07:00
Do drzwi pokoju chłopaka zapukał właśnie jeden z jego opiekunów. Nash nie spał już od godziny. Od dziecka cierpiał na bezsenność i pomimo tego, że dostawał tony tabletek nasennych nic nie pomagało. Gdy opiekun wkroczył do jego pokoju z ogromnym uśmiechem na twarzy, chłopak zwlekł się z łóżka i stanął na własne nogi. Jak zwykle opiekun zaprowadził go do miejsca nazywanego 'szatnią' gdzie inni pacjenci ośrodka byli przebierani przez swoich opiekunów. Chłopak był jeszcze na tyle zdolny, że sam potrafił się ubrać i jego opiekun - Norbert - nie miał przy nim dużo pracy. Gdy chłopak włożył już na siebie swoje czarne jeansy i rozciągniętą czarną bluzę udał się z Norbertem do jadalnii. Norbert jak zwykle spytał go, co by chciał zjeść, po czym ten odpowiedział, że 'tęczowe płatki'. Tęczowe płatki byłym jednym z tych rzadkich rodzajów pożywienia po którym Nash nie wymiotował. Były to zwykle kolorowe płatki, które jednak pomimo wszystko każdego ranka dawały tyle radości. Po zrobieniu płatków Norbert wrócił do stolika z nałą miseczką i talerzem z omletem. Przy stoliku siedziało jeszcze kilku innych pacjentów ośrodka, jednak Nash ich nie znał. Nigdy z nimi nie rozmawiał. Po zjedzeniu tęczowego śniadania Nash udał się do toalety, jednak tam nie zabuerał już ze sobą Norberta. Dawał sobie sam ze wszystkim radę. Umył swoją twarz a następnie zęby po czym usłyszał, że Norbert wszedł do toalety. Oznajmił mu, żby udał się na salę obrad, gdyż dyrektor ośrodka ma dla pacjentów ważną wiadomość. Sala obrad była miejscem, w którym co jakiś czas wszyscy pacjenci ośrodka spotykali się, aby można było im przekazać ważne informacje. Nash z racji tego, że nie chciał być ostatni i wchodzić na ogromną salę skupiając na sobie spojrzenia wszystkich szybko wyniegł z toalety i poszedł z Norbertem na salę. Oczywoście na sali panował ogromny gwar, jednak bardzo szybko dyrektor ośrodka wszedł na prowizoryczną scenę i przemówił. Nash tym razem dobrze wsłuchał się w jego słowa i zrozumiał większość z nich:
Dzisiaj będziemy u nas gościć studentów stusiujących psychologię. Przeprowadzą z wami rozmowę, która pomoże im w ćwiczeniach do egzaminu. Każdy proszony jest o opuszczenie sali i zajęcie miejsca w swoim pokoju wraz z opiekunem.
Norbert pokiwał tylko głową i pociągnął Nasha do jego pokoju. Przyniósł słynne niebieskie krzesło, które Nash dobrze znał. Zawsze gdy Norbert z nim rozmawiał on zajmował miejsce na tym krześle. I tym razem również je zajął. Następnie Norbert przyniósł takie same, tylko że czerwone krzesło i postawił je naprzeciwko Nasha. Sam stanął w kącie pokoju. Nash wpatrywał się w niego przez moment, gdy nagle drzwi pokoju się otworzyły i odrobinę go przestraszyły. Ujrzał w nich wysoką postać o ciemnych, lokatych włosach. Spojrzał na swoje łóżko, gdyż nie był przezwyczajony, do kontaktu wzrokowego z osobami z zewnątrz. Gdy dziewczyna jednak odchrząknęła spojrzał na nią z nijakim wyrazem twarzy.
View more