było po prostu słychać bardziej. Nie miała żadnego zeszytu, czy magnetofonu. Mogła sobie oczywiście zrobić notatki, ale osobiście wolała wszystko napisac na projekcie z głowy, miałą dobrą pamięc do takich rzeczy - Cześć, jestem Crystal - przedstawiła się po dłuższej chwili cicho (...)

Crystal High
~

Spojrzała ponownie na chłopaka który siedział z miną która mówiła raczej sama za siebie że nie jest zadowolony z jej obecności tutaj. Usiadła na czerwonym krzesełku które stało na przeciwko ciemnowłosego chłopaka i głośno przełknęła ślinę co w pustym pokoju (..)

Crystal High
~

Spojrzała na opiekuna chłopaka wzrokiem, dość przestraszonym. Musiała przyznać że pierwszy raz miałą spotkanie z osobą z takiego ośrodka. Mimo tego że nie dyskryminowała takich osób, o nie, nie po prostu bała się że powie, zrobi coś nie tak i wszystko się popsuje (...)

Crystal High
~

Related users

ten stanął w koncie na wypadek gdyby miało się coś stał. Crystal głośno przełknęła ślinę patrząc na siedzącego bez ruchu chłopaka. Odchrząknęła głośno czekając aż może na nią spojrzy, albo będzie musiałą jakoś inaczej rozpocząc rozmowe

Crystal High
07:00
Do drzwi pokoju chłopaka zapukał właśnie jeden z jego opiekunów. Nash nie spał już od godziny. Od dziecka cierpiał na bezsenność i pomimo tego, że dostawał tony tabletek nasennych nic nie pomagało. Gdy opiekun wkroczył do jego pokoju z ogromnym uśmiechem na twarzy, chłopak zwlekł się z łóżka i stanął na własne nogi. Jak zwykle opiekun zaprowadził go do miejsca nazywanego 'szatnią' gdzie inni pacjenci ośrodka byli przebierani przez swoich opiekunów. Chłopak był jeszcze na tyle zdolny, że sam potrafił się ubrać i jego opiekun - Norbert - nie miał przy nim dużo pracy. Gdy chłopak włożył już na siebie swoje czarne jeansy i rozciągniętą czarną bluzę udał się z Norbertem do jadalnii. Norbert jak zwykle spytał go, co by chciał zjeść, po czym ten odpowiedział, że 'tęczowe płatki'. Tęczowe płatki byłym jednym z tych rzadkich rodzajów pożywienia po którym Nash nie wymiotował. Były to zwykle kolorowe płatki, które jednak pomimo wszystko każdego ranka dawały tyle radości. Po zrobieniu płatków Norbert wrócił do stolika z nałą miseczką i talerzem z omletem. Przy stoliku siedziało jeszcze kilku innych pacjentów ośrodka, jednak Nash ich nie znał. Nigdy z nimi nie rozmawiał. Po zjedzeniu tęczowego śniadania Nash udał się do toalety, jednak tam nie zabuerał już ze sobą Norberta. Dawał sobie sam ze wszystkim radę. Umył swoją twarz a następnie zęby po czym usłyszał, że Norbert wszedł do toalety. Oznajmił mu, żby udał się na salę obrad, gdyż dyrektor ośrodka ma dla pacjentów ważną wiadomość. Sala obrad była miejscem, w którym co jakiś czas wszyscy pacjenci ośrodka spotykali się, aby można było im przekazać ważne informacje. Nash z racji tego, że nie chciał być ostatni i wchodzić na ogromną salę skupiając na sobie spojrzenia wszystkich szybko wyniegł z toalety i poszedł z Norbertem na salę. Oczywoście na sali panował ogromny gwar, jednak bardzo szybko dyrektor ośrodka wszedł na prowizoryczną scenę i przemówił. Nash tym razem dobrze wsłuchał się w jego słowa i zrozumiał większość z nich:
Dzisiaj będziemy u nas gościć studentów stusiujących psychologię. Przeprowadzą z wami rozmowę, która pomoże im w ćwiczeniach do egzaminu. Każdy proszony jest o opuszczenie sali i zajęcie miejsca w swoim pokoju wraz z opiekunem.
Norbert pokiwał tylko głową i pociągnął Nasha do jego pokoju. Przyniósł słynne niebieskie krzesło, które Nash dobrze znał. Zawsze gdy Norbert z nim rozmawiał on zajmował miejsce na tym krześle. I tym razem również je zajął. Następnie Norbert przyniósł takie same, tylko że czerwone krzesło i postawił je naprzeciwko Nasha. Sam stanął w kącie pokoju. Nash wpatrywał się w niego przez moment, gdy nagle drzwi pokoju się otworzyły i odrobinę go przestraszyły. Ujrzał w nich wysoką postać o ciemnych, lokatych włosach. Spojrzał na swoje łóżko, gdyż nie był przezwyczajony, do kontaktu wzrokowego z osobami z zewnątrz. Gdy dziewczyna jednak odchrząknęła spojrzał na nią z nijakim wyrazem twarzy.

View more

I przydzieliła zadania. Brunetka miała za zadanie podejść do pokoju wyznaczonego przez opiekuna, i przeprowadzić krótki wywiad z jednym z mieszkańców ośrodka. Opiekun otworzył jej drzwi do pokoju Nasha, poznala jego imię po drodze ich przechadzki. Oczywiście (...)

Crystal High
~

W końcu doszli do ustalonego miejsca. Dziewczyna rozejrzała się dookoła, oblizała usta z zdenerwowania i wraz za innymi uczniami oraz panią weszła do ośrodka. Od razu tam powitała ich główna z opiekunek tego zakłądu. Wyjaśniła im najwazniejsze zasady(...)

