@ZyduFest

Tłiter Kurwa Karmynadel

Ask @ZyduFest

Sort by:

LatestTop

Ktoś cię podrywa, jak reagujesz?

Nijak nadzwyczajnie, zakładam że pewnie bym się nawet nie zorientował.
Ewentualnie odkrył to od razu jako zbyt ostentacyjne, tanie, banalne, podejrzane, rozegrane na potrzeby takiego jak tu zakładasz eksperymentu i celowo zignorował.
Liked by: fisziks

People you may like

TIWMEIND’s Profile Photo Michael Time
also likes
mondoboy’s Profile Photo blanko
also likes
MwanaHaramu’s Profile Photo Owls
also likes
Eli1089’s Profile Photo Eliza
also likes
vocihominis’s Profile Photo Renfri
also likes
Want to make more friends? Try this: Tell us what you like and find people with the same interests. Try this: + add more interests + add your interests

Powiedz co cię gryzie.

Nie mam po co się kłaść i nie mam po co wstawać. Gdyby nie rytm wyznaczany przez ruch planety. Tak, tak, chyba właśnie dlatego lubię się kłaść koło północy. Ależ to banalne, wysypiać się na początku by mieć siłę na resztę godzin.

Czego oczekujesz od drugiej osoby?

Żeby była się w stanie wypowiadać na wiele różnorodnych tematów i miała w nich coś nowego, ciekawego, oryginalnego, do powiedzenia najlepiej jeszcze żeby nie potrzebowała partnera do wymiany zdań ale po prostu mogła nadsyłać takie wiadomości z kolejną porcją rzeczy, bo niestety we mnie raczej się dobrego partnera do takich dyskusji nie znajdzie.

+ 2 💬 messages

read all

Kupujesz czipsy?

I właśnie tu jesteśmy, właśnie do takich pytań jak pokazują nam włodarze, nadawać ma się najlepiej ich portal, takie są promowane, to jest najlepsze na co ich stać, tutaj doprowadziły ich lata rozwoju portalu, to jest coś na co się jakoś kolektywnie godzimy, rzygać się chce.

Podoba Ci sie swoje imie ? ;)

badstar10’s Profile PhotoAnna
Jestem jednocześnie jego dosłownym ucieleśnieniem i całkowitym zaprzeczeniem.
Lubię je za to i nienawidzę to zbytnie określenie mnie, w które i tak w sumie nie wierzę.
Liked by: fisziks

Jak się zakochujesz? Szybko od pierwszego wejrzenia czy stopniowo poznając kogoś?

Nie oceniam książek po okładce.
Bierze mi się na wymioty jak pomyślę że można w ten sposób wybierać sobie partnera. Antyludzkie, czysto zwierzęce zachowanie i to bez różnicy czy pokazujesz tyłek jak pawian czy fikuśny pawi ogon.
Jak widzę kogoś atrakcyjnego na ulicy to odwracam wzrok, mdli mnie na myśl że mógłbym zaufać jedynie ładnej buzi i musiał na tym jak najszybciej cokolwiek zbudować zanim ją nadgryzie ząb czasu na siłę praktycznie przezwyciężając jawne problemy osobowościowe i będąc ślepym na przejawy niewłaściwego wychowania, głupoty i braku umiejętności komunikacyjnych.
Liked by: dzika baba z lasu

Siemka, miałaś kiedyś depresję jeśli tak to jak z niej wyszłaś ?

Przestałem czytać ciągle o depresji i innych zaburzeniach, odczytywać minimalne przejawy za skuteczną diagnozę. Staram się jeść mądre w miarę rzeczy. Wysypiam się. Potrafię wykonać różne zadania własnymi rękoma i doprowadzić coś do pomyślnego zakończenia, sam i bez pomocy innych jeśli nie jest to niezbędne. Mam różne relacje z ludźmi. Lubię siebie. Nie palę papierosów, nie mam uciążliwych nałogów, władam sobą. Odmawiam sobie batona, skrolowania głupot w internecie, na Instagramie, zjarania się znowu jak świnia, schlania. Dbam o spędzanie czasu a nie marnowanie go. Nie dopuszczam do sytuacji w których jest mi zimno, mokro, niewygodnie antycypując na kilka, kilkanaście godzin do przodu. Myślę o czym innym niż smutne rzeczy, oglądam piękno świata, dowiaduje się o nim, zachwycam się stworzeniem, podziwiam ludzi. Nie słucham ciągle smutnej muzyki, nie gloryfikuje bezradności, nie poddaję się kiedy jeszcze nie trzeba, nie chełpię się swoimi problemami, nie oczekuje głaskania po głowie, szukam rozwiązań. Nie marzę o czymś co jest w moim zasięgu, dążę sobie do tego. Mam zajęcia na najbliższe minuty, godziny, dni, tygodnie, miesiące i lata. Jem obiady z ludźmi, rozmawiam z nimi, słucham ich, robię małe śmieszne rozmowy, żartuje sobie. Mam pieniądze które wykorzystuje rozsądnie, ani je lubię ani nie lubię, są mi środkiem do celów, nie parzą mnie i nie są jak woda. Nie uważam się za nikogo wyjątkowego ale nie jestem też zupełnie bez znaczenia. Daję oparcie ludziom i potrafię wskazać jakieś dobre wyjście a nie tylko być zależnym. Nie spędzam całych dni na jednym w kółko. Chociaż mam swoją rutynę, coś do czego mogę się odwołać, co jakoś organizuje mi rzeczywistość. Nie przeraża mnie świat. W razie czego i pomogę i ma mi kto pomóc. Jestem ironiczny względem innych i siebie.
Nigdy nie wyszedłem z depresji, bo nigdy się do niej nie doprowadziłem.

