Wiesz... zastanawiam się nad tym pytaniem dość mocno. I powiem Ci szczerze, że po dłuższym namyśle sama nie wiem. Może jesteśmy na tym świecie, bo ktoś tak chciał? Bo mamy do spełnienia jakąś ważną 'misję'? Ale wiesz... wydaje mi się, że każdy ma jakiś sens istnienia. Że każdy po coś jest na tym świecie, każdy spełnia jakąś rolę. To tak jak w filmie... bez paru osób, nie byłoby to samo. Tak samo jest w życiu. Bez paru osób, nie zawiedlibyśmy się na nich, nie zrozumielibyśmy co jest złe a co dobre. Także wydaje mi się, że każdy ma jakiś sens istnienia, ale jaki to już sami musimy odgadnąć.
To miał być hejt? Uwierz, że wcale mnie to nie ruszyło. To jest wręcz żałosne, do tego z anonima? No, no. Odważnie widzę. Poza tym, wydawało mi się, że gejem może być chłopak. Znasz definicję tego słowa czy mam Ci wyjaśnić?
Ej, słuchajcie... tak sobie wracam ze spacerku do domu. Już miałam otwierać drzwi, gdy nagle słyszę jeden z tych cudownych utworów Pink Floyd. Otwieram drzwi, wchodzę do domu i w sumie było mi trochę przykro, że mój tato słuchał ich beze mnie :((
Czemu założyłaś nowego aska ? Czemu masz takie ładnie profilowe ? Czemu masz taki ładny uśmiech ?
Tak jakoś samo wyszło, tamten... tamten Ask przypominał mi wiele rzeczy, o których chcę teraz zapomnieć. Wcale nie jest jakieś ładne, a uśmiech mam przeciętny.
Świadomość tego, że zawsze nie będę mieć tyle czasu, ile będę potrzebować do zrealizowania najprostszych planów. Osoby, które nie umieją dostrzec swoich błędów, a wytykają je innym.