@Zduhacz

Ku ucieszY gawiedzi

Ask @Zduhacz

Sort by:

LatestTop

Related users

A ty jak przetrwasz w czasach flinstonów ?:D

MIEDZIANA
Zduhacz ma zasadę, że nie odpowiada na pytania. Tym razem zrobi wyjątek. Jako, że pytanie zostało zadane paru osobom to zorientować się Zduhacz mógł w tym temacie. Dziwi mnie u niektórych tak mała wola walki (odpowiedzi typu "I'll die", albo "umrę" albo wymądrzanie się na siłe). Zduhacz obejrzał tutorial przetrwania w takich czasach więc już wie co i jak, ale gdyby tak się tam znalazł? Nie każdy byłby taki mądry jak pisze. "Ja to bym zrobił to, tamto...". Jesteśmy mądrzy bo mamy wszystko praktycznie pod ręką ale gdyby taki Zduhacz musiał zbudować dom bez siekiery, piły i cementu ciekawe czy dałby radę. To nie jest era smartphonów gdzie można wszystko sprawdzić i od razu wiemy... Tu zaczyna się wszystko od początku, modlisz się o to, żeby nie zjadł cię dinozaur (choć chyba dinozaury i jaskiniowce nie żyli w tym samym czasie ale cii), nie masz dostępu do bieżącej wody (pijesz tą samą w której się myjesz a więc...). Ale Zduhacz odbiegł od tematu.
Załóżmy, że za karę wysyłają Zduhacza do Flinstsonów (był kiedyś odcinek z Jetsonami i tam fajnie pokazane jak sobie radzili w ich epoce :)). A więc Zduhacz zlatuje do tej prehistorii. Ludzie w jaskiniach, w jakichś dziwnych "ubraniach". Po pierwsze Zduhacza wezmą za jakiegoś dzikusa bo:
a)będzie miał jakieś dziwne odzienie (z jakiegoś dziwnego zwierza)
b)jakiś taki za gładki będzie
Trudno będzie się przyzwyczaić, a zapewne większość jaskiń zajęta, a więc co robi Zduhacz?
a)wynajmuję kwaterę? no nie bardzo, czym miałby zapłacić? kością tyranozaura?
b)szuka swojej-i tu prawdopodobne, że pewnie coś znajdzie ale nie wiadomo ile będzie szukał
Załóżmy, że Zduhacz znalazł jaskinie. To teraz trzeba by było coś upolować, jakieś ognisko rozpalić. Wie z książek, że jaskiniowcy jakieś siekierki robili a to jakieś inne narzędzia fajne. Narobił się dzień cały i wyszedł jakiś oszczep. Wyrusza na polowanie (każdy mamut we wsi się go boi bo ma takie ubrania jaskrawe, że go z kilometra widać). W końcu upolował coś przypominającego wiewiórkę. No to teraz może, zjemy. Tylko jak to obedrzeć z tego futra? I tu pojawia się kolejny problem.
Po pokonaniu tego jakże trudnego problemu, w końcu Zduhacz ma gołą wiewiórkę. To teraz pieczemy na rożnie. Zduhaczowi zostało tylko puknąć się po łbie (na jakim rożnie debilu, ciekawe jak go zrobisz (nie mówiąc o tym, jak rozpalisz ogień)). Idzie więc Zduhacz do sąsiada i mówi:
-Uba duga fuego luga?
A ten użycza mu swój (prymitywny, to prymitywny) rożen.
Niestety Zduhacz musi również podzielić się z sąsiadem i z jego dziesiątką dzieci. Po wspólnym posiłku Zduhacz stwierdza:
Doceń to co masz, bo zawsze możesz trafić tutaj i będzie czyhać na ciebie mamut (albo jeszcze gorzej - jaskiniowiec z rodzinką).
Po pewnym czasie człowiek się przyzwyczaja, pamiętajmy - początki zawsze są trudne. A początki początkow aż za bardzo. Jeśli za pierwszym razem nie upolowałeś mamuta zrobisz to za piątym, może dziesiątym, ale zrobisz.
PS Z futra z wiewiórki Zduhacz zrobił czapkę

View more

Language: English