Crystal High
~

Usiadła na swoim miejscu z szerokim uśmiechem. Od rudowłosej pani psycholog dowiedziała się że dzisiaj mają odwiedzić zakład psychiatryczny. Oczywiście wszystko będzie pod nadzorem, aby ucznią nie stała się krzywda . Po godzinnej pogadance wraz z przechadzką (...)

Crystal High
~

weszła do budynku szkoły. Dzisiaj praktycznie nikogo nie było, wszyscy mieli zajęcie z nauczycielami od danego kierunku. Tak jak właśnie Crystal. Udała się do sali gdzie pani Smith miała im wszystko wytłumaczyć, gdzie dzisiaj pójdą na wycieczkę i co tam będą robić (...)

Crystal High
~

i poszła do przed pokoju. Ubrała na stopy swoje czarne trampki, do ręki wzięła kurtkę i wyszła z domu. Poniewaz była już jesień, liście spadały z drzew, było juz oczywiście chłodniej. Ciemnowłosa szła z lekkim uśmiechem, poniewaz uwielbiała taką pogodę. Po 15 minutach wędrówki (...)

Crystal High
~

jedzenia pobiegła na górę do swojego nie za dużego pokoju. Spakowała najpotrzebniejsze rzeczy do plecaka, i zbiegła z powrotem na dół. Musiałą przyznać że poranki zawsze miałą takie zabiegane jak w tej chwili. Przetarła usta dłonią po napiciu się wody na zwilżenie gardła (...)

Crystal High
~

oprócz wymalowania rzęs. Rozczesała włosy. Wszystkie te czynności zajeły jej jakieś 20 minut. Zbiegła na dół, gdzie zobaczyła swoją matkę. Uśmiechnęła się do niej lekko siadając do stołu. Zaczęła konsumować swoje śniadanie, w postaci musli. Po jakiś 10 minutach dośc energicznego (...)

Crystal High
~

w rozwiązywaniu ich. Przeczesując swoje ciemne loki wstała z łóżka i pokierowała się zaraz do łazienki. Oczywiście wykonała poranne czynności takie jak umycie zębów, czy przepłukanie twarzy. Ubrała się w ciemne legginsy, oraz zwykłą białą bluzkę. Z twarzą nie zrobiła nic specjalnego (...)

Crystal High
~

zaspane oczy piąstkami i podniosła się do pozycji siedzącej. Dzisiaj jej wychowawczyni miała dla niej niespodziankę. Crystal od pewnego czasu uświadomiła sobie kim chcę być, chciała być psychologiem, lub psychiatrą. Chciała słuchać czyiś problemów, a potem po prostu pomagać (...)

Crystal High
~

Po jej pokoju rozlęgł się głośny dźwięk budzika. Dźwięk którego nienawidziła, ale który jednak musiał dzwonić codziennie z rana. Wyrwała się z krainy snu, i marzeń otwierając oczy. Jej wzrok zatrzymał się na suficie, białym niczym włosy jej matki suficie. Przetarła swoje nieco jeszcze (...)

Crystal High
~

Która para butów jest Twoją ulubioną? Fotki!

Yup, yup, yup.
Nazywam się Nash i szczerzę mogę udawać, że jestem miły, mogę udawać że mi zależy, ale czy kiedyś tak będzie? Nie obiecuję. Mam osiemnaście lat, więc umiem za siebie odpowiadać i wiem w co się pakuję. Nie jestem dzieckiem. Trudno się we mnie zadużyć. W pewnym momencie swojego życia, powiedziałem sobie że oleje wszystko. Wyznaczę sobie inną drogę, a mój kompas wyjątkowo będzie wskazywał południe. Poszedłem za głosem pewnej tajemniczej duszy, która doprowadziła mnie tutaj. Do szkoły specjalnej dla ludzi innych. Ja nie sądzę że jestem inny. Moja mama tak sądzi. Nie mam przyjaciół i mieszkam w 'izolatce'. Tak moi opiekunowie nazywają mój pokój. Opiekunowie są bardzo mili. Czasami gdy raz mi coś mówią, widzę tylko ruchy ich ust, jednak nie słyszę co mówią. Czasami muszą mi wytłumaczyć jeszcze raz. Mam młodszą siostrę. Tak mówiła mama, gdy jeszcze do mnie przychodziła. Nie poznałem jej. Mam jej zdjęcie, zawsze noszę je w portfelu. Ma na imię Skylynn. Mój tutejszy dom nazywa się 'Psychiatryk'. Tak go nazywają ludzie z zewnątrz. Ludzie z zewnątrz często dziwnie się na mnie patrzą. Mówią, że moje oczy są paranoiczne. Nie wiem co to znaczy. Moją edukację zakończyłem na dziesiątym roku mojego życia. Ludzie z zewnątrz są też w moim wieku. Czasami przychodzą i ze mną rozmawiają. Często ich do końca nie rozumiem. A wtedy mówią mi 'dobrze, już koniec na dziś'. I sobie idą. A ja zawsze siedzę na takim niebieskim krześle. I siedziałem i obserwowałem. Lubię mój pokój. Mam w nim łóżko. I tylko łóżko. Opiekunowie powiedzieli mi kiedyś, że nie mogę mieć w pokoju innych rzeczy, bo mógłbym zrobić sobie krzywdę. Nie mam balkonu, bo mógłbym przez niego wyskoczyć. Tak powiedzieli opiekunowie. Nie wiem czy bym to zrobił.
Gdy mama odwiedziła mnie ostatni raz, powiedziała 'trzymaj się synku. Zobaczymy się niebawem'. I wtedy poznałem coś takiego jak kłamstwo. Miesiąc później powiedziałem opiekunowi, że nie lubię kłamstw. A on tylko pokiwał głową. I tak wyglądało moje życie. Do dziś.

View more