne miejsce w naszym życiu. Czasami warto się przełamać. Chociaż zawsze powtarzam, że ostrożność powinna być nieodłączną częścią ludzkiej natury, to nie powinniśmy odsuwać się od innych na rzecz własnych uprzedzeń. Nieśmiałość może stanowić pewnego rodzaju przeszkodę, ale wydaje mi się, że dobry rozmówca może zdziałać cuda. Sama na początku podchodziłam nieco sceptycznie do nowych znajomości, ale w końcu zrozumiałam, że czasami warto się przełamać. Jednocześnie należy pamiętać o tym, że wiele osób zachowuje sporą ostrożność podczas interakcji z nieznajomymi i absolutnie nie należy ich za to piętnować. Nie powinniśmy również patrzeć krzywo na autorów, którym pisanie długich wątków sprawia trudność. Jedni wolą tworzyć wypowiedzi na kilkanaście tysięcy znaków, a drugim wystarcza nieco skromniejsze osiemset, ale nikt nie powinien tego oceniać. Chyba nigdy nie zrozumiem tej dziwnej skłonności do anonimowego wchodzenia pomiędzy autora, a jego dzieło. Chciałabym, żeby ask stał się przyjaznym miejscem dla każdego człowieka, a użytkownicy przestali robić sobie na złość. Tworzenie kółek wzajemnej adoracji i odrzucanie osób z zewnątrz nie ma sensu, naprawdę. Pokażmy się od lepszej strony. Nie ignorujmy wiadomości od nieznajomych, nie odmawiajmy komuś wątku tylko dlatego, że nigdy wcześniej nie mieliśmy z nim styczności. Nie zawsze jest łatwo pokonać własne uprzedzenia, ale wydaje mi się, że kiedy zaczniemy próbować, ten portal stanie się o wiele lepszym miejscem. Wszyscy jesteśmy sobie równi, więc przestańmy dzielić pozostałych na lepszych i gorszych.

View more

Skąd czerpiesz inspirację, tworząc wątki?

Jestem wieloletnią pasjonatką historii. Chociaż słucham głównie podcastów kryminalnych, chętnie sięgam również po treści dotyczące dawnych czasów. Kiedyś uważałam, że niektóre epoki nie posiadają ciekawych elementów, ale teraz wiem, że byłam wtedy okropną ignorantką. Do historii trzeba dojrzeć. Przynajmniej takie odniosłam wrażenie, kiedy poznałam w liceum nauczyciela, dzięki któremu skupiłam się również na czasach, które wcześniej uznawałam za mało interesujące. Wkrótce nauczyłam się szukać w nich inspiracji, zaś teraz dość często sięgam do historii, kiedy przychodzi mi stworzyć nową postać. Nie chodzi o dosłowne kopiowanie życiorysu, a wyciąganie szczegółów, które nie są powszechnie znane. Pozornie nie wnoszą niczego specjalnego, jednak sekret polega na połączeniu ich w całość, która zachwyci nie tylko czytelnika, ale również samego autora. Wspaniałą inspirację stanowią także filmy. Mogą być kryminałami, horrorami, a nawet komediami romantycznymi. To nie ma większego znaczenia, bo chodzi o odnalezienie w nich elementu, który będzie stanowił podstawę dla dalszych planów pisarza. Czasami lubię przyjrzeć się jakiejś fikcyjnej postaci i w niewielkim stopniu oprzeć na niej własne dzieło. Również książki mogą stanowić ciekawą podstawę, chociaż tutaj trzeba uważać, bo bardzo łatwo o stworzenie kalki innego bohatera. Zawsze mówiłam, że inspiracja nie jest niczym złym, dopóki nie zaczyna ocierać się o plagiat. Ważnym elementem w szukaniu pomysłów jest wyznaczenie wyraźnej granicy pomiędzy zainspirowaniem się daną rzeczą, a przedstawieniem jej pod inną nazwą. Kiedy piszę, zawsze słucham muzyki. Niektóre teksty dają do myślenia, inne po prostu pasują do postaci, której losy akurat przedstawiam, ale myślę, że każda piosenka oddziałuje w jakiś sposób na stworzone przeze mnie odpisy. Warto szukać inspiracji dookoła siebie. W codziennych sytuacjach, mijanych po drodze miejscach oraz rozmowach z innymi ludźmi. Wtedy tworzenie staje się jeszcze ciekawsze.

View more

Jak opiszesz swoją podstawową filozofię życiową?

Niby pytanie zadane przez bota, ale całkiem ciekawe. Odnoszę ostatnio wrażenie, że ludziom jest bardzo trudno obstawać przy własnych przekonaniach i zmieniają je pod wpływem głupiego impulsu. Chcą przypodobać się otoczeniu, uniknąć kłopotów związanych z niecodziennymi poglądami albo zagwarantować sobie przychylność osób reprezentujących inne stanowisko. Może jestem dość naiwna w swoim rozumowaniu, ale odnoszę wrażenie, że to wyjątkowo krótkotrwałe rozwiązanie. Można oszukiwać wszystkich dookoła, jednak bardzo trudno nam okłamać własną podświadomość. Któregoś dnia będzie chciała zyskać prawo głosu, a wtedy kurtyna opadnie, raz na zawsze kończąc przedstawienie. Posiadanie własnego zdania nie jest niczym złym. Każdy ma prawo do odmiennego światopoglądu i dopóki nie próbuje na siłę narzucać ich pozostałym, nikt nie powinien w to ingerować. Uważam natomiast, że czymś znacznie gorszym jest balansowanie na granicy odmiennych stanowisk. Brak własnego zdania. Mam wrażenie, że wiele osób się ze mną nie zgodzi, ale osobiście nie umiem zaufać ludziom, którzy zachowują neutralność w każdej sytuacji. Nie zawsze można być neutralnym. Czasami może wydawać się, że to najlepsze rozwiązanie, jednak podobne zachowanie tylko odwleka w czasie to, co nieuniknione. Powinniśmy wypracować w sobie bycie konsekwentnym we własnych poglądach. Brak uległości wobec presji społeczeństwa nie jest prosty. Obrona własnych poglądów może być czasami męcząca, ale myślę, że warto się do niej przekonać. Nie można dogadać się z każdym człowiekiem. To po prostu niewykonalne, niezależnie od tego, jak bardzo będziemy próbować. Dlatego powinniśmy żyć w zgodzie z własnym światopoglądem i nie chować go do kieszeni, żeby przypodobać się innym. Ludzie zawsze znajdą w Waszym charakterze coś, co im się nie spodoba, więc ukrywanie go przed światem nie ma najmniejszego sensu.

View more