View more

+ 2 💬 messages

read all

To prawda że robisz jutro imprezę?

Ja raczej nie lubię mieć gości. Bierze się to jak przypuszczam z faktu, iż nie mam zazwyczaj ni potrzeby, ni ochoty, wpuszczać jakoś ludzi do swojego świata. Mam swoje codzienne zajęcia podczas których nie mam miejsca na innych ludzi. To miejsce odizolowane. Moje życie to moja samotnia, w przenośni i dosłownie. I to nawet nie jest jakiś problem żebym miał względem ludzi, lubię tylko spokój, porządek, tego z innymi ludźmi praktycznie nie daje się osiągnąć. Ileż można pić piwo i gadać o niczym w sumie. U mnie się nie pali, to śmierdzi. Nie mam zazwyczaj potrzeby rozmawiać o czymś tam, spędzić jakoś wolnej chwili czasu, z osobami które widuję na co dzień, mam jakby mniejszą potrzebę, niż oni widzieć się ze mną, jakby mi to wystarcza co już robimy gdy już z ich inicjatywy jakoś się spotkamy. Ale też nie żebym nie potrafił zaoferować domu żeby tam pograć, rozpalić grilla czy nie wiem wypić piwo czy kilka. Wydaje mi się kuriozalnym pomysłem żeby osoby z którymi mi jakoś mija codzienność zapraszać do siebie żeby siedziały, kuriozum, nie lubię jakby być animatorem zabaw i zajęć, lepiej mi się siedzi na uboczu i grzebie swoje bzdury. Nie przypominam sobie tematów które chciałbym omawiać. Co za w ogóle śmieszna idea by innych zajmować moimi sprawami, toż to nawet brzmi niedorzecznie.

View more

Jeśli ślub to cywilny czy kościelny?

MonikaPolec’s Profile PhotoMonika Połeć
Nie ma czegoś takiego jak ślub cywilny to jest tylko i wyłącznie umowa cywilnoprawna, a umowy można dowolnie zawierać i wypowiadać. Jest ci zresztą do tego potrzebny jakiś obcy chłop albo obca baba żeby cię gdzieś tam wpisał z łaski swojej na państwową listę ślubowników albo z niej wypisać jak ci się znudzi.
Podczas cywilnego "ślubu" składa się jedynie oświadczenie a nie przysięgę małżeńską jak podczas katolickiej ceremonii. Ponadto sakrament małżeństwa, podczas tej drugiej opcji, udziela jedna osoba nim związana drugiej osobie, reszta jest jedynie świadkami. Na dodatek, robisz to i zobowiązujesz się że będzie trwało aż do końca życia monogamicznie i nierozerwalnie, tutaj sprawę traktuje się naprawdę serio, na dobre i na złe, coś co nie mieści się w głowie w świecie w którym umowy można w dowolnej chwili renegocjować i zrzucić odpowiedzialność za ich podjęcie lub nie na ustawodawcę który w ogóle wprowadził je w ten sposób do jakiegoś funkcjonowania. W kościele możesz wziąć sprawy w swoje ręce takie jakie one są faktycznie i jakie będą, raz lepsze raz gorsze, bo takie jest życie i od tego nie uciekniesz. Skupić się na drugim człowieku i pracować nad kwestią miłowania go i zobaczenia w kim kogoś takiego jak ty sam jesteś i siebie postrzegasz, jako bliźniego, kogoś komu przez sam fakt istnienia należy się wysiłek skierowany na to by go darzyć miłością i pod tym względem działać zawsze w odniesieniu do niego.
To jakbyś pytała czy chce oglądać cienie rzucane na ścianę jaskini czy świat rzeczywisty, ocknij się wreszcie człowieku i zrozum że papier wszystko przyjmie nawet największą bzdurę.

View more

Liked by: fisziks

Co sądzisz o zawieraniu małżeństwa? Czy dla Ciebie jest to potrzebne? 😇

Andzia459’s Profile PhotoAndzia459 ❤
Gdyby tylko było łatwiej o żonę i o to żeby samemu jakoś móc doszlusować to już dawno bym sobie jakieś zrobił.
Uważam że mało jest tak wyjątkowych rzeczy jakie dwoje ludzi dobrze sobie życzących może sobie zrobić nawzajem a które będą dobre i piękne przy okazji. Wspaniały koncept.

Next

Language: English